Тэставае паведамленьне - трэба паставіць flash player














www.alternatywnetg.pl

Od redakcji Ludzie młodzi z reguły dużo mówią, niekoniecznie mądrze, przyznaję się do tego bez bicia, niestety wymieniają własne poglądy tylko w swoim zaufanym wąskim gronie, a my postanowiliśmy się przełamać i poruszyć najgłośniejsze ostatnimi dniami tematy, ale też przybliżyć wam problemy, o których jest z kolei zbyt cicho, opisać wydarzenia kulturalne w powiecie, dotrzeć do ważnych i wartościowych ludzi, odpowiedzieć na nurtujące nas pytania. To wszystko i jeszcze więcej zamiescimy na łamach naszego magazynu. Chcemy zamknąć szarość w puszce z farbą, spróbować spojrzeć na świat optymistycznym okiem młodego człowieka, ugryźć wiele spraw od drugiej, często niezauważanej strony. Będziemy dwoić się i troić, żeby gazeta przypadła Wam do gustu, a tymczasem zapraszamy do lektury i trzymajcie za nas kciuki. Bądźmy alternatywni! Spis Treści Mózg mechanika strona 4 Tarnowskich gór różne oblicza strona 8 Nordic walking a Polacy strona 15 Rozmowa z Arturem Czają strona 18 Czerwone szczęście strona 19 Gitara, element historii, muzyki i kultury strona 25 Palić, nie palić? E...palić! strona 27 Dart amateur tournament strona 34 Zycie potrafi zaskakiwać strona 37 Zwyczajnie niezwyczajni strona 40 Piąta edycja konkursu "Mózg Mechanika"
Konkurs odbył się 15 lutego w Mechaniku...
www.alternatywnetg.pl

Cała idea „Mózgu Mechanika” ma na celu wyłonienie najtęższej głowy w naszej szkole. Biorą w nim udział tylko uczniowie z najwyższą średnią, a rywalizują właściwie we wszystkich kategoriach, począwszy od języka polskiego, przez biologię, chemię, na religii kończąc. Rozpoczynając nasz konkurs, na chwilę przed godziną 10 Tomek Piontek zaprezentował wszystkim widzom, jury oraz uczestnikom krótki skecz pod tytułem „Rudy się żeni!”. Po oficjalnym otwarciu konkursu przez panią Turek-Twardowską, przywitaniu szanownego jury oraz uczestników, zostały przedstawione zasady: każdy z

www.alternatywnetg.pl

uczestników odpowiada na jedno pytanie spośród wszystkich dwunastu kategorii. Siedząca jako uczestnik numer jeden Karolina Karmańska rozpoczęła konkurs, odpowiadając poprawnie na pytanie z dziedziny biologii. Właściwie wszyscy uczestnicy odpowiedzieli prawidłowo na pytania przez nich wybrane w tej kategorii. W następnej kolejności znalazła się informatyka, w tej dziedzinie uczestnicy okazali się naprawdę dobrzy, jednak, co zaskakuje, nie padła żadna poprawna odpowiedź z działu religii. Kolejny już, angielski, który prezentowała zasiadająca w jury pani Elżbieta Bartnik, poszedł znacznie lepiej. Język polski, pewnie ze względu na wysoki poziom trudności pytań, sprawił naszym uczestnikom wiele problemów, a kończąc część językową, wiedzę najlepszych uczniów w naszej szkole sprawdzała pani Monika Szajer w zakresie języka niemieckiego. Chemia nie sprawiła większych problemów pretendentom do, jakże prestiżowego miana „Mózgu Mechanika", podobnie jak matematyka, historia, fizyka, wiedza o społeczeństwie oraz geografia. Atmosfera podczas trwania konkursu była wyjątkowo luźna i przyjazna uczestnikom. W niektórych momentach było więcej śmiechu

www.alternatywnetg.pl

niż prawidłowych odpowiedzi, między innymi za sprawą Partryka Sosny, który na pytanie o zasadę działania Perpetuum Mobile II, odpowiedział: „Nie je, nie pije, a chodzi i żyje?”. Z nieznanych nam przyczyn odpowiedź uznano za nieprawidłową, jednak gorąco wspieraliśmy Patryka, ponieważ sam pomysł wydał nam się co najmniej dobry. Cały konkurs był prowadzony przez panią Turek- Twardowską, której pomagała pani Irena Cebula, rozdając cukierki, symbolizujące jeden punkt w klasyfikacji ogólnej poprawnych odpowiedzi. Krążą pogłoski, że Tomek Garus, jeden z uczestników oraz nasz redaktor naczelny, z niewiadomych przyczyn zjadł większość cukierków, przez co niechcący uniknął wygranej ; ) Po zakończeniu „odpytywania” naszych wybitnych uczniów przez jury i gromkich brawach dla wszystkich,

