Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






Najlepsi z najlepszych Tańce z Seniorami

Spis treści:

Drodzy Czytelnicy! Oddajemy do Waszych rąk numer styczniowo - lutowy. Oprócz relacji z wydarzeń szkolnych znajdziecie w nim m.in. kącik naukowy, przyrodniczy, kulturalny. Mamy nadzieję, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie. W tym miejscu też chcielibyśmy zachęcić Was do wzięcia udziału w szkolnych konkursach artystycznych (plastycznym, fotograficznym, literackim, wokalnym, muzycznym, tanecznym) i wystąpienia podczas Dnia Talentów. Termin zgłoszenia upływa 9 marca 2018 r. Regulaminy konkursów dostępne są w bibliotece i na plakatach. Redakacja

str. 3 Koncert Kolęd str. 6 Najlepsi z najle-pszych str. 8 Dziura ozonowa str. 13 "Z Pokorą przez życie" str. 16 W światach Ricka Riordana str. 18 Tlusty czwartek str. 20 Albinizm u zwie-rząt str. 21 Ciekawostki o albinosach str. 22 Kącik pseudonau-kowy str. 25 Tańce z Seniorami str. 26 WOŚP 2018



Koncert Kolęd 22.12.2017 r. odbył się Koncert Kolęd przygotowany przez Samorząd Uczniowski i p. Irenę Parzych. Każda z klas zapre-zentowała przed społecznością szkolną kolędę bądź piosenkę świąteczną. Uczniowie śpiewali w języku polskim i w języku angielskim. Niespodzianką był występ taneczny uczniów z kl. 2a. Duże brawa należały się także Martynie z kl. 2c i Kubie z kl. 2d, którzy wcielili się w Maryję i św. Józefa. Ewra Uczniowie z kl. 3d



Źródło zdjęć: archiwum szkolne

Najlepsi z najlepszych 31.01 na apelu pod-sumowującym I se-mestr zostali wyró-żnieni uczniowie, którzy uzyskali bar-dzo dobre wyniki w nauce oraz mogli poszczycić się wzo-rową frekwencją. Gratulujemy! Żródło zdjęć: archiwum szkolne





Rycina 1. Nasz obrońca i towarzysz kosmicznej podróży - Księżyc, bez którego życie na Ziemi nie byłoby możliwe.
Dziura ozonowa zagraża nasze-mu środowisku Nasza planeta jest wymarzonym do-mem dla nas lu-dzi i całej ziem-skiej biosfery, a woda występuje w stanie ciekłym. W wodzie rozwinęło się życie:


mikroorganizmy, rośliny i zwierzęta, i ostatecznie czło-wiek. Dzieje się tak dlatego, że Ziemia krąży wo-kół Słońca w stre-fie Złotowłosej, czyli w ekosferze, w obrębie której mogą panować warunki fizyczne i chemiczne umożli-wiające powsta-nie, utrzymanie i rozwój organiz-mów żywych, z których za najisto-tniejszy uważane jest istnienie ciekłej wody. Jednak życie na naszej planecie nie przetrwałoby miliardów lat ewo- lucji, gdyby nie systemy obronne chroniące nas przed promienio-waniem kosmi-cznym, zderze-niami z ciałami kosmicznymi i promieniowaniem UV naszej dzien - nej gwiazdy. W odległości około 400 tysięcy kilo-metrów krąży wo-kół Ziemi jej je-dyny satelita, Księżyc (rycina 1), który przez miliardy lat przyj-mował na siebie uderzenia komet, meteorytów, pla-netoid i innych wędrowców kos-micznych, którzy



