Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






Z grupą TRZASK w Japonii - s. 16-17 Michał Ciągło (IIA) opowiada nam o swojej pasji - s. 14-15



OD REDAKCJI K I N G

Ferie, ferie i … po feriach. Po zimowych rozrywkach czas wrócić do szkoły Naszym czytelnikom oddajemy do rąk kolejne wydanie gazetki szkolnej.. By milej rozpocząć kolejny miesiąc nauki, z KINGIEM w ręku, przypomnijmy sobie co działo się w styczniu i lutym, w naszej szkole. Zaczęliśmy nowy okres, nowy rozdział, a przed nami nowe wyzwania, sprawdziany, kartkówki, porażki, sukcesy, zaskoczenia. Czego chcieć więcej? Może jedynie tego, by ten nowy okres stał się jeszcze lepszy niż poprzedni. Dajmy z siebie wszystko, pokażmy, na co nas stać. Oczywiście, nie dajmy się zwariować. Czasem trzeba przystanąć i dostrzec piękno otaczającego nas świata. Najważniejsze, by do wszystkiego podchodzić z odrobioną rozsądku i dobrego humoru. Zatem zapraszamy do lektury kolejnego numeru. Podarujcie sobie odrobinę odpoczynku z KINGIEM :) Redaktor Możecie również obejrzeć naszą gazetkę na platformie internetowej www.mam.media. org Adres redakcji: Szkoła Podstawowa im. św. Ojca Stanisława Papczyńskiego w Podegrodziu 33-386 Podegrodzie 6 Skład redakcji w roku 2017/2018 Redaktor Qmama: Katarzyna Szabla Grafik: Maria Owsiak Dziennikarze: Aleksandra Kwoka - Wyżycka Ewa Bobak Monika Rams Patrycja Wójcik Mariola Maciuszek Klaudia Łatka Magdalena Kowalczyk Zuzanna Janor Maria Zięba Szymon Kowalski Jakub Pajor Oliwia Ruchała Magdalena Duda Opiekun gazetki Monika Weremczuk Okiem Dyrektora II Koncert Noworoczny

K I N G ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA

Droga Młodzieży. Zacznę od sentencji Horacego "Odważ się być mądrym". Mądrość to - według definicji - pewnego rodzaju umiejętność, która sprawia, że potrafimy podejmować takie decyzje, które w dłuższej perspektywie dają dobre rezultaty. Mądrość to nie tylko wykształcenie. To cecha, którą trzeba w sobie wypracować. Osoby inspirujące do mądrości muszą same znaleźć swoje miejsce. Inteligencja to nie wszystko. Liczy się także otwartość na świat oraz ludzi i ich doświadczenia. Ludzie mądrzy potrafią widzieć szerzej i przewidywać konsekwencje swoich wyborów. Odznaczają się przede wszystkim zdolnością do pogłębionej refleksji. Wiedza i mądrość w czasach nowoczesnych technologii informacyjnych zyskały na wadze. Mimo tego, bycie mądrym wciąż nie jest łatwe, bo bycie mądrym - to bycie innym. To posiadanie pewnej przewagi , a więc stanowienie jakiegoś „zagrożenia”. Elementem mądrości jest autentyczne współczucie, a to nie jest łatwe w życiu. Potrzeba refleksji, która nie przychodzi zbyt łatwo, nie pozwala dostrzec, jacy jesteśmy my sami, jakie mamy ograniczenia, a jakie mają potrzeby Ci z „drugiej strony”? Na koniec, nie jest ważne, czy ktoś jest mądry, czy nie jest, ważne jest to, czy dąży do mądrości, czy nie. Z życzeniami, by każdy z Was chciał i miał odwagę być mądrym. Dyr. Krystyna Dąbrowska KONKURSY PRZEDMIOTOWE I TEMATYCZNE >>>> ETAP WOJEWÓDZKI Gratulujemy!!! GIMNAZJUM historia Marek Bugno IIID j. angielski Emilia Bochniarz z IIID Konkurs Historyczny "Mój region - Moja Duma, Moje Miasto - Moja Duma" Katarzyna Szabla (2a) Damian Gomółka (2b), Mateusz Żelasko (7c), Marcin Duda (3c), Weronika Duda (7a), Anna Idziorek (7b), Piotr Koszyk (7a), Roksana Stachoń (7b), Krystian Ciapała (7a) Po raz drugi w naszej szkole pani Małgorzata Liber, nauczycielka muzyki, zorganizowała Koncert Noworoczny w wiedeńskim stylu w ramach cyklu spotkań z „żywą muzyką”. Koncert poprowadzili: Barbara Pasoń z klasy II C gimnazjum i Jakub Pajor z klasy VII b. Wszyscy uczniowie naszej szkoły mogli uczestniczyć w koncercie wzorowanym na Koncercie Noworocznym Filharmoników Wiedeńskich. Repertuar obejmował: - taniec zgromadzonej publiczności do najbardziej znanego walca Johana Straussa syna pod tytułem „Nad pięknym modry Dunajem”, - pastorałkę pt. „Od serca do ucha” w wykonaniu uczennicy klasy Ia Nadii Dudy, - pokaz i opis ksylofonu przez ucznia klasy VII b Kacpra Porębę, który następnie zagrał melodię „ Joy to the World” - prezentację zabawy zręcznościowej „Speed stack” przez Karolinę Stolarczyk uczennicę klasy IV a, - fragment Serenady „Eine Kleine Nacht Musik” Wolfganga Amadeusza Mozarta w wykonaniu kwintetu skrzypcowego w składzie: Olga Skut kl.V b, Emilia Mynarek kl. VI a, Wiktoria Fryzowicz kl. VI b, Anna Bodziony kl. III C oraz Jerzy Jurkowski kl. III A, - występ Chór „Wiolino” pod dyrekcją pani Małgorzaty Liber, który wykonał kolędę „Dzisiaj w Betlejem” w układzie na dwa głosy oraz pieśń Zulusów pt. „Siyahamba”. Chórowi akompaniował Kacper Poręba na bongosie. Zgromadzona publiczność opuszczała salę w rytmie „Marsza Radetzkiego” Johanna Straussa ojca.

ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA K I N G Podsumowanie wyników za I okres roku szkolnego

Średnie ocen poszczególnych klas 1. IIId – 3,87 2. IIIc – 3,78 3. IIIa – 3,75 4. IIb – 3,74 5. VIIa – 3,67 6. VIIb – 3,53 7. IIc – 3,50 8. IIIb – 3,48 9. IIa – 3,32 10. VIIc – 3,26 Uczniowie wyróżniający się w nauce VIIa Koszyk Beata 4,93 zachowanie wzorowe Rostocki Kamil 4,79 zachowanie bardzo dobre VIIb Krół Kacper 4,79 zachowanie bardzo dobre VIIc Żelasko Mateusz 5,29 zachowanie wzorowe IIa Szabla Katarzyna 4,93 zachowanie wzorowe IIb Jurczak Łukasz 5,07 zachowanie wzorowe Gomółka Damian 5,00 zachowanie wzorowe Maciuszek Karolina 4,93 zachowanie wzorowe Grońska Oliwia 4,86 zachowanie wzorowe Kasprzycka Martyna 4,86 zachowanie wzorowe IIc Wojnarowska Katarzyna 5,00 zachowanie wzorowe IIIa Orzeł Justyna 4,80 zachowanie wzorowe Olszak Jakub 4,79 zachowanie bardzo dobre IIIc Gancarczyk Justyna 4,87 zachowanie wzorowe IIId

K I N G ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA

Lorczyk Justyna 5,13 zachowanie wzorowe Bochniarz Emilia 4,86 zachowanie wzorowe Uczniowie wyróżniający się w olimpiadach, konkursach wiedzowych, artystycznych i sportowych VIIa Krystian Ciapała Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki) Weronika Duda Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki) Beata Koszyk Małopolski Konkurs Humanistyczny (etap rejonowy) Piotr Koszyk Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki) Jakub Potoczny Małopolski Konkurs Języka Angielskiego (etap rejonowy) VIIb Anna Idziorek Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki) Roksana Stachoń Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki) VIIc Mateusz Żelasko Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki), Małopolski Konkurs Matematyczny (etap rejonowy) IIa Katarzyna Szabla Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki), Małopolski Konkurs z Fizyki (etap rejonowy) IIb Damian Gomółka Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki) Łukasz Jurczak Małopolski Konkurs Historyczny (etap rejonowy) IIIa Justyna Orzeł Małopolski Konkurs Biologiczny (etap rejonowy) Aleksandra Kwoka - Wyżycka Małopolski Konkurs Biologiczny (etap rejonowy) Jakub Olszak Małopolski Konkurs z Fizyki (etap rejonowy) IIIc Marcin Duda Małopolski Konkurs Historyczny „Mój Region - Moja Duma - Moje Miasto - Moja Duma” - etap III (wojewódzki) Ewa Malaga Małopolski Konkurs Języka Polskiego (etap rejonowy) Anna Popardowska Małopolski Konkurs Języka Polskiego (etap rejonowy) IIId Marek Bugno Małopolski Konkurs Historyczny (etap wojewódzki)

ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA K I N G

Emilia Bochniarz Małopolski Konkurs Języka Angielskiego (etap wojewódzki), Małopolski Konkurs Języka Polskiego (etap rejonowy) Zuzanna Gancarczyk Małopolski Konkurs Języka Angielskiego (etap rejonowy), Małopolski Konkurs Języka Polskiego (etap rejonowy) Zuzanna Laciuga Małopolski Konkurs Języka Polskiego (etap rejonowy) Justyna Lorczyk Małopolski Konkurs Języka Polskiego (etap rejonowy) Uczniowie ze 100% frekwencją Koszyk Beata (7a), Zuzanna Janor (7c), Łukasz Jurczak (2b), Migacz Aleksandra (2c), Wojnarowska Katarzyna (2c), Dyrek Jakub Paweł (3a), Maciuszek Mateusz (3a), Rams Monika (3b) DZIEŃ ŻYCZLIWOŚCI

K I N G ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA

Dnia 2 lutego obchodziliśmy w naszej szkole Dzień Życzliwości. Samorząd Uczniowski ogłosił konkurs na wierszyk lub rymowankę dotyczącą życzliwości. Zwyciężyły uczennice Kinga Potoniec, Monika Potoniec, Monika Rams. Napisały wiersz „Życzliwość” – który zamieszczamy poniżej Dzień życzliwości drugiego lutego, Więc się uśmiechnij drogi kolego. Dziś trzy magiczne słowa śmiało używamy, I zasady jak ich używać świetnie pamiętamy. Dziś każdy z nas dobrze się czuje, Gdy ktoś nas uśmiechem obdaruje. Więc dziś pamiętaj o tym kolego, W dniu życzliwości życzymy Ci wszystkiego wesołego. O dniu życzliwości zawsze pamiętamy I każdego z Was zawsze pozdrawiamy. Wystarczy tylko użyć słów: proszę, przepraszam I dziękuję, a każdego dokoła uraduję. Wyróżnienia otrzymali uczniowie: Ewa Malaga kl. III c Oliwia Niemiec kl. VII c Kacper Poręba kl. VII b Kamil Oleś kl. II c Z nami bezpieczniej - akcja edukacyjna w naszej szkole 15 stycznia 2018 odbyły się zajęcia z zakresu profilaktyki, prowadzone przez funkcjonariuszy Straży Granicznej z udziałem psów do wykrywania narkotyków, w ramach programu "Z nami bezpieczniej". Celem programu było m.in. uświadomienie młodym ludziom zagrożeń czyhających na nich w codziennym życiu i skutków z nich wynikających oraz promocja zdrowego stylu życia, a przez to zmniejszenie zasięgu zachowań ryzykownych. Zajęcia prowadzone są dwuetapowo. W pierwszym etapie zajęć, funkcjonariusze wchodzą do klas, wraz z psem do wykrywania narkotyków. Kolejny etap to udział uczniów w zajęciach profilaktycznych, które mają na celu uświadomienie skutków zdrowotnych i odpowiedzialności prawnej za używanie i posiadanie narkotyków. Szkoła w Podegrodziu już od kilku lat współpracuje w tym zakresie z Karpackim Oddziałem Straży Granicznej, a zajęcia te są przez młodzież oczekiwane i bardzo dobrze odbierane.