www.alternatywnetg.pl

konkurs przeszedł w ostatnią fazę – podliczanie punktów oraz wyłonienie zwycięzcy. Po krótkiej przerwie, ku zdziwieniu i uciesze wszystkich zgromadzonych, nastąpiła dogrywka pomiędzy trzema uczestnikami. Z tej próby zwycięsko wyszedł Dawid Sobczyk. Zaczynając od końca, trzecie miejsce zdobył Rafał Joniec, uczeń klasy IcMT, drugie Dawid Sobczyk z klasy IIIiT, natomiast zaszczytne pierwsze miejsce, tytuł „Mózgu Mechanika”, już po raz drugi zdobyła Karolina Karmańska z klasy II abLO! Gratulacje, dyplomy, wręczenie nagród rzeczowych przez panią dyrektor Aleksandrę Dawid i uściski dłoni odbyły się w ogłuszających brawach. Serdecznie gratulujemy wszystkich uczestnikom, a w szczególności Karolinie! Maciek Folek Tarnowskich Gór różne oblicza...

www.alternatywnetg.pl

Wygląda jak wysypisko śmieci, a ktoś mógłby się trochę wysilić i to przykryć. Dworzec autobusowy też nie przywita podróżującego ładem i porządkiem: wybite szyby, zardzewiałe tablice ogłoszeń, brak przejścia (aż dziw, że jeszcze nie doszlo do wypadku). Zima minęła, a w pamięci wciąż tkwi ilość soli. Więcej jej było niż lodu, śniegu i asfaltu razem wziętych. Tarnowskie Góry nie są brzydkim miastem, ale mogłyby być ładniejsze. Idąc do domu, pracy, szkoły mijamy... no właśnie, co? Popisane mury, zdewastowane przystanki z powybijanymi szybami, leżące na ulicy śmieci. A jaki widok mamy na parkingu koło "Hali Targowej"? Krótko mówiąc: straszny.

www.alternatywnetg.pl

Zresztą, chodniki w mieście wyglądały tak samo. Ciężko było przejść na druga stronę ulicy, bo schodząc z chodnika, wchodziło sie do jeziora, a nie na jezdnię. Przed świętami stanął jarmark. Tylko po co? Parę budek z bombkami i łańcuchami choinkowymi, które można kupić w każdym sklepie nie stworzy świątecznej atmosfery w centrum miasta. A wystarczyłoby tylko porządnie odśnieżyć chodniki, pomalować mury. I już byłoby ładniej. Zostałyby tylko (albo aż) zrujnowane kamienice, które skrywają w sobie nieodkrytą przez nikogo magię... Stare budynki mają w sobie to "coś".





www.alternatywnetg.pl

Swoje oblicze pokazują wtedy, gdy ktoś o nie zadba i wyremontuje je. Mimo wszystko od jakiegoś już czasu możemy cieszyć się odnowionym budynkiem dworca kolejowego. Pociągów nie ma, za to jest ładny dworzec. :) Kolejną budowlą, którą miasto może się pochwalić to Tarnogórskie Centrum Kultury. Odnowione całkiem niedawno TCK prezentuje się teraz dużo lepiej niż przed remontem. Również elewacja Sedlaczka została odnowiona. Teraz budynek wyróżnia się spośród innych na rynku. I jeszcze kamienice na ulicy Krakowskiej. Nikt nie zwraca uwagi na elewacje tych kamieniczek, no ale trudno jest iść z głową do góry i podziwiać to co się mija. Ale jakby ktoś miał odrobinę czasu,

www.alternatywnetg.pl



www.alternatywnetg.pl

to polecam przystanąć i spojrzeć w górę. Tarnowskie Góry - miasto jak miasto, ale nie bez przyczyny Jan Sobieski żegnał się tu ze swoją Marysieńką. Julia Ziaja

www.alternatywnetg.pl

Nordic walking , a Polacy... Ruch to zdrowie

www.alternatywnetg.pl

Jest polecany przez kardiologów i naukowców. Ogromna dostępność tras dla początkujących jak i zaawansowanych i niewielki wymagany nakład finansowy czynią z Nordic walking naprawdę ciekawą formę wypoczynku. Jakie jest jednak zdanie ludzi praktykujących marsz z kijami na ten temat? Aby się tego dowiedzieć, wybraliśmy się z własnymi kijami do parku repeckiego , do sztolni Czarnego Pstrąga i z powrotem, pytając mijanych ludzi o ich opinię na temat NW... Nordic Walking... To stosunkowo świeża w Polsce forma rekreacji. Jest to specjalny rodzaj marszu, podczas którego wspomagamy się kijami, angażując do tego nawet 40% więcej mięśni. Taki marsz odciąża nasze stawy, powodując mniejszy nacisk na piszczele biodra i plecy, przez co nadaje sie dla osób w każdym wieku.

