Musisz zainstalować flash player pobierz instalator










Bez Tytułu Reaktywacja

OD REDAKCJI Nowy rok. Nowi uczniowie. Nowe obowią-zki. A my wciąż działamy. Jak każdy z nas, tak i redakcja ma swoje słabe chwile. Jednak po udanych wakacjach, wracamy pełni energii i zapału do pracy. Wrześniowy numer poświęciliśmy mężczy-znom i temu jak zmieniają się na prze-strzeni lat. Kim jest prawdziwy facet? Jak zachowuje się we współczesnym świecie? Dlaczego mówi się, że mężczyźni wyginęli za czasów dinuzaurów? Tego dowiecie się zagladając na dalsze strony qmama. Bez Tytułu Reaktywacja Gazetka Zespołu Szkół w Raciążu Jeśli masz do nas jakieś pytania pisz śmia-ło na: beztytułu.re@gmail.com Opiekun: p. Edyta Obrębska Redaktor naczelna: Małgorzata Zabrocka Zastępca redaktor naczelnej: Tomek Obrębski Sekretarz: Klaudia Żmijewska Projekt okładki: Jakub Nowakowski Na okładce znajduje się Kamil Świerczyński. Korekta: Jowita Szczuka, Konrad Petrykowski Dziennikarze: Ambrochowicz P., Kornacka M., Modlińska P., Oukal I., Petrykowski P., Rupiński R., Woźnicki T.





Bez Tytułu Reaktywacja

W NUMERZE: NOWE RZĄDY W SZKOLE 05 GDZIE CI MĘŻCZYŹNI, PRAWDZIWI TACY? 06 PODRYW NA SZABELKĘ 08 PIĘKNE UMYSŁY 10 JAK CIĘ WIDZĄ, TAK CIE PISZĄ 12 FACECI... OD KUCHNI! 14 CHCĘ BYĆ ANOREKTYCZKĄ 16 JAK SPĘDZAMY WOLNY CZAS? 20 ZADANIE ZA „N" 22 WIERZBA 23 Background grafik na stronie 3: CC 2.0 by Paul Schadler na sronie 24: CC by 2.0 webtreats NOWE RZĄDY W SZKOLE
Być może mało osób z nas wie, że wraz z przyjściem nowego roku szkolnego zmienił się przewodniczący samorządu. W demokratycznych wyborach, najwię-cej głosów zdobył Paweł Petrykowski. Przeprowadziliśmy z nim krótką roz-mowę, w której wyjaśnia jakie ma plany na nadchodzące miesiące.
Bez Tytułu Reaktywacja

Czy twoja kandydatura była wcześniej przemyślana, czy może była to spon-taniczna decyzja? Tak naprawdę, nie zastanawiałem się nad zgłaszaniem kandydatury. Na zebraniu wy-borczym trójek klasowych znajomi zapro-ponowali abym został przewodniczącym. No i tak zostałem jednym z kandydatów. Kto tworzy razem z Tobą samorząd? Razem ze mną zostały wybrane 3 dzie-wczyny. Justyna Łukasiak z III b, Renata Naguszewska z IV TI i Patrycja Orłowska z IV TŻ. Czym one będą się zajmowały w najbli-ższych miesiącach? W poniedziałek odbędzie się pierwsze ze-branie samorządu, na którym ustalimy role i funkcje każdego członka. Ponadto zapla-nujemy zadania i cele na ten rok szkolny. Jakie macie plany? Mam pewne pomysły, jednak nie chciałbym ich na razie zdradzać, by nie zapeszyć. Pewne jest to, że w tym roku, jak i w po-przednich latach, odbędą się akcje zwią-zane z wolontariatem oraz różne imprezy okolicznościowe. Czy szukacie nowych członków? Oczywiście. Każda para rąk do pomocy się przyda. Jesteśmy otwarci na propzycje współpracy. Małgorzata Zabrocka GDZIE CI MĘŻCZYŹNI
PRAWDZIWI TACY?
TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