CZY WIESZ, ŻE K I N G

Urodziła się 15 lutego 1910r. w Warszawie. Jej ojciec, Stanisław Krzyżanowski, był lekarzem społecznikiem, leczył między innymi ubogich Żydów. Był również zaangażowany w działalność niepodległościową. Irena w wieku dwóch lat zachorowała na koklusz, co skłoniło Krzyżanowskich do przeprowadzenia się z Warszawy do uzdrowiska w Otwocku. W 1917 roku Stanisław Krzyżanowski zmarł, zaraziwszy się tyfusem plamistym od jednego z pacjentów. W 1920 Janina Krzyżanowska przeprowadziła się z córką do Tarczyna, a następnie do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie mieszkała jej rodzina. W Piotrkowie poznała swego przyszłego pierwszego męża Mieczysława Sendlera. W 1939 roku Irena Sendlerowa skończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała przed wojną w Sekcji Pomocy Matce i Dziecku przy Obywatelskim Komitecie Pomocy Społecznej, a potem w Wydziale Opieki Społecznej. Po wybuchu II wojny światowej Irena Sendlerowa nadal zajmowała się pomocą społeczną. Była też świadkiem nasilających się represji wobec Żydów - w grudniu 1939 roku wprowadzono nakaz noszenia Gwiazdy Dawida, do listopada 1940 roku w utworzonym w Warszawie getcie zamknięto ponad 400 tysięcy Żydów. W 1941 roku Hans Frank wydał zarządzenie zabraniające Żydom opuszczania getta, a Polakom udzielania im pomocy, pod karą śmierci. Irena Sendlerowa zaczęła pomagać Żydom długo przed powstaniem getta warszawskiego. Jako pracownik ośrodka pomocy społecznej otrzymała przepustkę do getta, gdzie nosiła Gwiazdę Dawida jako znak solidarności z Żydami oraz jako sposób na ukrycie się pośród społeczności getta. W grudniu 1942 świeżo utworzona Rada Pomocy Żydom „Żegota” mianowała ją szefową wydziału dziecięcego. Współpracowała z polską organizacją pomocową, działającą pod niemieckim nadzorem i zorganizowała przemycanie dzieci żydowskich z getta, umieszczając je w przybranych rodzinach, domach dziecka i u sióstr katolickich w Warszawie. Przez cały czas trwania akcji wyprowadzania dzieci z getta Irena Sendler prowadziła ich kartotekę, zapisując ich dane na małych rulonikach papieru. Karteczki te zostały potem zakopane w słoiku pod jednym z drzew w ogródku jednej z łączniczek. Do dziś rośnie przy ulicy Lekarskiej 9 jabłonka, pod którą ukryte były informacje o dzieciach. Irena Sendler za swoją działalność została aresztowana w 1943 przez Gestapo, była torturowana i skazana na śmierć. „Żegota” zdołała ją uratować, przekupując niemieckich strażników. Była jedyną osobą, która wiedziała, gdzie są uratowane dzieci – uratowała ich około 2, 5 tysiąca. Kiedy w 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie, Irena Sendlerowa zgłosiła się jako pielęgniarka do najbliższego punktu sanitarnego. Opiekowała się rannymi w powstańczym szpitalu. Po wojnie pracowała na rzecz dzieci, m.in. tworzyła domy sierot, pracowała w Wydziale Zdrowia i Opieki Społecznej, powołała Ośrodek Opieki nad Matką i Dzieckiem, była jednym z założycieli Ligii do Walki z Rasizmem. Pracowała w szkołach medycznych. Dane jej było doświadczyć, równie ciężkich jak ze strony gestapo, prześladowań komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa – straciła dziecko w więzieniu W PRL zupełnie o niej zapomniano, co może dziwić, bo przecież kierowany przez nią zespół uratował od zagłady dwa razy więcej Żydów niż znany na całym świecie Oskar Schindler. Przesądził o tym jej AKowski rodowód. W 1947r. poślubiła Stefana Zgrzembskiego (właściwie Adama Celnikiera, Żyda, którego poznała w latach uniwersyteckich. Miała z nim troje dzieci: Janinę, Andrzeja i Adama. Ostatnie lata życia spędziła w gościnie w domu prowincjalnym Bonifratrów w Warszawie. Irena Sendler zmarła 12 maja 2008 roku w szpitalu przy ul. Płockiej w Warszawie. Pogrzeb odbył się 15 maja 2008 na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. W Polsce zainteresowanie osobą Ireny Sendlerowej wzrosło, kiedy odkryły ją cztery uczennice z amerykańskiej szkoły z Uniontown. To one, między innymi pisząc i wystawiając sztukę teatralną, zatytułowaną „Życie w słoiku” spowodowały, że prawda o bohaterstwie Ireny Sendlerowej i liczbie uratowanych przez Nią dzieci została poznana najpierw w Stanach Zjednoczonych – potem w Polsce. Najważniejsze odznaczenia Ireny Sendlerowej - Złoty Krzyż Zasługi (1947), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1963), Medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata (1965), Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (1996), Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (2001) Order Orła Białego (2003) Order Uśmiechu (2007)





CZY WIESZ, ŻE K I N G pieniędzy na rzecz Czeczenów. Jego stan zdrowia wciąż się pogarszał, chorując na astmę prawie nie opuszczał łóżka. Zmarł 28 lipca 1998 roku w Warszawie. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim. Przed śmiercią zdążył jednak wydać "Epilog burzy". Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego. Zbigniew Herbert wydał także zbiory esejów i opowiadań, m. in.: "Martwa natura z wędzidłem", "Barbarzyńca w ogrodzie", "Labirynt nad morzem", "Rekonstrukcja poety"; dramatów, m. in.: "Jaskinia filozofów" "Drugi pokój". Jest laureatem wielu prestiżowych nagród, m. in.: Nagrody Pierścienia i tytuł Księcia Słowa, Nagrody Fundacji im. Kościelskich, Nagrody im. Petrarki, Nagrody, im. J. Parandowskiego. W swojej poezji wyrażał umiłowanie wolności, wiarę w godność jednostki i jej moralną siłę. Patriotyzm rozumiał jako miłość surową, wymagającą solidarności z poniżonymi i cierpliwej pracy nad przywracaniem pojęciom ich rzeczywistych znaczeń.