mogli zagrażać Ziemi. O roli Księ-życa w obronie Ziemi świadczy jego ospowata po-wierzchnia pokry-ta kraterami ude-rzeniowymi. Kilkadziesiąt tysię-cy kilometrów od Ziemi sięgają linie sił pola magne - tycznego wytwa-rzane przez jądro planety (rycina 2). To one chronią planetę Ziemię przed wiatrem słonecznym, stru-mieniem cząste-czek płynących ze Słońca. Bez tej osłony wiatr sło-neczny zdmuch- nąłby atmosferę Ziemi i zniszczyłby całą biosferę. Tak stało się w przy-padku Marsa, któ-rego pole magne-tyczne jest bar-dzo słabe, a atmo-sfera bardzo rzad-ka. W najbliższym sąsiedztwie naszej planety znajduje się jeszcze jedna, bardzo ważna strefa obrony – ozonosfera. Ozonosfera, czyli powłoka ozonowa, to warstwa atmo-sfery o zwiększo-nej zawartości ozonu (rycina 3). Za obszar jej wy-stępowania przyj- muje się wyso-kość 10–50 km nad poziomem morza, przy czym jej główna war-stwa znajduje się 25–30 km nad powierzchnią na-szej planety. Cały ozon z ozonosfery



w warunkach nor-malnych, utwo-rzyłby na poziomie morza warstwę o grubości ok. 3 mm. Ozonosfera jest warstwą ochronną bardzo ważną dla życia na Ziemi. Chroni przed pro-mieniowaniem ul-trafioletowym, które jest szko-dliwe dla organi-zmów żywych. Dzięki niej jest możliwe życie na lądzie. Pochłania ona całkowicie promieniowanie UVC, niecałko-wicie promienio-wanie UVB oraz chroni nas w bardzo małych ilościach przed promieniowaniem UVA. Ozonosfera przyczynia się do wzrostu tempe-ratury w warstwie stratosfery, ponie-waż ozon pochła-nia promieniowa-nie nadfioletowe. Niestety na skutek działalności czło-wieka w ochron-nej warstwie ozo-nu powstaje dziu-ra ozonowa.To zjawisko spadku stężenia ozonu w atmosferze. Występuje głównie w obszarach pod-bieguowych. Two- rzenie się i rozpad ozonu zachodzi pod wpływem światła, którego natężenie różni się dla danego obsza- ru w poszczegól-nych porach roku. Naturalna zawar - tość ozonu zmie-nia się z szeroko-ścią geograficzną. Powstawanie dziu- ry jest związane zazwyczaj z emi-sją freonów. Jak wspomniałem, ozon powstaje w wyniku oddziały - wania promienio-wania ultrafioleto-wego Słońca na cząseczki atmo-sferyczego tlenu. Powstały ozon zanika w reakcji rozpadu w obe-cności atomów chloru, które są uwalniane po Rycina 4



tycznym i w me-dycynie. Cząste-czki freonów nie wchodzą w rea-kcję z innymi sub-stancjami i nie rozpadają się w atmosferze, mogą więc pozostawać tam w stanie nie-zmienionym przez ponad 100 lat. Dlatego są tak groźne, nawet rozpadzie freo-nów. W czasie no-cy polarnej duże obszary podbiegu-nowe znajdują się w półmroku albo są całkowicie nieo-świetlone przez Słońce, dlatego wytwarzanie ozo-nu w tym obsza-rze ulega redukcji. Naturalny oraz wywołany zanie- czyszczeniami rozpad trójatomo-wej cząsteczki tlenu nie zatrzy-muje się w tym okresie, co pro-wadzi do zmniej-szenia „grubości” warstwy ozono-wej. Freony, zwane związkami CFC, były wykorzysty-wane w sprężar-kach, w urządze-niach chłodniczych i klimatyzacyj-nych, do produ-kcji lakierów, w przemyśle kosme jeśli przestano je używać. Po raz pierwszy dziurę ozonową zaobser-wowano w 1985 roku nad Antar-ktydą (rycina 4). Doprowadziło to do uchwalenia w tym samym roku Konwencji Wie-deńskiej w spra-wie ochrony war-stwy ozonowej. Zakładała ona konieczność ogra- niczenia produ -