Od zarania dziejów mężczyzna był uka-zany jako przewodnik stada. Samiec ubrany w skóry, z dzidą w ręku polował na zwierzynę, czym zadowalał swoją siedzącą w jaskini samicę. We współ-czesnym świecie dzida zamieniła się na torebkę, a polowanie odbywa się w ga-leriach handlowych. Moją specjalnością są wszelkie dziwności, jednocześnie zastanawia mnie widok dzi-siejszych facetów. Gdzie podziało się to, co powinno nas w nich pociągać? Ukrywa się za kosmetykami, torebką czy może za megginsami? Wyobraźcie sobie Jamesa Bonda w legginsach (bo tym właśnie są megginsy, męskim odpowiednikiem leggin-sów). Jestem pewna, że jeśli miałby na so-bie taki strój, a nie garnitur szyty na miarę, nie powstałoby tyle filmów o nim, a już na pewno nie miałby tylu kochanek. Taki ubiór jest zarezerwowany dla pływaków i kolarzy, a nawet oni nie wyglądają w nim dobrze. Podoba mi się tego typu styl bycia, jeśli wi-dzę że jest szczery, chłopak ubiera się tak, bo naprawdę to czuje. Tylko wtedy nie wi-dzę go jako mężczyzny, raczej jako rodzaj odmienny od naszego. Nie klasyfikuję go do jakiejś kategorii. Dobrze że odnalazł samego siebie. Co nie zmienia faktu, że wciąż nie jest męski. To nie jest oczeki-wane przez kobiety. Natura stworzyła nas tak, by w stadzie szukać najsilniejszego osobnika. Byśmy mogły na nich polegać mimo wszystko, nawet pomimo naszych feministycznych zapędów. Nie stwierdzimy tego po chudych nóżkach w rurkach. Zape-wniam was, można być modnym i jedno-cześnie męskim. "Nie wydaję mi się by obłudny chłopiec z cienkim głosem potrafił doprowadzić kobietę do szaleństwa." Kalina Jędrusik śpiewała: „Więc o takim wciąż marzę, co całość ogarnie I duszy latarnie ze zmysłów wygarnie…” Nie wydaję mi się by obłudny chłopiec z cien-kim głosem potrafił doprowadzić kobietę do szaleństwa. Obłudą jest dostosowywanie się w ten sposób do społeczeństwa. Bycie sobą to podstawowa sprawa, ale mam wrażenie, że większość z nich nawet

TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

"Rola gościa spóźniającego się na wszystkie imprezy należy do nas, kobiet." nie próbuje być sobą. Chcą odróżnić się od reszty, tylko, że kiedy wszyscy chcą się odróżnić w ten sam sposób, stają się do siebie jeszcze bardziej podobni. Błędne koło. Podążanie ślepo za modą nie jest dobrym sposobem na wykreowanie siebie. A jak sama nazwa wskazuje mężczyzna powinien być męski a kobieta kobieca. Mężczyzna heteroseksualny zaczął dbać o siebie bardziej niż kobieta. Która z nas chciałaby być w związku z facetem, który spędza w łazience więcej czasu niż my, a jego kosmetyki kosztują więcej niż na-sze? Rola gościa spóźniającego się na wszystkie imprezy należy do nas, kobiet. Jeśli odbierzecie nam wszystkie aspekty naszej kobiecości, nic nam nie zostanie. Taki obieg spraw prowadzi do tego, że w całkiem niedalekiej przyszłości nie bę-dzie podziału na płci, nie będziemy mówić, że coś jest męskie bądź kobiece. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że torebka dla kobiety jest tym samym czym samo-chód dla faceta. Nie kradnijcie nam naszych torebek. Małgorzata Zabrocka PODRYW
NA SZABELKĘ
TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

Ileż to razy feministki zarzucają nam że traktujemy kobiety przedmiotowo. Kup-no czekoladek, zapłacenie za kolację czy zwykłe przepuszczenie w drzwiach są dla nas normalnymi czynnościami i nie robimy ich po to aby pokazać na-szą wyższość. Wszyscy wiedzą że ją mamy. Robimy tak by kobietom było mi-lej. Cofnijmy się kilka wieków wstecz, do śre-dniowiecznego Krakowa. Młody rycerz Gerwazy, w gorącym lipcowym słońcu, czeka na spotkanie ze swoją oblubienicą. Okuty w zbroję jak sardynka w puszce, słońce przygrzewa, a on czeka. Zbroja na-grzana do tego stopnia, że powoli zaczyna się czerwienić, a Gerwazy czeka i czeka. Mija godzina, druga a rycerz nadal czeka. Kwiaty zdążyły wysuszyć się na wiór, a on czeka. Nagle coś zaczyna się dziać! W mocnym słońcu dostrzega gołębia po-cztowego. Przylatuje do niego ze skraw-kiem zapisanego pergaminu, odwija, czyta i ciska gołębiem o bruk, dziewicę zżarł smok! To tylko jeden ze scenariuszy, jaki mógł spotkać mężczyznę w dawnych czasach. Nie mieliśmy wtedy łatwo, delegacje z kró-lem, brak pewności, co do ojcostwa, meza-lianse, kobiety z wyższych sfer i te pijące pantalony. Mężczyźni zawsze mieli zamiłowanie do drogich i szybkich środków transportu, co prawda nie znali BMW czy Ferrari. Posia-dali za to konie, jednak zwykły kuc nie wys-tarczył. Ciężki rynsztunek sprawiłby, że biedny konik nadawałby się tylko do wy-pchania, jako koń na biegunach dla dziecka. Tu potrzeba było ciężkiego, silne-go i najlepiej rasowego konia. Damy nie leciały na byle, jaką chabetę, koń musiał mieć dobre podkowy, wygodne siodło i nie-złą tapicerkę. Gdy rycerz posiadał już konia potrzebna mu była zbroja, dzisiaj wystar-czyłyby vansy, rurki, hipsterski sweterek z kotem i czapka która ledwo trzyma się na głowie. Do tego dobre perfumy, szalony nieład na głowie i możemy wybrać się na podbój nocnych klubów. W średniowieczu rozpalili byśmy tym opinię publiczną, która razem z inkwizycją rozpaliłaby stos. Biedny Gerwazy jeśli chciał być szanowany na folwarku musiał posiadać niezłą zbroję. Miło widziane było aby pochodziła od pła-tnerza: Luisa z Witą lub Koka z Szanel.

TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

Wiązały się z tym ogromne koszty, sprze-daż krowy, konia lub nawet całej wsi. Pomi-mo swej ceny, strój był niezwykle niepra-ktyczny. Wróg słyszał już z dala skrada-jącego się woja z Brytanii, którego zbroja zardzewiała od wiecznych ulew. "Gdy rycerz posiadał już konia potrzebna mu była zbroja, dzisiaj wystar-czyłyby vansy, rurki, hipsterski sweterek z ko-tem i czapka która ledwo trzyma się na głowie." Podsumowując nasz Gerwazy ma już bra-nie na rasowego konia i drogą zbroję, je-dnak brakuje mu długiego, twardego miecza, na którego widok mdlały kobiety. Mężczyzna z naszych czasów, jest już ubrany nowocześnie, jeździ drogim samo-chodem, ale co z niego za facet bez telef-onu!? Powinien być duży, markowy i doty-kowy, ponadto konieczne są tysiące apli-kacji z których i tak nigdy nie korzystamy. Gdy obaj mężczyźni zaopatrzeni są w nie-zbędny ekwipunek, mogą ruszyć do swych wybranek. Dumnie kłusujący po kraju, ra-tując przydrożne wioski przed bandytami dociera pod wielkie zamczysko, modli się o to aby księżniczka nie straszyła brakiem urody. Wchodzi w ciężkiej jak diabli zbroi na najwyższą wierzę w zamku, lecz do-wiaduje się biedaczek, że Wanda się zabi-ła, bo Niemca nie chciała. Tomek Obrębski

TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

PIĘKNE Gdy spytasz kogoś, czy lubi fizykę, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że odpowie ci: “oczywiście, że nie!”. Dla-czego ta gałąź nauki jest tak bardzo znienawidzona? Przecież dzięki niej mamy postęp technologiczny, odkry-wamy mikro i makrokosmos. Cóż może być piękniejszego jak dochodzenie do prawdy - zrozumienie całego otaczają-cego nas świata? Taki cel w życiu po-stawiło sobie wielu ludzi. Prym w gronie wielkich, ścisłych umysłów wiodą męż-czyźni. Od szczegółu do ogółu Jedną z najbardziej znanych postaci na świecie, nie tylko wśród kręgu naukowców, UMYSŁY jest Albert Einstein. Stworzony przez niego wzór: E=mc2, w najprostszy sposób można wyjaśnić jako ilość energii, która wydzieli się, gdy dwie cząstki, mające “przeciwną” naturę, zderzą się ze sobą. Masa zamienia się wtedy na energię, czyli promieniowanie. Wzór ten jest częścią tzw. “szczególnej teorii względności”. Einstein jest także twórcą “ogólnej teorii względności”, w któ-rej udowadnia, że przestrzeń może się za-krzywiać. Na podstawie tego założenia można wnioskować, że tunele czasoprze-strzenne rodem z filmów scifi mogą oka-zać się jednak prawdą. Być, albo nie być Erwin Schrodinger i Werner Heisenberg to

TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

nazwiska znane dzięki mechanice kwanto-wej. Jest to dział fizyki, oparty na języku matematyki - funkcji falowej. Opisuje praw-dopodobieństwo zachowania się części mi-kroświata: atomów, cząstek, otonów. Me-chanikę kwantową jest niezwykle trudno zrozumieć. Pierwszy, zasadniczy problem to paradoks kota Schrodnigera. Jerzy Przy-stawa w książce “Poznaj smak fizyki”, opi-suje to tak: “Wyobraźmy sobie szczelnie zamknięte pudło, w którym umieszczamy li-cznik Geigera (licznik promieniowania, przyp. red.); zawieszony młotek, który spa-da, gdy zostanie uruchomiony licznik; bu-telkę z trującą substancją; źródło promie-niowania (...), np. foton lub elektron. Radio-aktywne źródło emituje cząstkę regularnie co jedną minutę, ale z prawdopodo-bieństwem 50 %. (...) W pomieszczeniu umieszczamy także kota. Jeśli nastąpi emi-sja i licznik ją zanotuje, młotek spadnie, rozbije szkoło, trucizna się wydostanie, kot zginie. Jeśli nie - kot pozostanie żywy.” Me-chanika kwantowa próbuje bez otwierania pudła, w przybliżeniu określić czy kot żyje, czy też nie. W rzeczywistości chodzi tu o położenie w przestrzeni cząstek i ato-mów. Drugim problemem, który napoty-kamy w tej dziedzinie fizyki jest zasada nieoznaczności Heinsenberga. Mówi ona, że im dokładniej zmierzymy położenie czą-stki, tym trudniejsze jest określenie jej pręd-kości. Szum przeszłości Początkowo wszechświat uważano za stały i niezmienny. Sam Albert Einstein popierał taką hipotezę. Okazała się jednak błędna. W 1929 roku Edwin Hubble ogłosił swoje badania, które wykazały, że im dalej znaj- duje się jakaś galaktyka, tym bardziej jest ona “czerwona”, czyli świeci światłem o większej długości fali. Obliczył, że gala-ktyki oddalają się od siebie z prędkością 500 km/s na megaparsek. 1 megaparsek to 10 kilometrów do potęgi 22. Na cześć tego odkrycia, jego nazwiskiem nazwano tele-skop, który jest jednym z najważniejszych przyrządów w astronomii. Pod koniec lat czterdziestych George Gamow wysunął teorię Wielkiego Wybu-chu, który miałby zapoczątkować wszech-świat. Nie uzyskała ona jednak rozgłosu i wkrótce została zapomniana. Jednakże w 1965 roku Arno Allan Penzias i Robert Woodrow Wilson odkryli nieznane promie-niowanie, które okazało się być promie-niowaniem reliktowym, czyli pozostałością po “Bing Bang”. Umożliwiła im to antena ro-gowa, do obsługi której zostali zatrudnieni. Miała być wykorzystana do celów tele-komunikacyjnych, jednak po wejściu na or-bitę okołoziemską o wiele bardziej nowo-czesnej satelity “Telstar”, antena rogowa stała się prawie bezużyteczna. Jednak tyl-ko ona wykryła zakłócający sygnał - echo szumu po powstaniu przestrzeni, w której żyjemy. Jest jeszcze masa innych nazwisk o któ-rych należałoby wspomnieć, m.in. Bohr, Born, Rutherford, Dirac, Planck, czy Tesla. Ci wszyscy mężczyźni przyczynili się do rozwoju ludzkości i ułatwienia przyszłym pokoleniom życia. Również byli i są inspi-racją dla młodych ludzi, którzy tak jak oni chcą być nieśmiertelni i na zawsze zapisać się na kartach historii. Patrycja Ambrochowicz JAK CIĘ WIDZĄ,
TAK CIĘ PISZĄ
TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

Facet to osoba, która zajmie się łopatą, śrubokrętem, wiertarką, albo malowan-iem ścian czy osoba, której uwagę przy-kuje raczej pilniczek, polerka, lakier do paznokci i farba do włosów? Myślę, że wszystkie dostrzegamy, że w dzisiej-szym świecie ta granica jest bardzo cienka. Bardzo często klientami na-szych kosmetyczek i fryzjerek stają się nasi koledzy, przyjaciele, chłopcy czy mężowie, którzy zajmują nam wolne miejsca. Postanowiłam zapytać nasze czytelniczki, co o tym sądzą. Na pyta-nie: „Co myślisz o facetach dbających o siebie, chodzących do kosmetyczki i fryzjera?” odpowiedziały tak: Asia, 18 lat Jeżeli dbanie o siebie mieści się w grani-cach normy, to nie jest źle. Jednak chodzi mi o podstawowe czynności. Z kolei nie lubię jak mężczyzna przesadza z tym i robi się zniewieściały do tego stopnia, że nieraz trudno odróżnić, czy jest facetem, czy pa-nienką. Kinga, 17 lat Dobrze, że mężczyźni dbają o siebie, ale niektórzy przesadzają. Iga, 18 lat Ale chodzących do kosmetyczki w celu? Jeżeli takim samym jak kobieta to prze-sada. Natomiast jestem jak najbardziej na TAK! Lepiej, gdy dba o siebie nawet wspo-magając się kosmetyczką, fryzjerem, solar-ium niż taki, co mu się nawet ogolić „mor-dy" nie chce (za przeproszeniem). Ada, 17 lat Myślę że jest to fajne. Lubię zadbanych facetów, ale do pewnego stopnia, żeby nie stał się zaraz „pedałowaty". Kasia, 23 lata Facet to powinien być facet. Prawdziwy, który nie boi się ciężkiej pracy, złamanego paznokcia itp., ale... miło jest też kiedy o siebie dba, tylko tak bez przesady. Fryzjer tak, ale kosmetyczka tylko w osta-tecznych sytuacjach. Paulina, 19 lat Dbanie o siebie jak najbardziej tak, ale niech nie zajmują kobietom zajęć. Ola, 18 lat Uważam, że facet dbający o siebie to bardzo pozytywna sprawa, w zasadzie

TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

bardzo naturalna. Miło popatrzeć na zadba-nych eleganckich mężczyzn, ale czuje się trochę nieswojo kiedy chłopak/mężczyzna obok mnie ma mocniejszy makijaż niż ja, albo ułożenie włosów zajmuje mu cały ranek. Myślę, że jeżeli dba o siebie we własnym zakresie, sam to jest spoko. Wy-daje mi się, że korzystanie z usług kosme-tyczek, szczególnie częste to lekka przesa-da. Patrycja, 18 lat Ja nie chodzę do kosmetyczki więc jestem mniej kobieca od nich. Facet to ma być fa-cet, jeśli jest zaradny to sam o siebie zad-ba, nie potrzebuje kosmetyczki, a fryzjer to normalna rzecz. Weronika, 17 lat Dla mnie mężczyzna, który chodzi do kos-metyczki to przesada, ale do fryzjera od czasu do czasu można zajrzeć. Ogólnie fajnie jeśli mężczyzna dba o swój wygląd, ale bez przesady. Nie fajnie, jeśli ten jego wygląd jest dla niego najważniejszy. Drodzy Panowie! Jeżeli mówimy o podsta-wowym pojęciu dbania o siebie to my jesteśmy jak najbardziej na tak. Jednak coraz częściej bardziej nas satysfakcjonuje Wasz archetyp, a nie wydanie większości dzisiejszych mężczyzn, czyli mnóstwo pudru na twarzy, żelu do włosów i poma-lowane paznokcie. Uważamy, że jeżeli chcecie pomalować, to zamiast nakładać sobie make- up, odremontujcie mieszkanie, a gdyby Wam przyszło na myśl piłowanie, to zamiast paznokci, zawsze się znajdzie drzewo na zimę, które trzeba pociąć. Klaudia Żmijewska FACECI...
OD KUCHNI!
TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

Mężczyzna od wielu wieków kojarzy nam się z pracami wymagającymi ogro-mnego wysiłku np. górnik, strażak, bu-dowlaniec. Istnieją również tacy, którzy swoje życie poświęcają gotowaniu, pra-niu i sprzątaniu. Niemożliwe? A jednak! Przeprowadziłam wywiad z absolwen-tem Technikum Żywienia w Raciążu. Łukasz Modliński ma 22 lata, na co dzień zajmuje się finansami, ale z za-wodu jest technikiem żywienia i gospo-darstwa domowego. Jak jest według Ciebie postrzegany mężczyzna, który potrafi gotować? Według mnie mężczyzna, który potrafi got-ować to mężczyzna radzący sobie w każ-dej sytuacji. Ogromnym szacunkiem darzę osoby, które umieją sobie ugotować i o nic nie proszą. Przecież większość osób płci męskiej, zajmuje takie stanowiska w bran-ży gastronomicznej, jak szef kuchni czy też pomoc szefa kuchni. Jakie możliwości dało Ci ukończenie Technikum Żywienia? Ukończenie Technikum Żywienia dało mi przede wszystkim satysfakcję z zajęć, na których gotowałem z moim przyjacielem, z grupy. Uzyskałem dyplom zawodowy, z czego jestem bardzo dumny i mogę się tym pochwalić. Nabrałem dużego do-świadczenia w gotowaniu, które jest po-mocne w moim życiu codziennym. Z racji tego, że jestem osobą, która dysponuje bardzo małą ilością czasu wolnego, możli-wość zrobienia potraw i dań na szybko uła-twia mi życie. "Jak większość osób uczęszczających do tej szkoły, najbardziej pa-miętam zajęcia związane z gotowaniem." Czy zastanawiałeś się kiedyś nad pod-jęciem kariery kucharza? Owszem, zastanawiałem się nad tym aspe-ktem od razu po ukończeniu Technikum Żywienia. Składałem CV do wielu firm z branży gastronomicznej i nawet byłem na kilku rozmowach o pracę. Jednak nie zde-cydowałem się i poszedłem w innym kie-runku. Postanowiłem założyć własny biz-nes w innej dziedzinie. Moje plany zmieniły się diametralnie i zdecydowałem się iść na studia.