www.alternatywnetg.pl

Po drodze, spotkaliśmy Panią Irenę z Oś. Przyjaźń, która zgodziła się porozmawiać z nami o tej dyscyplinie sportu. Nasza rozmówczyni maszeruje z kijami od 1,5 miesiąca, na zlecenie kardiologa, więc można wywnioskować, że jest to zdrowy sposób spędzania wolnego czasu. Nordic Walking od samego początku przypadł Pani Irenie do gustu, odkąd pamięta, czuła się w lesie spokojnie. Poleciła nam trasy w parku repeckim i wędrówkę na około 5 km. Sama nie rezygnuje z ćwiczeń nawet w zimę, jednak ze względu na poziom trudności tej zabawy, który dla nowicjusza może okazać się ciut za wyskoki, poleciła nam na początku wędrowanie z przyjacielem, ponieważ zdaniem Pani Ireny podczas rywalizacji nie czujemy zmęczenia. Nordic Walking został podsumowany jako dzienna porcja ćwiczeń świetnie poprawiająca kondycję i wydolność. Po rozmowie wróciliśmy do marszu i dotarliśmy do Sztolni. Zrobiliśmy sobie krótką przerwę i ruszyliśmy w drogę powrotną... Przy okazji spotkaliśmy jeszcze Pana Janusza, także z oś. Przyjaźń uprawiającego opisywaną dysyplinę od około 2 miesięcy dzięki znajomym, którzy

www.alternatywnetg.pl

poinformowali go o istnieniu NW. Na początku nasz rozmówca był nastawiony dosyć sceptycznie, jednak szybko zmienił zdanie po zauważeniu szybkich efektów. Podczas spacerów można bardzo się uspokoić, ale rownocześnie pobudzić i zmęczyć. Polecono nam spokojne trasy, bez ruchu drogowego, aby w razie skurczu można było go przeczekać. Pan Janusz, podobnie jak Pani Irena, ma zamiar spacerować również w zimę. Nordic Walking świetnie zastępuje bieganie, nie pożera dużo pieniędzy, potrzeba właściwie tylko chęci. Pan Janusz w skali od 1-10 ocenił Nordic Walking na solidną 7. Nordic Walking to super sprawa. To po prostu intuicyjny marsz, który pozwolił nam się odprężyć i jednocześnie wysilić. Po około 1,5 godzinnym marszu na ~5Km trasie byliśmy wykończeni, co dobrze świadczy o skuteczności NW. Mateusz Rybicki Zapraszamy do obejrzenia wywiadu...

www.alternatywnetg.pl

Niekiedy jest strach, ale nie można raczej o tym myśleć - rozmowa z Arturem Czają Serdecznie zapraszamy na wywiad z młodym, obiecującym adeptem częstochowskiej szkoły żużla - Arturem Czają. Szesnastolatek mieszkający w Psarach jeździ w barwach Włókniarza już dwa i pół roku, a od czterech miesięcy posiada licencję zawodową. Wielu fanów częstochowskiego klubu bardzo liczy na młodego zawodnika, z pewnością Włókniarzowi, który teraz z niemałym trudem utrzymał się w ekstralidze przyda się młoda krew, kibicom pozostało tylko czekać, aż ich nadzieja zacznie regularnie punktować w najwyższej klasie speedwaya w Polsce. Czerwone szczęście

www.alternatywnetg.pl

Postaramy się dziś zagłębić w temat oddawania krwi. Artykuł ten skierowany jest głównie do osób przeciwnych krwiodawstwu, które z nieokreślonych jasno przyczyn wahają się lub po prostu boją oddać krew. Mam nadzieję, że po zapoznaniu się z nim, przełamią swoją niechęć. W naszym powiecie najpopularniejszym miejscem, gdzie bez problemów można oddać krew, jest Tarnogórski Oddział terenowy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy ulicy Pyskowickiej 47-51. Zaopiekuje się tam nami fachowy personel - ludzie pracujący w swoim zawodzie od wielu lat i naprawdę znający się na rzeczy. To właśnie oni będą czuwali, by nic nam się nie stało. Aby zostać dawcą krwi, należy mieć ukończone 18 lat. Nie chodzi tu o pełnoletność samą w sobie, ale głównie o to, że

www.alternatywnetg.pl

w tym wieku nasz organizm jest już w pełni dojrzały oraz ukształtowany. Krew można oddać bez żadnego zagrożenia. Następnie mamy dwa miesiące „odpoczynku” i znów możemy zawitać na oddział. Przy czym sam zabieg jest naprawdę bezbolesny, możemy poczuć jedynie delikatnie uszczypnięcie podczas wbijania igły, cała procedura to kwestia dziesięciu minut, czyli faktycznie jest do zniesienia. Wiele osób martwi się o to, jak personel dba o bezpieczeństwo potencjalnego dawcy? Nie ma się o co martwić, wszystko odbywa się tak, jak należy - na każdym etapie używany jest wyłącznie sprzęt przeznaczony do użytku jednorazowego, a