kcji freonów, halonów i tlen-ków azotu, bezpośrednio odpowiedzialnych za zanika-nie warstwy ozonowej. Prowadzone równolegle ba-dania naukowe wykazały, że przez ostatnie kilkanaście lat stężenie ozonu w atmosferze ziemskiej stale się zmniejsza – średnio 0,2% rocznie. Obniżanie się zawartości tego gazu opisuje się jako powię-kszanie dziury ozonowej. Zjawisko to obserwuje się nie tylko nad Antarktydą, lecz także na mniejszych szero-kościach geograficznych, również nad Polską. Regularne badania grubości warstwy ozonowej rozpoczęto w latach 80. XX wieku. Posłużyły do tego satelity. Z ich pomocą udało się stwier-dzić, że ubytki ozonu mają charakter sezonowy. W grudniu 2000 roku prasa popularnonaukowa podała, że dziura ozonowa nad Antar-ktydą jest gigantyczna i nie wykazuje tendencji do zmniejszania. Uznano to za pośredni skutek niezwykle ostrej zimy. Sytuacja powtó-rzyła się niedawno nad Ar-ktyką. Czy uda się przeciwdziałać powiększaniu się dziury ozo-nowej? Już teraz łączy się wzrost zachorowań na nowo-twory skóry ze zjawiskiem dziury ozonowej. Musimy działać stanowczo i wspólnie, w skali całego świata, opra-cować i wdrożyć sposoby zli-kwidowania dziury ozonowej. Cezary Pikuła 3d Przygotowując artykuł, sko-rzystano z materiałów zawar-tych w Wikipedii. Ilustracje pochodzą z Internetu i nie naruszają niczyich praw autorskich. „Z Pokorą przez życie”
Wojciech Pokora MISTRZ KOMEDII


Polacy, którzy cho-ciaż troszkę doznali „uroków” życia w PRLu, zapewne pamiętają role Woj-ciecha Pokory w fil-mach czy też na de-skach teatrów. Mimo że był on głównie aktorem drugopla-nowym lub nawet epizodycznym, zawsze nadawał swojej postaci taki charakter, że po prostu nie dało się jej zapomnieć. Wojciech Pokora urodził się w 1934 roku w Warszawie. Po skończeniu Tech-nikum Budowy Silników Samoloto-wych zaczął praco-wać w fabryce samo-chodów. Już wtedy wykazywał swoje zamiłowanie do sztu-ki, będąc uczestni-kiem kółka teatral-nego. Kiedy stał się prawdziwym akto-rem, szczególnie związał się z War-szawskim Teatrem Dramatycznym, któremu poświęcił ponad 25 lat życia. Honorowe miejsce zajmował również w Kabarecie Olgi Lipińskiej, który współtworzył do 2005 roku. Trzeba by jeszcze dużo pisać, aby wymienić wszystkie organi-zacje teatralne czy kabaretowe, w któ-rych historii zapisał się Wojciech Pokora. W dorobku arty -



stycznym aktora znajduje się również wiele ról filmowych, z czego najważniej-sze to: „Brunet wieczorową porą”, „C. K. Dezerterzy”, „Czterdziestolatek”, „Alternatywy 4” i „Poszukiwany, po-szukiwana”. W tym ostatnim filmie, reży-serowanym przez Stanisława Bareję, artysta wcielił się w pierwszoplanową postać Stanisława Marii Rochowicza. Oczywiście film zy-skał dużą aprobatę wśród widzów, ale warto też nadmienić wkład żony aktora, która wybierała dla męża odzienie, z własnej garderoby (bo Pokora w tym filmie grał również rolę kobiecą). Mimo że był tak lubiany, wielokrotnie podkre-ślał, że bał się bezpośredniego kontaktu z widzami. Sam aktor miał do siebie dystans, o czym świadczy też tytuł książki wywiadu z 2015 roku „Z Po-korą przez życie”. Artysta przeszedł do historii także jako wierny mąż, bo mimo że jego rodzina nie pochwalała jego



związku z Hanną Pokorą, to on pozostał przy niej aż do śmierci. Wojciech Pokora odszedł 4 lutego tego roku. Został pochowany na  cmentarzu Bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920 r. w Radzyminie. Mikołaj Krzykawski 2a Źrodła: - tytuł artykułu inspirowany ksiażką biografi-czną o Wojciechu Pokorze o tym samym tytule - tekst i zdjęcia zaczerpnięte ze żródeł internetowych oraz z ksiażki biograficznej  „Z Pokorą przez życie" K. Pyzi W światach Ricka Riordana
Ostatnio, gdy przemierzałam alejki biblioteki publicznej, wpadł mi w ręce pierwszy tom serii Ricka Riordana opowiadającej o Magnusie Chase i bogach Asgardu, pt. „Miecz Lata”.