Zbigniew Herbert był poetą, dramatopisarzem, eseistą, autorem słuchowisk. Urodził się w 1924 roku we Lwowie. Jego rodzina pochodziła prawdopodobnie z Anglii. Herbert uczył się w Państwowym VIII Gimnazjum i Liceum im. Króla Kazimierza Wielkiego. Podczas okupacji hitlerowskiej uczęszczał na tajne komplety naukowe, w których zdawał maturę. Równocześnie w tym czasie, wstąpił do Armii Krajowej. Rozpoczął studia na Filologii Polskiej, na Uniwersytecie we Lwowie, które był zmuszony przerwać z powodu wkroczenia wojsk radzieckich na wschodnie tereny Polski. Udał się do Krakowa, gdzie studiował ekonomię, a w następnych latach pobierał nauki na uniwersytecie w Toruniu. Natomiast w 1950 roku przeniósł się do Warszawy, w której studiował filozofię. W tym czasie, mieszkając w bardzo trudnych warunkach, aby móc się uczyć, podejmował się każdej pracy. Będąc członkiem Związku Literatów Polskich, z którego wystąpił w 1951 roku, wracając do niego po 4 latach. Nie chciał poddawać się panującemu wówczas nurtowi socrealistycznemu, publikował recenzje na łamach różnych periodyków, kryjąc się pod pseudonimami. Dopiero 3 lata po śmierci Stalina, w 1956, kiedy rozpoczęła się tzw. odwilż, Herbert mógł zadebiutować, wydając tomik "Struna światła" (wcześniej publikował na ramach gazet). Rok później ukazał się kolejny zbiór wierszy pt. "Hermes, pies i gwiazda". Wydanie własnej twórczości przyniosło poecie poprawę sytuacji materialnej. Dzięki temu mógł rozpocząć podróże po Europie, które stały się jego pasją. Odwiedził Austrię, Francję, Anglię, Włochy, Szkocje, Grecję, Niemcy, Belgię, Holandię. Skutkiem podróży do krajów śródziemnomorskich było wydanie "Barbarzyńcy w ogrodzie". Zbigniew Herbert wyjechał również do Stanów Zjednoczonych. Podróże poety nie miały zawsze charakteru jedynie turystycznego. Podczas wyjazdów, często brał udział w festiwalach literackich lub prowadził wykłady na tamtejszych uniwersytetach. W 1961 roku wydał "Studium nad przedmiotem". W marcu 1968 roku ożenił się z Katarzyną Dzieduszycką, a rok później ukazał się kolejny zbiór wierszy pt. "Napis". Popularny tomik "Pan Cogito", z którym poeta najczęściej jest identyfikowany został wydany w 1974 roku. Zbigniewowi Herbertowi nie była obojętna sprawa demokracji i wolności słowa w naszym państwie. Był sygnatariuszem "Listu 17", broniącego członków Ruchu organizatorem protestów ZLP przeciwko cenzurze. Sprzeciwiał się zmianom w konstytucji PRL, podpisując "Memoriał 59". Przez 6 lat przebywał w Niemczech, Austrii i we Włoszech, skąd wrócił w 1981 roku. Stał się członkiem zespołu redakcyjnego pisma Zapis. W czasie stanu wojennego wspierał działania opozycji, uczestnicząc m. in. nielegalnych uroczystościach i publikując w tzw. drugim obiegu. Stał się symbolem sprzeciwu przeciwko komunistycznym władzom, dążenia ku wolności i wyrazem oporu oraz sprzeciwu. W 1983 roku wydał "Raport z oblężonego miasta i inne wiersze", a w 1990 ukazał się tomik "Elegia na odejście". W 1992 roku, w wolnej już Polsce, powrócił do Warszawy, wydając "Ravigo". Opowiadał się w tym czasie za dekomunizacją elit, protestował przeciwko obojętności na los Kurdów, organizował zbiórką Na "Zemście" w teatrze STU w Krakowie ŁYŻWY + LODOWISKO = ŚWIETNA ZABAWA ZESPÓŁ EXPERYMENT

K I N G SZKOLNY KALEJDOSKOP

Uczniowie klas II w lutym mieli nie lada atrakcję - wycieczkę teatralną do Krakowa. Głównym celem tej eskapady (6/02/2018), w której towarzyszyli im nauczyciele - panie Janur, Weremczuk i Janik - był kultowy już wieczorny spektakl w teatrze Scena STU – “Zemsta“ Aleksandra Fredry w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego. Ta rewelacyjna komedia stała się okazją do ukazania wirtuozerii wielu krakowskich aktorów, najbardziej zaś, do łez, rozbawił publiczność znakomity Łukasz Rybarski w roli Papkina, natomiast odtwórca Cześnika - Dariusz Gnatowski - znany naszym uczniom z telewizyjnego serialu - też wzbudzał sensację. Komedia o ludzkich słabościach i wadach z dowcipnymi dialogami i w wybitnych aktorskich kreacjach bardzo nas urzekła. Humor, żywiołowość i bliski kontakt aktorów z publicznością sprawił, że teatralny wieczór był bardzo udany. Może nie było tańców na lodzie, ale niezwykłe figury pojawiły się na lodowisku w Nowym Sączu. Ich wykonawcami byli nasi uczniowie klas siódmych. W czwartek (8.02) klasy VIIa i b jeździły na miejskim lodowisku. Pogoda była sprzyjająca, a humory dopisywały. Pomimo że upadki się zdarzały, pomysłów na zabawy było wiele. 31. 01. zespół muzyczny Experyment wystąpił przed rodzicami i nauczycielami, koncertując na sali gimnastycznej podczas wywiadówki. Grają dla nas od wielu lat. Występuje w odnowionym składzie. Był wielokrotnie nagradzany w prestiżowych konkursach. Przewinęło się przez niego w ostatniej dekadzie kilkudziesięciu młodych muzyków i wokalistów. Zespół prowadzi p. Grzegorz Krawczyk.

ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA K I N G K I N G ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA Podegrodzcy wolontariusze WOŚP jak zwykle niezawodni! Kolejny już rok z rzędu w akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy brali udział wspaniali wolontariusze z naszej szkoły. W tym roku było aż 49. Jak zwykle otrzymali identyfikatory, czerwone serduszka i puszki, do których przez całą niedzielę - 14 stycznia 2018r. zbierali pieniążki od wszystkich, którzy wspierają tę szczytną akcję niesienia pomocy. Piękna i słoneczna niedziela okazała się bardzo pracowitym dniem dla sztabu WOŚP w Podegrodziu. Determinacja, optymizm oraz chęć niesienia pomocy wolontariuszy i nauczycieli sprawiły, że udało się nam zebrać 41 539, 85 zł. Dziękujemy za poświęcony czas i zaangażowanie. Jesteście super!!!

Jeżeli nad talentem nie pracujemy, to tak jakbyśmy go nie mieli – rozmawiamy z Michałem Ciągło z IIa o jego pasji MOJA PASJA