www.alternatywnetg.pl

co za tym idzie, nie grozi nam zarażenie się jakimkolwiek wirusem. Powikłania po pobieraniu krwi są bardzo rzadkie - mogą wystąpić posiniaczenia w okolicy ukłucia. W przypadku groźniejszych komplikacji natychmiast zostajemy poddani opiece specjalistów. Co nas ogromnie cieszy? Statystyki, które czarno na białym udowadniają, że liczba dawców z dnia na dzień się powiększa: w 2009 roku, zanotowano dziesięcioprocentowy wzrost liczby ludzi oddających krew, a co najważniejsze, w pierwszych czterech miesiącach 2010 roku nadal mamy do czynienia z tendencją wzrostową. Aktualnie w Polsce liczba krwiodawców wynosi niemal 690 tysięcy, wśród nich bardzo duża część to młodzież. Młodzi ludzie coraz chętniej postanawiają pomagać. Z pewnością nie bez znaczenia jest fakt obdarowywania w punktach krwiodawstwa czekoladami, które są potrzebne dawcy do wyrównania poziomu kalorii. Zapewne dobrym prognostykiem na prosperowanie oddziałów krwiodawstwa jest to, iż wśród osób oddających krew znajdujemy wielu tzw. „stałych bywalców”, którzy oddają krew regularnie i stosunkowo często. Mamy ogromną nadzieję, że taki sposób wspierania chorych stanie się najzwyczajniej w świecie modny, nie czekajmy więc (chyba, że do osiemnastki), gnajmy szybko do naszego Centrum Krwiodawstwa i z uśmiechem na ustach ofiarujmy te mililitry szczęścia ludziom, którzy potrzebują ich bardziej niż

www.alternatywnetg.pl

my, bo co może dla nas być większym zaszczytem niż pomaganie chorym i zapalanie w ich sercach płomyka nadziei na lepsze jutro?! Nr telefonu do RCKiK: 0323823940 Jako że tarnogórski "Mechanik" (Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących) aktywnie bierze udział w akcjach krwiodawstwa, postanowiliśmy przeprowadzić krótki wywiad z Panią Dorotą Skarwecką, inicjatorką tych przedsięwzięć. AlternatywneTG: Od kiedy są prowadzone akcje krwiodawstwa w szkole ? P. Dorota Skarwecka: Akcje krwiodawstwa w naszej szkole prowadzone są od września 2007 roku, kiedy to pomogliśmy chorej mamie jednego z naszych uczniów. Od tej pory oddaliśmy już prawie 180 litrów krwi w trakcie 10 akcji. AlternatywneTG: Co Panią zainspirowało do powtarzania tych akcji?

www.alternatywnetg.pl

P. Dorota Skarwecka: Co, a raczej kto. Była to klasa IVaT rocznika 2007/2008. Organizowaliśmy wtedy na terenie szkoły akcję „Szlachetna Paczka” dla biednych z powiatu tarnogórskiego. Uczniowie IVaT zaproponowali że dodatkowo oddają krew na tę piękną akcję humanitarną. Właściwie zmusili mnie do zorganizowania pierwszej dużej akcji. Liczba 142 zgłoszonych wtedy uczniów chcących oddać krew przekroczyła moje oczekiwania. AlternatywneTG: Czy Pani również oddaje krew? P. Dorota Skarwecka: Bardzo chętnie ustawiłabym się do tej dużej kolejki przed krwiobusem. Niestety, ze względów zdrowotnych nie mogę, jednak tym chętniej zajmuję się organizacją tych akcji. Mam też duże poparcie Dyrekcji naszej szkoły. AlternatywneTG: W jaki sposób uczniowie są zachęcani do tych krwodawstwa? P. Dorota Skarwecka: Uczniowie wcale nie muszą być zachęcani do akcji „oddaj krew innym”, sami pilnują zbliżających się terminów i naciskają na mnie, aby ustalić datę przyjazdu krwiobusu. AlernatywneTG: Czy widać wzrost liczby oddających krew? P. Dorota Skarwecka: Zmieniają się roczniki, nasi uczniowie dorastają, przychodzą także absolwenci. Systematycznie wzrasta więc liczba młodzieży. W ostatniej akcji uczestniczyło około 90 uczniów. Naturalnie, nie wszyscy, z różnych powodów, mogą oddać krew

www.alternatywnetg.pl

w danym dniu. AlernatywneTG: Jak podchodzą uczniowie do oddawania krwi? P. Dorota Skarwecka: Wręcz entuzjastycznie. Są świadomi ważności i szlachetności swojego działania, za co ja mogę im tylko podziękować. AlernatywneTG: Z kolei my możemy podziękować za wywiad i życzyć wielu radosnych chwil związanych z akcjami krwiodawstwa. Tomek Garus Mateusz Wawszczyk Wszyscy wiemy, co to jest gitara.
Gitara, element historii, muzyki i kultury
www.alternatywnetg.pl