TEMAT NUMERU: MĘŻCZYŹNI

Jak wspominasz swoją szkołę Techni-kum Żywienia? Szkołę wspominam pozytywnie. Jak więk-szość osób uczęszczających do tej szkoły, najbardziej pamiętam zajęcia związane z gotowaniem. Zawsze robiąc potrawy z kolegą dzieliliśmy się obowiązkami. Ja gotowałem potrawy, a kolega zmywał na-czynia. Układ mieliśmy naprawdę w porzą-dku. Najlepsze było doprawianie potraw. Zawsze w naszym menu znalazły się takie przyprawy jak oregano i przyprawa do pizzy, bez względu na potrawę... "Wiele osób wypowiada się, że baba jest od garów, a dla mężczyzny nie ma miejsca w kuchni." Czy spotkałeś się kiedyś z obraźliwymi komentarzami na temat tego, że umiesz i lubisz gotować? Oczywiście, że tak. Wiele osób wypowiada się, że baba jest od garów, a dla mężczy-zny nie ma miejsca w kuchni. Jednak ja się z tym nie zgadzam. Każdy facet powinien, chociaż raz w życiu, ugotować swojej ko-biecie coś niecodziennego. Ktoś, kto umie gotować powinien być z tego dumny. Jaką potrawę przyrządzasz najczęściej? Najbardziej lubię przyrządzać kebab z pier-si kurczaka, zapiekany z serem i warzy-wami. Szybko, łatwo i pożywnie. Paulina Modlińska CHCĘ BYĆ
ANOREKTYCZKĄ
Bez Tytułu Reaktywacja Bez Tytułu Reaktywacja

Chcesz szybko schudnąć, bo kręcą Cię wystające kości i fakt, że będziesz lekka jak piórko? Marzysz o wyglądzie model-ki z okładek magazynów, które wręcz przesiąknięte są Photoshop’em? Gło-dówki i kilkadziesiąt brzuszków dzien-nie, pomogą Ci. Pewnie, że pomogą. Py-tanie tylko w czym? Postanowiłam opowiedzieć Ci cały prze-bieg doprowadzania się do anoreksji, a by-łam blisko, oj byłam. Nawet nie zauważysz kiedy przestaniesz jeść tyle, ile wynosi dzienne zapotrzebo-wanie kaloryczne. Z początku każda dziew-czyna, która chce schudnąć jest silna i kon-sekwentna w swoich działaniach. Ja też byłam. Nie jadłam śniadań w domu i lun-chu, który dostawałam do szkoły. Piłam he-ktolitry wody mineralnej, wierząc że choć na chwilę zapełni mój żołądek. Zapełniała, owszem. Przy okazji wypłukiwała elektro-lity, dzięki czemu miewałam omdlenia i kil-kudniowe napady migreny. To natomiast powodowało moje nieobecności na pierw-szych lekcjach, bo najzwyczajniej nie

Bez Tytułu Reaktywacja

miałam siły dojść do szkoły na 8:00 rano. Świetnie, prawda? Nie jadłam nic po godzinie osiemnastej. Internet powiedział mi, że wtedy nasz me-tabolizm spada. No, ale co tu mówić o me-tabolizmie! Im mniej jesz wtedy i on pro-porcjonalnie do posiłków się zmniejsza. To sprawia, że organizm strajkuje i mimo te-go, że nic nie jesz to waga stoi w miejscu lub, co gorzej – tyjesz. Wtedy popadasz w pierwszą depresję. Nie spożywasz ni-czego oprócz bardzo niskokalorycznych produktów i kawy bez cukru, która dosło-wnie wypłukuje z Ciebie magnez. Wszy-stko prowadzi do tego, że nie masz siły ćwiczyć, bo mięśnie są sztywne i miewasz długotrwałe skurcze. W tym momencie postanawiasz, że będziesz jadła jeszcze mniej. "Mogę Ci powiedzieć, że przestaniesz podobać się płci przeciwnej. Facet nie pies, na kości nie poleci." Mogę Ci powiedzieć, że przestaniesz podobać się płci przeciwnej. Facet nie pies, na kości nie poleci. Twoja zapadnięta twarz i brak biustu nie będą atrakcyjne. Każdy Ci to powie. Masz długie, grube włosy, których każdy Ci zazdrości? Od razu możesz je ściąć na krótko. Ba, masz także inne wyjście. Co-dziennie będziesz obserwować jak się kru-szą i wypadają garściami, niczym po pier- wszej chemii. Chwila, przecież Ty nie jes-teś chora na białaczkę. Ty tylko chcesz schudnąć… "(...) szybka utrata wagi spowoduje, że będziesz wstydziła się rozebrać, bo Twoja skóra będzie na Tobie wisiała jak sukienka na wieszaku. Mimo to, w lustrze zobaczysz te oponki tłuszczu i grube uda. Jestem tego pewna." Chcesz czy nie - będziesz traciła coraz szybciej zbędne kilogramy. Według mojego wskaźnika BMI przy wzroście 1.77m powi-nnam ważyć 66 kg, a nie 45, jak to było u mnie. Przygotuj się na to samo. Taka szyb-ka utrata wagi spowoduje, że będziesz wstydziła się rozebrać, bo Twoja skóra bę-dzie na Tobie wisiała jak sukienka na wie-szaku. Mimo to, w lustrze zobaczysz te oponki tłuszczu i grube uda. Jestem tego pewna. Twoja morfologia, biochemia, możliwe, że nawet koagulologia się pogorszą. Lekarze będą podejrzewać anemię, ale Ty nic im nie powiesz. Będziesz siedziała cicho pa-trząc na miny zmartwionych Twoim zdro-wiem rodziców. Przestaniesz także miesią-czkować. U mnie ta przerwa trwała 13 mie-