Nie było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Czytałam już o przygodach Percy'ego Jacksona i bogach Olimpu i o zbyt pewnym siebie Apollinie, który zostaje zrzucony na Ziemię w ciele chuderlawego nastolatka i nie może się przyzwyczaić do no-wego życia (gorąco polecam tę serię). Bestsellery Ricka Riordana są niezwykle popularne wśród nastolatków. Autor zachwyca błyskotliwym i ironicznym po-czuciem humoru, bardzo cie-kawymi postaciami, z którymi czytelnik się może utożsamiać i przede wszystkim światami stworzonymi za pomocą ogro-mnej wyobraźni, do których można zostać wciągniętym. (Ostrzeżenie: powrót do nor-malnego świata bywa bole-sny). W „Mieczu Lata” narratorem jest szesnastolatek, którego ulubioną formą komunikowa -



nia się ze światem jest ironia i sarkazm. Gdy czytałam powieść, wybuchałam śmiechem z częstotliwością około raz na stronę. Słowa rozpoczynające książkę są kwintesencją Magnusa Chase’a, czyli narratora: „Tak, wiem. Będziecie czytać o tym, jak umierałem w męczarniach i wykrzykiwać: „Rany! Nieźle to brzmi, Magnus! Mogę też umrzeć w męczarniach?”. Nie. Po prostu nie. Nie skaczcie z dachów. Nie wybiegajcie na autostradę, nie podpalajcie się. To tak nie działa. Nie skończycie tam, gdzie ja.” Tylko gdzie skończył Magnus? Żeby dowiedzieć się więcej o przygodach nastolatka, który według niektórych przypomina wyglądem Kurta Cobaina, leć do biblioteki, księgarni i sprawdź. Anna Kolczyńska 3d Źródło zdjęcia: https://galeriaksiazki.pl/pl/p/MieczLata..-TomIseriiMagnusChaseibogowieogowie-Asgardu/209 Tłusty czwartek
Tłusty czwartek, czyli w kalendarzu chrześcijańskim os-tatni czwartek przed wielkim postem, w tym roku wypadł 8 lutego. W tym dniu najpopularniej-sze potrawy to pą-czki oraz faworki (nazywane też chrustem lub chruścikami).


Niegdyś pączki były nadziewane słoniną, boczkiem czy mię-sem, następnie były one zapijane napo-jami alkoholowymi. Istnieje przesąd mówiący o tym, że jeśli tego dnia nikt nie zje ani jednego pączka, to w dalszym życiu będzie doświadczał niepowodzeń. Historia tłustego czwartku sięga do czasów pogańskich - w tym dniu świę-towano odejście zimy i nastanie wio-sny. Ucztowanie opierało się na je-dzeniu tłustych potraw, które popi-jano winem. W ten sposób Rzymianie obchodzili raz w ro-ku tzw. Tłusty Dzień. W Małopolsce był on nazywany Combrowym Czwar-tkiem, a legenda mówi że nazwa pochodzi od



nazwiska żyjącego w XVII wieku krakowskie-go burmistrza Combera - był on człowikiem złym i surowym dla kobiet, które posiadały własne kramy i handlujących na krakowskim rynku. Comber miał umrzeć w tłusty czwar-tek. W Polsce dopiero około XVI wieku pojawił się zwyczaj jedzenia pączków na słodko, jed-nakże wyglądały one inaczej niż dzisiaj. W ich środku były bowiem ukryte małe orzeszki lub migdały - osoba, która trafiła na pączek z taką niespodzianką, miała mieć szczęście i powodzenie. Małgorzata Grześkiewicz 2a Albinizm u zwierząt