Wiemy, że wygrywa się na niej melodie bardziej lub mniej skomplikowane. Wiemy, że jest to instrument bardzo powszechny i popularny oraz, że stanowi podstawę wielu subkultur i gatunków muzycznych. Jego ewolucja miała jednak bardzo długi i niejednoznaczny przebieg, aż gitara posiadła taką formę, jaką prezentuje się dzisiaj... Najbardziej rozpowszechniana była teoria o czarnoskórych Afrykanach, którzy mieli być konstruktorami instrumentu przypominającego swoją budową gitarę, którą potem podłapali Amerykanie podczas wielkiego niewolnictwa i ulepszyli do dzisiejszego wyglądu i przystosowania. Historie te nie znalazły potwierdzenia ze strony

www.alternatywnetg.pl

naukowej ponieważ na tamtych terenach pojawiają się tylko instrumenty przypominające flet oraz instrumenty dęte, czyli różnego rodzaju bębenki. Druga teoria swe korzenie ma w Azji, gdzie to instrumenty strunowe przypominające gitarę pojawiają się na rzeźbach pochodzących z ruin miasta Suza, które było kiedyś stolicą starożytnej kultury znajdującej się na terenach dzisiejszego Iranu, ale instrumenty te nie przypominały swoją budową gitary, aż tak jak grecka Kitara, która ma swoje początki ponad 3 tyś. lat p.n.e. jako zmodernizowana lutnia posiadająca nie tylko struny, ale również pudło rezonansowe wzmacniające wydźwięk strun. Podobizna takiego instrumentu znajduje się na wielu malowidłach z tamtego okresu. Kitarę, według greckich wierzeń, stworzyła bogini Erato, co wprowadza w tę historię trochę mitologii i barwności. Prawdziwy twórca pozostaje jednak anonimowy. Nie ma wątpliwości, że instrument ten istniał i ostatecznie to Grecję uznaje się za najbardziej prawdopodobnego twórcę pierwotnej gitary. Jednak to nie Grecja tak mocno spopularyzowała gitarę. Nazwę instrumentu nadali Hiszpanie, którzy posiadali ją najwcześniej ze wszystkich państw Europy, bo w X w. n.e. i nadali jej miano guitarra. Od tamtej pory stanowi ona nieodzowny element ich kultury tak jak innych kultur Europy i Ameryki. Marek Skałka Palić, nie palić? E...palić!
Wraz z północą 15 listopada zaczęła obowiązywać ustawa antynikotynowa tak ambitnie przybliżana przez między innymi telewizje.
www.alternatywnetg.pl

Właściwie nie tyle antynikotynowa co antytytoniowa, niestety media masowe wprowadzają, jak często to bywa, w błąd szarych obywateli. Sama nazwa ustawy zawiera słowa: „o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych”, a i w samej ustawie nie ma wielu wzmianek o nikotynie. Nie można podważać moralności samej ustawy, ponieważ dotyka bardzo delikatnego tematu, jakim jest uzależnienie. Oczywiście oceny samych efektów ustawy są bardzo podzielone, co jest uzasadnione, ponieważ większość osób niepalących pochwala ustawę, a palący nie. Opinie jednych oraz drugich są jak najbardziej uzasadnione, choć palacze czują się pokrzywdzeni. Pojawiło się bardzo dużo zakazów. Najważniejszy jest zakaz palenia w miejscach publicznych takich jak parki, szkoły, przystanki oraz to, co jest najbardziej krytykowane, czyli zakaz palenia w pubach oraz restauracjach. Powszechną opinią jest to, że rozmowy lubią dym. Dorośli ludzie już nie mogą palić podczas weekendowego odpoczynku z przyjaciółmi gdziekolwiek poza

www.alternatywnetg.pl

spotkaniami w domach. Może być to odczytywane poniekąd jako dyskryminacja i jest w tym trochę racji, ponieważ dla osób chorych na nikotynizm, które jeszcze tkwią w nałogu, nie zostały prawnie zapewnione godne warunki. Palacz wyrobów tytoniowych jest alienowany, ponieważ puby oraz restauracje z różnych przyczyn nie wydzieliły miejsc dla osób palących. Często przez samą architekturę tychże lokali, bo trzeba nadmienić, że w ustawie jasno jest opisane, iż wydzielona przestrzeń dla palących musi być zamknięta, aby choć mm3. W lokalach, w których palenie jest bezwzględnie wzbronione, osoby palące są zmuszone wyjść na zewnątrz, by zaspokoić swój