Bez Tytułu Reaktywacja

sięcy, u Ciebie może potrwać znacznie dłużej. Nie mam pojęcia, co wtedy się bę-dzie działo z Twoim ciałem. Zapewne nic dobrego. Przygotuj się też na częste krwa-wienia z nosa. Ściany naczyń krwio-nośnych będą osłabione przez niedobory witaminy A i D3. Wiele razy obudzisz się z zakrwawioną twarzą i pościelą, ale prze-cież to nic. Nie liczy się nic, tylko Twoja anoreksja. Tak, możesz obrać to już w słowa. Stanie się ona Twoją jedyną przyjaciółką, bo te inne, które miałaś wcześniej odwrócą się od Ciebie, gdy zamiast wyjść z nimi na pizzę będziesz siedziała w domu i się gło-dziła. Nawet, jeśli wyjdziesz, to zamówisz tylko Colę Light lub wodę, a gdy znajomi będą nalegać na to, abyś zjadła chociaż kawałek. Obrazisz się na nich. O tak! Zdasz sobie sprawę z tego, że każdy chce, abyś była gruba, abyś przytyła jeszcze więcej! Nie tylko oni. Rodzina, babcia, cio-cia, wujek będą chcieli, abyś jadła to, co ugotowali. Ty się będziesz buntować. W końcu cały świat przeciwko Tobie. Nie możesz pozwolić, aby dyktowali Ci co masz robić! Nie możesz… Jesteś dobrą uczennicą? Zapomnij. Nie bę-dziesz mogła się skoncentrować, a zmę-czenie nie będzie Cię opuszczało nawet na krok. Nadejdą zimne dni. Będziesz zale-gała w łóżku pod kilkoma kocami i po-ścielą. Nieustannie będziesz odczuwać zimno. Twoja twarz będzie blada, oczy podkrążone. Trudności z zasypianiem bę-dą Ci towarzyszyć każdej nocy. Istnieje ta-ka możliwość, że Twój wzrok się pogorszy. Mi się pogorszył. Na dzień dzisiejszy moja wada wynosi -3.25D, cały czas się pogłę-bia. Śmiałaś się kiedyś z pijanych znajo-mych, którzy jąkali się przy prostych słowach? Teraz to oni będą śmiać się z Ciebie, bo nie będziesz potrafiła popra-wnie mówić, nawet bez alkoholu! Wiesz, od dwóch lat nie ćwiczę na zaję-ciach wychowania fizycznego. Mam wadę serca i chyba wiem co ją spowodowało. Domyślam się, że Ty też. Zespół Barlowa, czyli wypadanie płatka zastawki mitralnej do lewego przedsionka, ciekawa nazwa, prawda? Dodaj do tego problemy z ciśnie-niem. Czasami nie mogę wstać z łóżka, bo nie mam czucia w nogach. Szykuj się na to samo. Kiedyś przyjdzie taki dzień, gdy i Ty będziesz leżeć bez ruchu płacząc i czeka-jąc na moment, w którym się podniesiesz. Pamiętaj tylko, aby nie wołać o pomoc. Tylko słabi to robią. Ty nie możesz być sła-ba… Przecież już tak daleko zaszłaś. Musisz wiedzieć, że anoreksja jest chorobą ciała jak i umysłu. Sama z niej nie wyj- dziesz, nie ma mowy. Nigdy nie dojdziesz do tego, że jest już z Tobą źle. Wy-kończysz swój organizm, aż w końcu prze-łamiesz się i poprosisz o pomoc. Wtedy możliwe, że będzie już za późno. Twoja dotychczasowa przyjaciółka Ana nagle stanie się zazdrosna. Być może zaciągnie Cię do trumny. Nawet nie wiesz, że stoisz nad nią od dłuższego czasu! Zdasz sobie sprawę, że byłaś głupia. Zabawne, prze-cież Ty tylko chciałaś być chuda. Magdalena Kornacka WOLNY CZAS?
JAK SPĘDZAMY
Bez Tytułu Reaktywacja

Wakacje, wakacje i po wakacjach. Wraz z nadejściem września zmniejsza się ilość czasu wolnego, który w więk-szości musimy przeznaczać na prze-trwanie w szkole. W natłoku kartkówek, klasówek, referatów i pochłaniających czas prac domowych, trudno myśleć o rozrywkach. Jednak każdego dnia można odpowiednio zagospodarować wolne chwile. Jak to robią uczniowie naszej szkoły? Postanowiłem to spra-wdzić. W tym celu wziąłem notatnik, długopis i ruszyłem szukać odpowiedzi w szkolnych korytarzach. Wypytywanie rówieśników dało mi przybli-żony obraz zainteresowań i ulubionych za-jęć uczniów szkoły średniej. Informacje, ja-kie uzyskałem podzieliłem na dziewięć grup. Najpopularniejszym wynikiem okaza-ło się siedzenie przy komputerze (30% wy-ników). Wśród odpowiedzi w tej grupie uwzględniłem wszystkie zajęcia związane z komputerem np. "siedzenie na fejsie",