Albinizm zwany też biela-ctwem jest zaburzeniem poja-wiającym się na skutek mu-tacji genów. Albinizm może być wrodzony lub nabyty. U osoby zdrowej odpowiednie pigmenty (zależnie od rasy i typu urody) nadają skórze odcień od lekko beżowego, po czarny. U osoby dotkniętej bielactwem (albinosa) skóra i włosy, z powodu braku pig-mentu, mają bardzo jasną, prawie białą barwę. Albinizm może obejmować całe ciało (tzw. albinizm właściwy) lub tylko niektóre jego fragmenty – wówczas objawia się np. białymi plamami na skórze (albinizm częściowy lub lokalny). Polowanie i ukrycie się przed drapieżnikami staje się niemożliwe, ze względu na białe umaszczenie zwierząt. Ponadto trudno im znaleźć partnera, gdyż zostają odrzu-cone przez grupę. Podobnie jak ludzie, zwierzęta te nara- żone są na poparzenia słone-czne. Albinizm u zwierząt powoduje efekt czerwonych oczu oraz problemy ze zdrowiem. Takie zwierzęta, urodzo-ne na wolności, nie mając szans na przeżycie, są odławiane i prze-noszone do ośro-dków, gdzie mają szansę na w miarę normalne życie. Źródła: https://pl.wikipedia.org/wiki/Albinizm https://twitter.com/bino_zum/status/785993433886318592/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.kfiatki.com%2Fa664%2F7-naprawdeuroczychh-zwierzatalbinosow Ciekawostki o albinosach



Żółwie albinosy są niezwykle rzadko spotykane. Brak melaminy nie po-zwala im na ochro-nę przed drapieżni-kami. Biała skorupa jest niezwykle wido-czna i żółwie albino-sy mają problem z zamaskowaniem się w naturalnym śro - dowisku. W Azji uważa się, że zna-lezienie białego żół-wia przynosi zna-lazcy szczęście i wróży dostatnie życie. Snowflake, czyli Śnieżynek, to jedy-ny udokumentowa-ny przykład bielac-twa u goryli. To wy-jątkowe zwierzę od- naleziono w 1966 r. w Gwinei Hiszpań-skiej. Kolibry zazwyczaj mienią się paletą barw. Ich piórka pięknie połyskują metalicznymi kolo-rami. Biały koliber należy do rzadkości. Jeden z nich został odnale-ziony we wschodniej części Stanów Zjed-noczonych Ameryki Północnej. Białe homary zda-rzają się niezwykle rzadko, prawdopo-dobnie jeden na 100 milionów i jest to oczywiście wynik mutacji genetycz-nej. Lena Dobrzeniecka 2a Kącik pseudonaukowy
Zagadnienie 1#: Tulpy


Świat zbudowany jest na pod-stawie założeń, gdyż bez nich nie bylibyśmy w stanie zwy-czajnie funkcjonować. Nie możemy udowodnić tego, że świat zewnętrzny naprawdę istnieje. Skąd mamy pewność auten-tyczności naszych przeżyć? Nie jesteśmy w stanie wyrzec się możliwości bycia jedyną świadomą istotą na tym świe-cie. Wszyscy twoi rówieśnicy mo-gą być figmentami (wymy-słami) twej imaginacji, gdyż jesteś ograniczony jedynie do swojego umysłu. Rzeczywistość, w której ist-niejesz, to prawdopodobnie symulacja, ponieważ ludzkość sama stworzyła podobne sy-mulacje. Jako że nikt nie pamięta momentu swych urodzin, nikt nie może udowodnić swej egzystencji. Czy z równym zapałem wyko-nywałbyś powierzoną tobie pracę, wiedząc, iż wszystko, czego dokonałeś, nigdy nie istniało? Czy równie optymi-stycznie podchodziłbyś do swych obowiązków, wiedząc, że wykonujesz czyjeś pole-cenia, a to iż kwestionujesz to, co robisz, jest wyłącznie częścią programu? Czy twoja rutyna zmieniłaby się wraz ze zrozumieniem braku wła-snej woli? Takie podejście jedynie zmniejszyłoby produkty-wność mas i utrudniłoby im wykonywanie powierzonych poleceń. Poza tym, doświad -