NASZE WYWIADY K I N G

Na co dzień Michał Ciągło jest uczniem drugiej klasy naszego gimnazjum. Jednak powodem, dla którego poprosiliśmy go o wywiad, są jego osiągniecia w slalomie kajakowym. Porozmawiamy z nim o kajakarstwie - sporcie ludzi wytrwałych, pewnych siebie i swoich umiejętności. Ludzi, którzy nie boją się rzucić w lodowatą kipiel górskiej rzeki, by zmierzyć się z jej siłą i nieobliczalną naturą. Dziennikarz: W ubiegłym roku zdobyłeś tytuł Mistrza Polski Młodzików w Slalomie Kajakowym. To duży sukces. Gratulujemy. A jak zaczęła się Twoja przygoda z tym sportem? Jak długo trenujesz kajakarstwo? Kajaki to miłość od pierwszego wejrzenia? Michał: Tak, to prawda, we wrześniu zdobyłem tytuł Mistrza Polski młodzików. Rok 2017 był dla mnie rokiem obfitującym w największe sukcesy. Swoją przygodę z kajakami rozpocząłem mając 10 lat. Zaczynałem na rzece Słomce - wpływającej do Dunajca - pod nadzorem rodziców. Oswajałem się z wodą, nurtem i falą. W 2013r. zostałem zawodnikiem grupy młodzików w Klubie „Start”. Początki były trudne. Wyzwania, które na mnie czekały trochę mnie przerosły. Ale z czasem, z każdym kolejnym treningiem strach mijał i zamieniał się w radość z każdego spływu. Dz: W jakim klubie sportowym jesteś zrzeszony? Czy klub Cię wspiera? M: Trenuję w Klubie sportowym START w Nowym Sączu z siedzibą przy ul. Kościuszki 2. Jestem zadowolony. Organizuje on dużo wyjazdów treningowych, jak i wyposaża nas w sprzęt niezbędny do treningów. Dz.: Na jakim rodzaju kajaku pływasz i gdzie pływasz, trenujesz? M: Pływam na kajaku slalomowym WAJDA Galaxy m, jest to popularny model kajaka. Głównym miejscem treningów jest tor kajakowy w Wietrznicy koło Łącka, lecz jest też sporo innych miejsc w Polsce do uprawiania tej dyscypliny - Kraków Kolna, Szczawnica, Krościenko, tor kajakowy w Leśnej (woj. dolnośląskie ) Drzewica (woj. łódzkie) i za granicą - Liptowski Mikulasz (Słowacja), Czechy – tam też wyjeżdżamy na zgrupowania. Dz: Dużo kosztuje sprzęt do uprawiania tej dyscypliny sportu? M: Ta dyscyplina jest kosztowna. Sprzęt - kajak i wiosło, jak i wyposażenie zawodnika (ubranie kajakarskie – razdex) kosztują niemało. Dz: Jak często masz treningi? Jak ciężko trzeba trenować, by zdobywać medale na różnych imprezach? M: Trenuję 5 - 6 razy w tygodniu około 2 godzin. Jest to męczące, ale sukcesy wynagradzają ten trud. Kajakarstwo slalomowe jest dyscypliną, w której oprócz siły liczy się praca, technika, skupienie i doświadczenie. Dz: Jest to sport, który uprawia się głównie latem. Czy w innych porach roku też trenujesz? Jak to robisz zimą? M: Lato jest porą, kiedy najwięcej czasu spędzam na wodzie. Treningi na wodzie rozpoczynamy już od wiosny do późnej jesieni - bez względu na pogodę. Treningi mamy zróżnicowane. W okresie zimowym wiosłujemy w klubie na sztucznym torze kajakowym na zmianę z treningami na siłowni, "Swoją przygodę z kajakami rozpocząłem mając 10 lat" Tor kajakowy w Leśnej Tor kajakowy w Leśnej

K I N G NASZE WYWIADY

basenie i nartach biegowych (tor biegowy w Ptaszkowej), jak i innymi aktywnościami sportowymi. Oprócz tego wycieczki piesze w góry, łyżwy. Dz: O czym myślisz, kiedy znajdujesz się na rzece i widzisz niebezpieczny nurt? Na czym polega Twoja współpraca - czy walka - z wodą? M: Podczas spływu jestem skupiony na tym, co robię. Nie można się rozpraszać i tracić głowy. Moim zadaniem jest spłynąć wyznaczonym torem. Ważna jest technika, ale liczy się także czas. Zdobywane doświadczenie oczywiście pozwala oswoić się z nurtem. W pewnym stopniu jest to walka z wodą, ale to ja szukam sposobu, by z nią współpracować, a to pozwala mi z nią współgrać. Dz: Czy miałeś jakieś ciekawe zdarzenie lub wypadek na rzece? Co wtedy z Twoim kajakiem? M: I to nie raz. Kiedy zaczynałem, miałem parę zdarzeń, w których zniszczyłem kajak i był do kasacji. Najczęściej dochodziło do zderzenia się z kamieniami, skałami. Kajak wtedy pęka i nabiera wody. Dz: Łatwo jest pogodzić obowiązki szkolne ze sportem? Jak sobie z tym radzisz? M: Robię co w mojej mocy, zdarza się, że mamy wyjazdy na obozy w czasie roku szkolnego i muszę się natrudzić, by nadrobić zaległości. Ale nauka ma też dla mnie duże znaczenie. Dz: Czy poleciłbyś uprawianie tego sportu innym? Jeśli tak, to dlaczego warto to robić? Co jest potrzebne, aby trenować kajakarstwo? M: Tak, polecam wszystkim ten sport. Będąc na kajaku odczuwam przyjemność z tego, co robię. Sprawia mi ogromną frajdę każdy czas spędzony na wodzie. Aby uprawiać ten sport należy być cierpliwym i pracowitym, dlatego że sukcesy przychodzą z czasem i trzeba na nie zapracować. Dz: Cechy, które powinien posiadać każdy dobry sportowiec, to... M: Uważam, że dobry sportowiec powinien być wytrwały, cierpliwy, chętny do pracy nad sobą i taki, którego porażka czy brak wygranej motywuje do dalszej i ciągłej pracy. Dz: Talent czy samodyscyplina, co jest, Twoim zdaniem, ważniejsze? M: Samodyscyplina – każdy może być mistrzem w swojej dyscyplinie, wystarczy mieć chęć do treningów i dawać z siebie wszystko. Dz: Dziękujemy Ci za udzielone odpowiedzi i życzymy wielu dalszych sukcesów sportowych! monikawer * kajakarstwo górskie – pływanie kajakiem po górskich rzekach lub innych ciekach wodnych o podobnym charakterze. Z TRZASKIEM podróżujemy po Japonii Z panem Samuelem Kempskim rozmawiają nasi dziennikarze >>>

ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA K I N G K I N G ZE SZKOLNEGO PODWÓRKA 5 lutego br. gościliśmy w naszej szkole już kolejny raz przedstawiciela grupy TRZASK. Jak sami o sobie mówią, ich celem jest rozpalenie ciekawości w młodych ludziach, pokazanie, że można żyć inaczej, spełniać marzenia o małych i wielkich podróżach. Tym razem pan Samuel Kempski – zabrał nas do Japonii. Poniżej krótka relacja ze spotkania oraz mały wywiad przeprowadzony przez naszych dziennikarzy Oliwię Ruchałę i Kubę Pajora. Nasi podróżnicy opowiedzieli nam, że chcąc zmniejszyć koszty postanowili nie nocować w hotelach, bo ceny noclegów w internecie były naprawdę wysokie. Chociaż jak już byli na miejscu, to okazało się, że można znaleźć noclegi w przystępnych cenach. Pojawiały się oferty, w których zamiast płacić 500 zł wydaje się 50 zł. Raz zapłacili rekordową sumę 68 zł za całą pięcioosobową ekipę. Są też noclegownie kapsułkowe. Łóżka są poukładane jak w ulu. Korzystają z tego zwykle pracownicy firm. Natomiast przed wyjazdem planowali, żeby zrobić Japonię pod namiotem. W tym kraju jest ponad 1000 darmowych kempingów i są one bardzo promowane wśród Japończyków. Problem w tym, że te kempingi znajdują się poza miastami. Żeby dostać się z takiego noclegu do centrum trzeba było pokonać 20 albo nawet 50 km. Postanowili zatem wynająć samochód i zrezygnować z superszybkich japońskich pociągów. Byli w piątkę, więc cena wynajmu takiego samochodu się rozłożyła i nie był to straszny wydatek. Pierwszego dnia… stali 7 godzin w korkach, ale później zaczęli korzystać z płatnych dróg, na których był mniejszy ruch. Drugiego dnia dojechali do Kioto, później byli w Hiroszimie, po drodze zobaczyli Osakę i jeszcze kilka mniejszych miejscowości. Generalnie poruszali się po największej wyspie Honsiu. Podróżując po Japonii mieli przyjemność spotkania z osobą, która będąc ośmioletnim dzieckiem przeżyła wybuch bomby atomowej zrzuconej na Hiroshimę. Pani Keiko Ogura opowiedziała o swoim życiu w trakcie wojny, o dniu wybuchu i o kolejnych dniach, miesiącach i latach po katastrofie. Katastrofie, która wpłynęła na bieg całego jej życia. Przetrwała tylko dzięki mądrości swojego ojca, który postanowił wyprowadzić się na obrzeża z centrum ale także uczciwość. Podczas tej podroży wypadła mi paczka chusteczek, a ja tego nie zauważyłem i szedłem dalej, a jedna kobieta biegła za mną około 500 m, aby oddać mi chusteczki. Byłem bardzo zdziwiony. O: Czy pana zdaniem podróżowanie może spowszednieć? P:Myślę, że tak – do podróżowania trzeba chęci. K: Odwiedził pan kilkadziesiąt krajów na rożnych kontynentach. Które z odwiedzonych miejsc jest panu najbliższe? P:Trudno powiedzieć. K: Jak wyobraża sobie pan swoją podróż marzeń? P: Myślę. że będzie to coś takiego jak w książce "80 dni dookoła świata". O:Jakie są pana plany na ten rok? P:W wakacje wyjeżdżam do Islandii. Jest to podroż zaplanowana na 100%. O i K: Dziękujemy za odpowiedzi na nasze pytania. P: Ja również dziękuję.

miasta, które wyparowało w wyniku eksplozji. Drugie spotkanie odbyło się z młodym Japończykiem Kenta Sato, który żyjąc niecałe 30 km od elektrowni w Fukushimie, opowiedział im o tym, jak to wyglądało dzień po dniu 11 marca 2011, kiedy to tsunami nawiedziło Japonię. Niesamowite dla nich było to, że gdziekolwiek się udali, to wszędzie ludzie byli uśmiechnięci! W Japonii wszyscy byli bardzo życzliwi i pomocni. Nawet, gdy nie umieli pomóc, to starali się jak mogli i przepraszali. Dla przyjezdnego są bardzo otwarci i mili. Jest tam też niebywale bezpiecznie. Można zostawić w samochodzie sprzęt elektroniczny wart kilkanaście tysięcy i nie trzeba się o nic martwić. Jest jeszcze kwestia segregacji śmieci. W ogóle Japończycy niesamowicie dbają o środowisko i szokujące dla naszych podróżników było to, że jak już mieli pełny worek śmieci z kempingu, to nie mogli znaleźć kosza na śmieci. Dopiero po kilku godzinach jazdy znaleźli kontenery pod jakimś sklepem - oczywiście trzeba było to wszystko posegregować, a napisy na koszach były po japońsku. Po dłuższej chwili przy pomocy przechodniów udało im się opróżnić worek. Jeśli ktoś ma jakieś śmieci, to zabiera je ze sobą - tego właśnie uczą w Japonii od dziecka, bo w szkołach nie ma sprzątaczek. Polska szkoła bez takiego personelu tonęłaby w brudzie, a tam jest zupełnie inna mentalność. Dzieci zostają po lekcjach i sprzątają po sobie sale. Logiczne więc jest, że lepiej od razu wrzucić papierek do kosza i iść szybko do domu, niż odgruzowywać własny bałagan. Na kempingach, na których byli można było spotkać tablice, które ostrzegały turystów, że za śmiecenie można dostać karę 5 lat więzienia lub kilkanaście tysięcy jenów. To daje do myślenia... Wynikiem takich działań są czyste ulice - nawet tak wielkiego miasta jak Tokio. Jest tam też dużo zieleni, a auta są napędzane energią elektryczną, dzięki czemu są bardzo ciche. To miasto ma mnóstwo drapaczy chmur i jest ogromne. Podróżnik przekazał nam jeszcze sporo informacji, m.in. mówił o świętej wyspy Miyajima, na której nie można się rodzić i umierać, dowiedzieliśmy się, kim są gejsze i jak wygląda ich życie – jedna z naszych koleżanek przymierzyła również kimono gejszy. Odwiedziliśmy Alpy Japońskie i zobaczyliśmy makaki kąpiące się w gorących źródłach. Zobaczyliśmy japońskie domy, mikroskopijne mieszkania w wielkich miastach i wstrząsoodporne wieżowce. Oliwia i Kuba: Dzień dobry czy moglibyśmy zadać panu kilka pytań? P: Witajcie. Proszę bardzo. Zamieniam się w słuch. K: Dlaczego wybrał pan Japonię i co było dla pana inspiracją do zorganizowania wyprawy, którą dzisiaj nam Pan przedstawił? P:Wybrałem Japonię, ponieważ każdy wie coś o Japonii, zaciekawiło mnie także to, że jest to kraj kwitnących wiśni, a najciekawsze jest to, że te wiśnie nie dają owoców. O:Jak wyglądały pana przygotowania do tej wyprawy? P:Przygotowywałem się czytając książki o tym kraju, oglądając filmy oraz programy telewizyjne naszych polskich podróżników. Zawsze przed wyprawą staramy się jak najwięcej dowiedzieć o danym miejscu, czytamy książki i przewodniki, przetrząsamy internet itd. Staramy się również określić mniej więcej, jaki będzie koszt wyprawy i pamiętam, że wyszły nam wtedy kosmiczne pieniądze. K:Co Pana najbardziej zaskoczyło w tej trasie, o której dzisiaj była mowa? P:Zaskoczyła mnie otwartość na ludzi, Sukces naszej uczennicy Izabeli Olchawy (IIA) podczas Zawodów Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych Młodzi strażacy na start Młodzi strażacy na start