www.alternatywnetg.pl

nałóg. Nie rzucałoby się to tak w oczy, gdyby nie pora roku, w której ustawa zaczęła obowiązywać. Listopad pokazuje swoje oblicze, w momencie gdy pogoda za oknem potrafi być nieznośna, przez co nie dziwię się osobie palącej, zmuszanej do wyjścia na zewnątrz, gdy temperatura ujemna sięga -15 stopni Celsjusza. Bardzo trafnie obrazuje to ironia podobnej sytuacji zamieszczona w serialu komediowym ITCrowd, gdzie tytułowa bohaterka wraz ze współpracownikami została wygoniona na dwór ze swym nałogiem. Twórcy porównali wygnanych palaczy do sowietów, do archetypu minionej epoki jako coś niemodnego. Następna scena pokazywała jak dla potrzeby zapalenia trzeba było przejść kilka kilometrów. Myśl twórców została spuentowana pokazaniem braku chęci aż do takich poświęceń przez główną bohaterkę, przez co rzuciła swój nałóg. I właśnie do tego dąży rząd, do wprowadzenia restrykcji, które tak mocno uderzą w palacza, że zmuszą go do rzucenia. Pytanie tylko czy chcemy, aby rząd tak mocno sterował naszymi wyborami. Na szczęście chiński rząd podszedł do problemu inaczej, zamiast obwarowywać miejsca publiczne ochroną prawną i uzbrajać organy państwowe w możliwość wystawania mandatów na kwotę 500zł, postanowił znaleźć alternatywę dla palaczy i skonstruował e-papierosa, zwanego również papierosem elektronicznym. Rządy komunistyczne są

www.alternatywnetg.pl

uważane za wcześniejszy poziom cywilizacyjny, czy ich podejście do tematu również takie było? Elektroniczny papieros został opracowany w 2004 roku i bardzo szybko atakuje rynki całego świata. Epapieros jest tak naprawdę bardzo prosty w budowie. Składa się z baterii, która zasila całą konstrukcję. Na ogół można ładować zarówno w porcie USB jak i gniazdku sieciowym, co jest bardzo dużym udogodnieniem. Kolejną częścią, a zarazem najważniejszą jest atomizer, który ma jedno podstawowe zadanie. Musi zatomizować pył, który mieści się w kardridżu. Atomizowanie oraz atomizer sprawiają, że o epapierosie myśli się jak o wysokiej nowoczesnej technologii. A tak naprawdę atomizer to zwykła grzałka, która podgrzewa do odpowiedniej temperatury liquid, w którym zaczyna

www.alternatywnetg.pl

parować. I właśnie tą parę wdychamy, mając uczucie palenia wyrobów tytoniowych. Ta para to nic innego niż „dym”, którego doświadczamy na koncertach, dyskotekach czy w teatrze. Odpowiada za to glikol propylenowy. Substancja ta jest doskonale znana od lat 60-tych i została przebadana na każdy możliwy sposób. Co najważniejsze, nie widnieje na liście substancji szkodliwych publikowanych przez głównego inspektora sanitarnego. Olejki, które atomizujemy podczas zaciągania się e-papierosem, można dostać zarówno z nikotyną jak i bez. A więc można inhalować się w sposób, który nie jest szkodliwy dla zdrowia, a według opinii wielu byłych, nałogowych palaczy, nawet tych wieloletnich, epapieros w pełni ich satysfakcjonuje i sprawia, że nie mają ochoty na zwykłego, średniowiecznego papierosa. Podczas zaspokajania nałogu w nowoczesny sposób , nie zachodzi proces spalania, ponieważ płyn jest tylko podgrzewy, by ulec parowaniu. Dzięki temu epapierosa możemy używać dosłownie wszędzie, nawet w szkole, pracy czy w domu. Skoro substancje, które wdychamy nie zawierają substancji szkodliwych (zakładając że używamy liquidu pozbawionego nikotyny), tym bardziej wydychane są obojętne dla biernego epalacza. Więcej na temat epapierosa można

www.alternatywnetg.pl

znaleźć na licznych forach internetowych. Społeczność epalaczy jest bardzo pozytywna i miło nastawiona na wszelkich nowych użytkowników, dlatego nie bójcie się prosić ich o pomoc i odpowiedz na nurtujące Was pytania. Wojciech Marcinkowski