Bez Tytułu Reaktywacja

____________________________________________________________________ Redakcja gazety Bez Tytułu Reaktywacja życzy wszystkiego najlepszego wszystkim chłopcom z naszej szkoły dużo miłości, przyjaźni i otwartości. Samych sukcesów i uśmiechu na twarzy, a także wszystkiego co sobie każdy z Was wymarzy. __________________________________ __________________________________ czy granie w gry komputerowe. Równie wysokim wynikiem cieszyło się słuchanie muzyki (20%) oraz aktywny, sportowy wypoczynek (15%). Na dalszych pozy-cjach znalazły się zajęcia związane z hob-by (10%), spotkania ze znajomymi (10%), czytanie książek (5%) oraz spanie. Naj-rzadszą formą rozrywki było oglądanie te-lewizji oraz inne sposoby spędzania wol-nego czasu. Podsumowując, mogę stwierdzić, że mamy naprawdę różne zainteresowania. Obowią- zującym trendem jest aktywne spędzanie wolnego czasu, jednak nadal dominuje wśród nas komputerowy tryb życia. A prze-cież powinniśmy zrozumieć, że jego nad-miar ma dla nas złe skutki. Nie tylko te zdrowotne, ale też te związane z konta-ktami międzyludzkimi i odnajdywaniem się w społeczeństwie. Paweł Petrykowski

Bez Tytułu Reaktywacja

ZADANIE ZA „N" Wraz z nowym rokiem szkolnym wpro-wadziliśmy kilka nowych rubryk w na-szym qmamie. Jedną z nich jest Zadanie za „n”. W każdym miesiącu inny nau-czyciel będzie dawał nam zadanie, któ-rego rozwiązanie jest bardzo trudne, ale warto się nad nim zastanowić. Rozwią-zując zadanie wygrywasz dodatkową „n” z danego przedmiotu, nawet jeśli nie uczy cię ten konkretny nauczyciel. By ta konkurencja była ważna, musisz wydrukować stronę gazetki z zadaniem i je rozwiązać. W tym numerze otrzyma-liśmy dwa zadania od p.Wyrczyńskiej. Uprzedzamy, że za dwa zadania można wygrać jedną „n”. Do dzieła, bystrzaki! 1. Marek miał dodać napisane w słupek trzy trzycyfrowe liczby. Zajrzał przed roz-wiązaniem do odpowiedzi i zobaczył 2553. Przypadkowo odwrócił "do góry nogami" kartkę z napisanym działaniem. Wykonał ćwiczenie i otrzymał 2553. Jakie liczby do-dawał Marek? 2. Trzej przyjaciele: Adam, Bartek, Czarek wybrali się z Kozłowa do Pacanowa. Niestety mieli tylko jeden skuter. Adam wyszedł pieszo a Bartek z Czarkiem po-jechali skuterem. Po pewnym czasie, po drodze w Baranowie, Czarek zsiadł ze sku-tera i ruszył dalej pieszo, a Bartek wrócił po Adama. Do Pacanowa dotarli wszyscy jed-nocześnie. Cała wyprawa trwała 8 godzin i 20 minut. Pieszo szli ze średnią pręd-kością 6km/h a skuterem jechali średnio 48 km/h. Jaka jest odległość z Kozłowa do Pacanowa?

Bez Tytułu Reaktywacja

WIERZBA Stara wierzba ugina się pod naporem wieku, Stara wierzba ugina się pod naporem lat. Na starość nie ma leku, W końcu trzeba opuścić ten świat. Wrony przysiadły na jej kruchych ramio-nach, Wykrakując ponurą pieśń pełną trwogi, żałości. Wraz z nagłym powiewem wzbija się czarna zasłona, Stara wierzba ugina się pod naporem słabości. Jej partner krwiopijca, decydując o swym bycie, Bezwzględnie wysysa życiodajne zasoby. Z pasożytem dzieląc jedno ciało, życie, Stara wierzba ugina się pod naporem choroby. Przez korniki zamieszkana, jęczy spróchniała, Z mimowolnie wyrzeźbionymi tatuażami na korze. Dawniej wiele wichur przetrwała, Tej przetrwać nie może. Opuszczona przez tych, dla których schronieniem, Opada wśród trzasków łamiących się kości. Opuszczona przez tych, dla których poży-wieniem, Stara wierzba opada pod naporem starości. Radek Rupiński