WARTO WIEDZIEĆ K I N G

O bezpieczeństwo mieszkańców każdej gminy dbają jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Obowiązkowe przeszkolenie przechodzi każdy druh. Idealną okazją do zmierzenia wiedzy teoretycznej z realnymi wyzwaniami są zawody strażackie. W dniu 17.02.2018 na hali sportowej w Brzeznej przeprowadzono IV powiatowe Halowe Zawody im. Antoniego Bieniasa dla Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych w grupie dziewcząt i chłopców w klasyfikacji indywidualnej i drużynowej. W zawodach udział wzięło 335 strażaków młodzieżowców i 68 drużyn MDP. Uczennice naszej szkoły należące do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Podegrodziu, działającej przy miejscowej OSP odniosły olbrzymi sukces. Zawody były udane, a sukcesy naszych młodych reprezentantów pozwalają wierzyć, że podegrodzcy strażacy doczekają się godnych następców. Oto wyniki zawodniczek i zawodników drużyny z Podegrodzia: PIERWSZE MIEJSCE DZIEWCZĄT w klasyfikacji drużynowej !!! Klasyfikacja indywidualna dziewczyn: Izabela Olchawa z czasem 31,60 zajęła 3 miejsce Kinga Jodłowska z czasem 31,85 zajęła 4 miejsce Zuzanna Nawalaniec z czasem 33,66 zajęła 15 miejsce Justyna Lorczyk z czasem 34,33 18 zajęła miejsce Małgorzata Pasoń z czasem 39,66 70 zajęła miejsce Klasyfikacja indywidualna chłopców: Salamon Adrian z czasem 30,20 zajął 18 miejsce Franciszek Nawalaniec z czasem 33,47 zajął 49 miejsce Radosław Ogrodzki z czasem 37,09 zajął 91 miejsce Mateusz Bodziony z czasem 42,21 zajął 128 miejsce Krzysztof Pasoń z czasem 46,45 zajął 154 miejsce Wszystkim bardzo gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów. Słowa francuskiego pisarza – Balzaca „Nie istnieje sukces i wielki talent bez wielkiej siły woli” mogą być drogowskazem prowadzącym naszych młodych strażaków do kolejnych zwycięstw.

Z MYŚLĄ O NASTOLATKACH, CZYLI MODA, URODAK I N G

Dojrzewam - uczę się dbać o siebie Okres dojrzewania to czas, kiedy w ciele nastolatków następuje wiele zmian. Dowiedz się co zrobić, aby w tym czasie czuć się świeżo i komfortowo. Okres dojrzewania to czas, kiedy w Twoim ciele następuje wiele zmian. Niejeden nastolatek zaczyna pocić się bez powodu, przy czym często towarzyszy temu nieprzyjemny zapach. Są to zupełnie naturalne rzeczy. Co możesz zrobić, żeby pozbyć się tego problemu? Wszystko rozbija się o słynną już higienę osobistą. Wystarczy, że będziecie stosować się do kilku bardzo prostych zasad i wszystko wróci do normy. Najlepsze sposoby na to, aby zawsze czuć się świeżo i komfortowo to: • Codzienne mycie – zwróć szczególną uwagę na pachy i inne newralgiczne miejsca. Wybierz delikatny żel pod prysznic oraz weź ciepłą kąpiel. Dzięki temu pozbędziesz się bakterii, które wywołują nieprzyjemny zapach. Jeżeli pocisz się bardzo intensywnie, to korzystaj z prysznica częściej, niż 2 razy dziennie; Pamiętaj też o codziennej higienie jamy ustnej! • Noszenie oddychających ubrań – dobrym materiałem jest bawełna, która wchłania, a także przepuszcza powietrze lepiej niż tkaniny syntetyczne, takie jak poliester - nie noś obcisłych, przylegających do ciała ubrań wykonanych ze sztucznych materiałów. Pamiętaj, żeby codziennie zakładać świeżą bieliznę! • Stosowanie dezodorantu lub antyperspirantu - w drogeriach znajdziesz dezodoranty, które tylko maskują zapach potu oraz antyperspiranty zawierające składniki aktywne przyczyniające się do zmniejszenia potliwości;

WŁĄCZ DOBRY HUMOR K I N G

Mama mówi do syna: - Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda? - Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać! *** Spotkało się dwóch panów, jeden żali się drugiemu: - Wiesz Zenek, żona zrobiła się bardzo marudna i od pól roku mnie zanudza. Cały czas przychodzi z tym samym. - Z czym? - Chce, żebym wyniósł choinkę na śmietnik. *** Era internetu: - Tato, chciałam ci powiedzieć, że jestem zakochana. Adama poznałam na eDarling, potem zostaliśmy przyjaciółmi na Facebooku, często gadaliśmy na WatsApp, teraz oświadczył mi się przez Skype. - Córeczko, wobec tego weź ślub na Twitterze, dzieci kupcie na eBay, a jak ci się mąż znudzi, to wystaw go na Allegro... *** Jasiu siedzi w pierwszym rzędzie na koncercie symfonicznym z tatą i przygląda się basiście. Po chwili znudzony mówi: - Tato, jak ten pan przepiłuje te duże skrzypce, to już pójdziemy do domu? *** Blondynka wchodzi do sklepu i jej uwagę przyciąga błyszczący obiekt na półce. Zaciekawiona pyta: - Co to jest? - Termos - odpowiada sprzedawca. - Do czego służy- pyta znów blondynka - Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, natomiast zimne zimnymi - objaśnia sprzedawca. Blondynka kupuje jeden. Następnego dnia przynosi termos do pracy, a jej szef, blondyn, pyta: - Co to za błyszczący przedmiot? - Termos. - Do czego służy? - pyta szef. - Pomaga utrzymać gorące rzeczy gorącymi, a zimne zimnymi - wyjaśnia blondynka. - A co masz w środku? - pyta zaciekawiony szef. - Dwie filiżanki kawy i mrożony sok pomarańczowy. Zachęcamy do lektury!

K I N G MOJA BIBLIOTEKA

"Amoe 14" Federico Moccia Bohaterka Amore 14 ma czternaście lat. Podobnie jak jej koledzy i koleżanki, o których opowiada ta książka. To magiczny okres w życiu każdej nastolatki. Są przyjaciółkami i dzielą się swoimi sekretami. Są pierwsze skradzione pocałunki w cieniu klatki schodowej. Jest szkoła, żarty pod adresem nauczycieli i przygotowania do egzaminów. Jest najcudowniejsza babcia i pomocny superbrat. Są marzenia do spełnienia i takich, których spełnić się nigdy nie da. A miłość? Też jest – ta pierwsza, platoniczna, najbardziej wymarzona. Dla Caro tą miłością jest Massimilian, nastolatek przypadkowo spotkany w jednej z rzymskich księgarni. Czarne balerinki z kokardką, koncert zespołu Finley, kolorowy Smart… Wszystko zaczyna być nieważne. Caro zakochuje się w Massim. Tymczasem Massi zapada się pod ziemię, a Carolina nawet nie wie, jak się z nim skontaktować. Za wszelką cenę stara się odnaleźć chłopaka. Jednak wygląda na to, że wszystko sprzysięgło się przeciwko niej – jej rodzice ciągle się kłócą, nauczyciele ją gnębią, a ukochany brat postanawia wyprowadzić się z domu. Już dawno nie czytałam tak świeżej, zabawnej, a przy tym błyskotliwej i świetnie napisanej książki młodzieżowej. Amore 14 to powieść lekka i bardzo wzruszająca. Federico Moccia znakomicie oddaje nastroje i charaktery nastolatków. Jego książka to podróż przez uczucia, entuzjazm, z jakim spotyka się pierwszą miłość, ból niespodziewanego rozczarowania, tego pierwszego, przy którym zapiera nam dech, to strata bliskiej osoby. Amore14 to książka o wszystkich młodzieńczych emocjach, które się czuje w tym burzliwym okresie. Obserwowany przez czytelników rok z życia dziewczyny jest dla niej przełomowy. To właśnie teraz Caro doświadcza prawie wszystkiego po raz pierwszy. Carolina dorasta, dojrzewa. Choć jeszcze stoi w rozkroku pomiędzy dzieciństwem a dorosłością, coraz częściej zaczyna bardziej myśleć o swoim życiu. Staje się młodą kobietą coraz bardziej świadomą swojej osoby i świata, jaki jest wokół niej. Amore 14 jest bowiem powieścią o miłości. O bezgranicznej i pięknej miłości matki do dzieci, o pięknym uczuciu dwojga starszych ludzi, o pierwszej miłości – naiwnej, z początku nieszczęśliwej; o miłości do brata, do przyjaciółek. Pisarz na kartach swojej książki staje się czternastolatkiem i to z tej perspektywy opisuje bliskie osoby dla Caroliny. Książkę polecam każdemu! Tortille z grillowanym kurczakiem Mini tortille z indykiem i ananasem