czanie w ten sposób czyni nas nędznymi. Czemu świadomie pogarszać i tak już przykrą codzienność? Paranormalne - czyli wycho-dzące poza akceptowane przez masy normy i niemo-gące być zweryfikowane przez metodę naukową - zjawiska wywierają na nas wpływ i bu-dzą w nas chęć ich zrozumie-nia. Właściwości ludzkiego umysłu nie mają granić w oszukiwa-niu swojego gospodarza. Jeśli osobnik na wystarczająco dłu-go odizoluje się od społeczeń-stwa, zacznie on mowić sam do siebie z obawy przed sa-motną śmiercią oraz potrzebą zaspokojenia konieczności interakcji międzyludzkich. Zacznie on mówić na głos, aby wyzbyć się uczucia jedno-stronnej konwersacji. Zacznie on mówić sam do siebie, aż nie będzie w stanie rozróżnić głosu nieznajomego od włas-nego. Przecież rozmowa z przyjacielem nie jest rzeczą niecodzienną, a co dopiero dziwną. Co wydaje wam się dziwnego w tym, iż potrze-buję czyjegoś towarzystwa. Sam nie spędzałeś ze mną czasu, więc stworzyłem ko-goś, kto już nigdy mnie nie opuści. Samonabyta choroba psychi-czna - utrata kontaktu z rzeczywistością - skrajna samotność prowadząca do rozdwojenia jaźni - des-peracka próba osiągnięcia akceptacji oraz miłości. Niewidzialne, niematerialne niebieskie krzesło; nie można ani udowodnić, ani zaprzeczyć jego egzystencji. Niezależne, posiadające wła-sną formę, uczucia, opinie oraz przemyślenia, stworze-nie, które wywiera wpływ na gospodarza poprzez kon-wersację, dotyk oraz budzi w nim uczucia; nie można ani udowodnić jego istnienia, ani zaprzeczyć jego egzystencji. To, co dzieje się w umyśle innego człowieka, w żaden sposób nie kształtuje świata zewnętrznego, może jedynie



potwierdzić swoje istnienie poprzez wiarę innych. Dowodów na byt tych istot nigdy nie uzyskamy. Należą one do świata nierze-czywistego, wraz z myślami, ideałami oraz koncepcjami. Nigdy tak naprawdę ich nie dotkniemy, nie poczujemy i nie potraktujemy jako byty nam równe. Jednak czy prawdziwość powinna defi-niować wartość? Andżelika Tumielewicz 3c

Tańce z Seniorami 7.02 naszą szkołę odwiedzili Seniorzy z Klubu Kultury Seniora "Baśniowa". Wspólnie z wolon-tariuszami wzięli udział w zajęciach tanecznych. Źródło zdjęć: archiwum szkolne

WOŚP 2018
WOŚP to fundacja, której podstawo-wym celem we-dług statutu jest: „działalność w za-kresie ochrony zdrowia polega-jąca na ratowaniu życia chorych osób, w szczegól-ności dzieci,


i działanie na rzecz poprawy stanu ich zdrowia, jak również na działaniu na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki zdro-wotnej”. To już 26 raz wo-lontariusze wyszli na ulice miast, aby zbierać pie-niądze, które mo-gą pomóc wielu ludziom. Temat tegorocznego Fi-nału Wielkiej Or-kiestry Świąte - cznej Pomocy brzmiał: „Dla wyrównania szans w leczeniu nowo-rodków". W naszej szkole WOŚP to już tra-dycja. Od listopa-da zaczęliśmy przygotowania. Dostawaliśmy od opiekuna sztabu, Pani Ireny Parzych, karty zgłoszeniowe. Następnie odby-wały się spotkania organizacyjne. 14 stycznia wolon-tariusze wyszli na ulice, by zbie-rać pieniądze na szczytny cel. Nawet sypiący śnieg ich nie po-konał. Czy zebrali



dużo, czy mało, to nie ważne. Ważne, że chcieli pomóc. Jak co roku o godzinie 20.00 było Światełko do Nieba. Patrycja Markowska 3a Źródło zdjęcia: https://www.siepomaga.pl/26final Skład Redakcji



Dziennikarze: Lena Dobrzeniecka Małgorzata Grześkiewicz Anna Kolczyńska Mikołaj Krzykawski Patrycja Markowska Cezary Pikuła Andżelika Tumielewicz Redaktor techniczny: Tomasz Foremniak Redaktor naczelna: Ewa Ratowska