DART AMATEUR TOURNAMENT

www.alternatywnetg.pl

Mieliśmy przyjemność przyjrzeć się z bliska amatorskim zawodom w darcie, odbywającymi się w Pubie Wieża przy ulicy Częstochowskiej 9, nieprzerwanie, co dwa tygodnie w piątkowe wieczory od 17 września 2010 roku. Udział w turnieju kosztuje nas skromne 5 zł wkładki, udział mogą brać wyłącznie pełnoletni amatorzy, poziom rozgrywek jest tutaj drugorzędny, liczy się przede wszystkim dobra zabawa. Jednak organizator podchodzi do zmagań profesjonalnie, począwszy od czwartego turnieju został wprowadzony ranking, są w nim uwzględnianie wszystkie punkty zdobyte w turniejach. Żeby zagrać,

www.alternatywnetg.pl

wystarczy pojawić się w Wieży pół godziny przed rozpoczęciem zawodów, czyli o 17:00 i zapisać się. Turniej odbywa się w przyjaznej atmosferze, jednak frekwencja nie powala, 11 osób jak na takie przedsięwzięcie to dużo za mało, jednak gdy w Pubie znajduje się więcej ludz, robi się ciasno, ale jest to do zaakceptowania. Zapewne organizator wolałby, żeby liczba graczy przewyższała liczbę kibiców, ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Lotki dostarczane są przez organizatorów, do dyspozycji mamy trzy tarcze, możemy przed turniejem podszlifować na nich swoje umiejętności. Oczywiście, jak przystało na porządne zawody, można sporo wygrać, za zajęcie pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej otrzymujemy nagrodę pieniężną w wysokości 600 zł , za drugie miejsce dostaniemy 300 zł, a za trzecie 100 zł. Z takim zapasem w portfelu możemy spokojnie wybrać się na następną imprezę, jednak to nie koniec nagród dla osób, które uplasowały się między 4, a 16 miejscem - otrzymują bowiem nagrody niespodzianki. Są też nagrody za pojedyncze turnieje. Gdy zajmiemy pierwsze miejsce, otrzymamy bon do wykorzystania w bufecie o wartości 50 zł, za drugą lokatę 30 zł, za trzecią 15 zł, osoba, która ukończyła zawody na czwartym, najgorszym dla sportowca miejscu, otrzyma zimnego Żywca. Imprezy mają się odbywać aż do 24 czerwca 2011 roku, czyli do samiusieńkich

www.alternatywnetg.pl

wakacji. Bez wątpienia jest to ciekawy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru - można posiedzieć przy piwie, dobrze się zabawić, poczuć smak sportowej rywalizacji, przy czym jeszcze doposażyć swoją kieszeń. Mimo wszystko frekwencja jest bolączką zawodów, najsłabszą strona, jednak miejmy nadzieję, że z czasem wzrośnie, tego życzymy organizatorowi, bo wykonuje naprawdę dobrą robotę. Krzysztof Brol Mateusz Wawszczyk Tomek Garus Z przymrużeniem oka: Życie potrafi zaskakiwać
Sam siebie nie poznaję, a to dlatego, że tym razem będzie całkiem z innej beczki, absolutnie na serio i dosyć poważnie.
www.alternatywnetg.pl

Jak każdy młody człowiek od poniedziałku do piątku spędzam popołudniowe godziny w raczej specyficzny sposób, a mianowicie – czekając z utęsknieniem na autobus, który przetransportuje mnie do domu na obiad i nie tylko. Jednak dziś było inaczej, no w sumie podobieństwa pozostały, bo na przystanku siedziałem, ale miało miejsce z jednej strony bardzo pospolite, ale już z drugiej nietypowe zajście, bowiem podszedł do mnie lokalny dworcowy pijaczyna. Gdy już przypominałem sobie wszystkie sposoby spławiania takich typków, chętny do rozmowy towarzysz zapytał mnie o najlepszy polski zespół, to ja w tym momencie znów zacząłem kombinować, jaką nazwą tu zabłysnąć, żeby już mieć spokój, jednak zostałem uprzedzony z odpowiedzią, ponieważ po paru sekundach milczenia pijak zapytał mnie, czy kojarzę może Ryśka Riedla. W tym momencie kamień spadł mi z serca, przynajmniej nie musiałem konfabulować, tylko walnąłem

www.alternatywnetg.pl

prosto z mostu – Dżem. Gdybyście wtedy widzieli uśmiech na twarzy nowego „kumpla”. Zaczął się standardowy kilkuminutowy monolog, o tym, że jestem jego kompanem, przyjacielem, kumplem, druhem i wiele, wiele innych, jednak nie to w tej historyjce ma największe znaczenie, tylko sprawa zupełnie odmienna i poniekąd zadziwiająca, bowiem od dworcowego alkoholika usłyszałem jedne z najmądrzejszych słów, które przechodzą przez ludzkie gardła. Jakie to były słowa ? Zacytuję z przyjemnością: „Kolego, bo w życiu warto mówić to, co się myśli, a nie to, co ludzie chcą usłyszeć (…), należy być sobą i nikogo nie oszukiwać (…), nie to, co modne jest dobre, tylko to, co podoba się Tobie.” Można wywnioskować, że słowa te miały związek ze stosunkowo niską popularnością muzyki bluesowej wśród moich rówieśników. Pomijam fakt, że po pięciominutowym przebywaniu w jego towarzystwie, alkomat wykazałby mi sporą liczbę promili, gdyż zostałem, delikatnie mówiąc, zaatakowany przez charakterystyczną, intensywną woń wydobywającą się z tych rozgadanych ust, a prawa ręka zaczynała już odruchowo co parę sekund przybijać piątki, to wszystko jest nieważne!