KĄCIK SMAKOSZA K I N G

Tortilla – apetyczne i smaczne drugie śniadanie do szkoły. Z szynką, serem, pomidorem... Zwykła bułka na drugie śniadanie szybko się znudzi. Poszukajmy więc pomysłów, by przekąska do szkoły, czy do pracy, była atrakcyjna na tyle, żeby została zjedzona ze smakiem. Dzisiaj propozycja, która u wszystkich zda egzamin. Tortilla. Można włożyć do niej mnóstwo pyszności, zapakowanie nie stwarza problemu, a podczas jedzenia nie brudzimy rąk. Śniadanie idealne? Tortilla. Może być naprawdę zdrowa, jeśli wybierzesz taką, która w składzie ma mało chemii, a kaloryczny sos zastąpisz lekkim dressingiem. Z czym ją jeść? Na przykład z twarożkiem, warzywami i pastą z awokado lub grillowanym kurczakiem, pomidorem, sałatą, ogórkiem i papryką. Kurczaka możesz zastąpić indykiem lub zwykłą szynką pokrojoną w kostkę. Sos możesz zrobić z jogurtu greckiego i przypraw. Poniżej trzy propozycje przygotowania tortilli. Składniki: 4 kukurydziane tortille 2 pieczone lub grillowane piersi kurczaka 10 pomidorków koktajlowych 1 awokado 4 liście sałaty sok z 1/2 cytryny Przygotowanie: Piersi kurczaka pokrój na plasterki, awokado obierz, pokrój na plastry i skrop sokiem z cytryny, aby nie ściemniało. Na tortillach układaj liście sałaty, plasterki kurczaka, awokado i ćwiartki pomidorków koktajlowych. Zwiń tortille i zapakuj w papier śniadaniowy. Tortilla z mango Składniki 2 placki tortilli 2 duże plastry szynki 4 duże liście sałaty 1 mango 3 łyżki koziego serka do smarowania 2 łyżeczki chrzanu Przygotowanie: Mango umyj, obierz i pokrój w cienkie plasterki. Tortille posmaruj kozim serkiem. Zostaw jeden brzeg wolny, żeby z tortilli nie wychodził farsz i nie brudził rąk. Na środku zrób paski z chrzanu. Na serku poukładaj szynkę, plastry mango i sałatę. Zwiń ciasno w rulonik. Przekrój na połowę i zawiń w serwetkę. Składniki: 1 pszenny placek tortilli , 2 plastry ananasa z puszki 2 łyżki kukurydzy z puszki, 40 g piersi z indyka 1 łyżeczka przyprawy do drobiu, 1 plaster żółtego sera 1 łyżka keczupu, garść roszponki, sól i pieprz Przygotowanie: Mięso kroimy na mniejsze kawałki i doprawiamy solą, pieprzem oraz przyprawą do drobiu. Następnie smażymy je na rozgrzanej patelni. Do miski przekładamy gotowe mięso, pokrojonego w małe kawałki ananasa, kukurydzę i wszystko mieszamy. Tortillę smarujemy keczupem, układamy na niej plaster sera żółtego, nakładamy farsz z indykiem i dodajemy garść roszponki. Zawijamy ją ciasno i zapiekamy przez około 10 minut w piekarniku. Gotową tortillę przekrajamy na pół. AKTYWNI W CZASIE FERII PIŁKA NOŻNA TENIS STOŁOWY

K I N G SPORT W SZKOLE

W dniach 12 -19 lutego na hali sportowej w Brzeznej zostały rozegrane Halowe Turnieje Piłki Nożnej o Puchar Prezesa LKS „GRÓD” Podegrodzie w ramach cyklu „AKTYWNI W CZASIE FERII” . Głównymi pomysłodawcami całego cyklu turniejów byli trenerzy Marek Fiut i Zygmunt Biel. Celem turnieju była popularyzacja piłki nożnej wśród mieszkańców miast i wsi, wyłonienie mistrzowskiej drużyny w danym roczniku, propagowanie zdrowego stylu życia oraz integracja mieszkańców różnych środowisk. Udział w turniejach zapowiedziały 44 drużyny, w zawodach wzięło udział około 500 zawodników, również z zagranicy (Słowacja). Do rywalizacji stanęły drużyny z roczników 2005 - 2010, mecze trwały od 14 do 20 minut w zależności od rocznika. Organizatorom zależało nam na tym, aby tegoroczne ferie upłynęły przede wszystkim pod znakiem aktywności ruchowej i sportowej, a także dbania o zdrowie, a miłośnicy piłki nożnej nie narzekali na nudę. Szczegółowe wyniki kolejnych rozgrywek znajdują się na stronie portalu informacyjnego Gminy Podegrodzie Podegrodzkie.info – zapraszamy do lektury! 2 lutego 2018 r. W Zespole Szkół w Mogilnie odbyły się mistrzostwa powiatu w tenisie stołowym. Prawo gry mieli uczniowie szkół podstawowych i gimnazjalnych wyłonieni w zawodach międzygminnych (po 6 najlepszych zawodników z czterech finałów międzygminnych). Do zawodów zgłosiło się 18 zawodników z 12 szkół. Uczniowie grali systemem pucharowym „do dwóch przegranych”, rozgrywając swoje mecze do 3 wygranych setów. Naszą szkołę reprezentowali Łukasz Jurkowski i Kacper Dyrek, którzy zajęli 10 i 11 miejsce.

MOŻE WARTO COŚ OBEJRZEĆ? K I N G "Miłość pisana Braillem" reż. Michel Boujenah