www.alternatywnetg.pl

Kwintesencja tego wszystkiego tkwi w tym, że krótka, średnio przyjemna pod względem estetycznym pogawędka z człowiekiem znajdującym się na przysłowiowym marginesie, dała mi więcej do myślenia, niż wiele przeprowadzonych dyskusji z osobami teoretycznie postawionymi wyżej w hierarchii naszego społeczeństwa niż tenże „Pan z dworca”. Trudno jakoś logicznie i mądrze zakończyć ten artykuł, gdy już wszystko, co pouczające zostało powiedziane, ale spróbuję - zastanówcie się choć trochę nad moimi wypocinami, rozejrzyjcie się dookoła i zobaczycie, że w otaczającym nas społeczeństwie znajduje się wielu, często ukrywanych pod wszelakimi maskami, wartościowych ludzi. Jednak niektórym należy pomóc tę maskę zdjąć. Tomek Garus Zwyczajnie niezwyczajni

www.alternatywnetg.pl

Mówi się, że ludzie są generalnie zwyczajni. I tu się nie zgodzę. Ogólnie cały artykuł chciałbym oprzeć na, nazwijmy go, Panu Bezdomnym. Jak każdy „Pan” żyje on gdzieś na ulicy, gdzieś w ciepłym miejscu i z reguły zaden z nas nie potrafi znieść jego towarzystwa z miliona różnych powodów, czasami ze zwykłych uprzedzeń. Historia takiego człowieka zapewne jest typowa - stracił pan pracę jako Górnik z powodu restrukturyzacji w kopalni, nie umiejąc sobie poradzić ze stratą, zaczął pić. No i tu już lawina się rozpędziła. Z powodu nadużywania alkoholu zostawiła go żona. Kolejne uderzenie w najczulszy punkt w naszym organizmie. Znowu powraca, jeszcze większe dozowanie alkoholu. Utrata mieszkania, oszczędności, koniec końców – życia. Ulica staję się jego domem,

www.alternatywnetg.pl

wszystkie plany życiowe nieuchronnie podążają do spotkania z końcem drogi. Jedynym uczuciem, przepełniającym duszę jest rozpacz, nadzieja, która podobno umiera ostatnia, tli się niczym znicz podczas wichury. Ciężko wrócić, gdy los wystawi nas "poza nawias”. Wracając do naszej historii, widzimy go chodzącego po ulicach w starych, brudnych i podartych ubraniach. Według stereotypów uosabia on najgorsze cechy ludzkie, człowieka przegranego i napawającego obrzydzeniem. Często, starając się w jakiś sposób poprawić jakość swojego życia, pcha on tak zwany „wózek”, na którego kierowcy na ulicach tak często narzekają. Swój przysłowiowy „bagaż” nosi sam, nikt nie wyciąga ręki.

www.alternatywnetg.pl

Tylko czy ktokolwiek z Was rozmawiał choć raz z takim człowiekiem? Czy chociaż jedna osoba zadała sobie trud, a może w konsekwencji przyjemność wysłuchania jego historii życiowej? Bo ja mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że tak. Gdybym był reżyserem, już dawno stworzyłbym jakąś adaptacjeę filmową. Ale nie o to tu chodzi. Pytanie główne do Was – czy będąc takim człowiekiem chcielibyście po prostu żyć? Bo dla mnie to niezwykłe. Nam zdecydowanie szybciej płynie czas, a dla mnie niezwykłe jest to, że to własnie Pan Bezdomny chce przeżyć następną chwilę, moment. My mamy swoje cele, plany. A on? Nie ma nic. Czy ja bym tak umiał? Pomimo mojego krytycznego podejścia do jakiegokolwiek samobójstwa nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie. „Zwykłość też jest niezwykła, musisz zrozumieć” Maciej Folek

www.alternatywnetg.pl Redaktorzy naczelni: Tomek Garus Wojtek Marcinkowski

Tekst: Wojtek Marcinkowski Maciek Folek Marek Skałka Tomek Sobania Julia Ziaja Zdjęcia: Mateusz Rybicki Klaudia Kopyciok Grafika: Michał Zymeła Skład: Robert Kubik