Тэставае паведамленьне - трэба паставіць flash player
EGZEMPLERZ BEZPŁATNY, NAKŁAD: 30 EGZEMPLARZY, RZEP STYCZEŃ LUTY 2011
Oto czwarte wydanie gazetki Rzep w tym roku szkolnym.
Źródło foto na okładce: p. Dorota Hul
W tym numerze:
Co w numerze? Autograf dla redakcji Rzep od
Grupy Operacyjnej
3. Ferie 2011, 11 lutego - dzień numeru 112
4. Walentynki
5. Jesienno zimowa poezja miłosna
6. Czym tak naprawdę jest miłość?
7. Dziewczęta piszą o miłości
8. Kobieta z wielkim głosem
11. Jasełka, czyli ogłoszenie wesołej nowiny
12. Wyjazd do Ośrodka Szkolno Wychowawczego w Uśnicach
13. Wywiad z p. Mariolą Ziebą, naszym pedagogiem szkolnym
15. Połowinki za nami, stduniówka przed nami!
16. Minęła studniówka...
17. Oczami pierwszoklasisty
18. Czy Grupa Ope jest hip hopem?
19. Nowe gwiazdy muzyki w Dzierzgoniu!
21. Smoczy Jeźdźcy i ich twórca - Christopher Paolini
22. Szkoła dla wampirów?
Czemu nie! - P.C. i Kristin Cast
23. Smoczy Jeźdźcy i ich twórca -
Christopher Paolini
24. Ciekawostki z Eurodesk`u
26. Podsumowanie I półrocza
27. Poważny wypadek Roberta Kubicy
28. VIII sesja MRPS pod znakiem poroszumień
Jasełka, czyli ogłoszenie wesołej nowiny
Szopka bożonarodzenio-
wa, żłobek, Malutki Jezusek, a przy nim Maryja i Józef - to ogólny obraz Jasełek.
Źródło foto: p. Dorota Hul
Z życia szkoły
Jasełka to widowiska o Bożym Narodzeniu wzorowane na średniowiecznych misteriach franciszkańskich. Od wieków co roku ludzie wystawiają Jasełka, kontynuują tradycję świąteczną. Ich treścią jest historia narodzenia Jezusa w Betlejem i spisku Heroda. Szopka bożonarodzeniowa, żłobek, Malutki Jezusek, a przy nim Maryja i Józef to ogólny obraz Jasełek. Za twórcę przedstawień bożonarodzeniowych uważany jest św. Franciszek z Asyżu. W naszym Zespole Szkół im. Cypriana Kamila Norwida w Dzierzgoniu jak co roku koło biblioteczno - teatralne pod opieką pani Doroty Hul i pani Agnieszki Hrynowieckiej przedstawiło Jasełka. W spektaklu brali udział uczniowie klas I LO, I T, II ALO, II BLO oraz III BLO. Obraz naszych Jasełek to szopka bożonarodzeniowa, żłobek, Malutki Jezusek, a przy nim Maryja i Józef, Pastuszkowie, Trzej Królowie, Grajek, Chłop, Anioł, Diabeł, Śmierć i Herod. Podczas przedstawienia zostały zaśpiewane kolędy w wykonaniu chóru przygotowanego przez panią Joannę Mettel, panią Paulinę Lip oraz pana Piotra Podlewskiego. Chór tworzyli uczniowie klas II ALO, IIBLO oraz III BLO, a podkłady do kolęd zagrali na gitarach pan Piotr Podlewski i uczeń klasy II BLO Maciej Chracewicz. Jasełka bardzo się widzom podobały, nagrodzili nas gromkimi brawami. Po przedstawieniu wszyscy uczniowie wraz ze swoimi wychowawcami udali się do klas, gdzie odbyły się spotkania klasowe, podczas których składaliśmy sobie świąteczne życzenia.
Natalia Mosiewicz
Ferie 2011 11 lutego – dzień numeru 112
Świat
Dzierzgoń, choć to małe miasto to dba o swoich młodszych i starszych mieszkańców. Dzierzgoński Ośrodek Kultury organizował bezpłatne zajęcia plastyczne oraz zajęcia w bibliotece. Dzieci mogły spędzić przyjemnie i bezpiecznie swój wolny czas. Wzieły też udział w przedstawieniu pt.. „ O dwóch takich co ukradli Księżyc” w wykonaniu aktorów z Krakowa. Na zakończenie ferii najmłodsi mogli uczestniczyć w balu maskowym, który również odbył się w Dzierzgońskim Ośrodku Kultury. Natomiast dla starszych zaplanowany był koncert znanego młodzieży zespołu - Grupy Operacyjnej.
Ferie 2011 roku dostarczyły młodym mieszkańcom Dzierzgonia przyjemnych atrakcji.
Magdalena Bujalska
Źródło foto.: www.wrota.warmia.mazury.pl 112 to bezpłatny numer, osiągalny we wszystkich krajach Unii Europejskiej z numerów stacjonarnych i komórkowych. Dzięki niemu powiadomić można służby ratunkowe o pożarze czy wypadku. W tym roku 11 lutego Komisja Europejska zaprezentowała najnowsze dane dotyczące wdrażania i wykorzystywania numeru 112.
Więcej na stronie
www.ec.europa.eu/112
Źródło: www.eurodesk.pl
Źródło foto.: www.gazetka.be Marcin Rudzki
Walentynki
Kocham - czy to łatwo powiedzieć?
Walentynki już za nami, ale warto opowiedzieć co nieco o nich sposobach na wyrażenie uczuć w ten magiczny dzień.
Święto
Hiszpańskie przyszłowie mówi, że "Za wszystko płaci się pieniędzmi. Za miłość tylko miłością."
Zbliżają się Walentynki - Święto Zakochanych - to najlepszy dzień, aby wyrazić swoje uczucia i powiedzieć bliskiej nam osobie jak bardzo się ją kocha. Większość ludzi na świecie boi się wyrażać swoje uczucia. Niesłusznie. 14 lutego masz tę okazję, łap ją i wyraź to co czujesz, wyraź swoje uczucia. Nie wstydź się!
Nie wiesz jak ? Nie wymyślaj żadnych rymów zaskocz kogoś i wyraź to w innym języku:
angielski » I love you
arabski » Ohiboka
bułgarski » Obliczam te
czeski » Miluji te
filipiński » Mahal ka ta
niemiecki » Ich liebe dich
norweski » Jeg elsker degportugalski » Te amo
rosyjski » Я тебя люблю
rumuński » Te jubesc
serbski » Volim te
słowacki » Lubim ta węgierski » Szeretlek
Morse » -.- --- ---- .- --/---. .. .
albo wyślij walentynkową kartkę z życzeniami ,
Kocham Cię o każdej porze czy jest zimno,
czy wiatr wieje moje serce wciąż szaleje!
Kocham Cię bez końca,
Kocham dniem i nocą,
Kocham o wschodzie słońca
i kiedy gwiazdy się złocą... Prawdziwa miłośc jest jak dzwon:
Ma jedno serce, jeden ton,
jednym westchnieniem tylko tchnie.
Taką miłością kocham Cię !
"Niech słowo kocham jeszcze raz z twych ust usłyszę,
niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę..."
(A.Mickiewicz)
Patrycja Karol
Źródło foto.: www.imageshack.us
Jesienno zimowa
poezja miłosna
Poezja
~*~
Oberwał srebrną kulą Los mój złotolicy - Z kruczym włosem, przez wiatr rozwianym, dziewczęcie.
Ta kula, co przez bożka Amora posłana,
W głębi Losu, w głębi serca boleśnie się skryła.
A Amor ~ ten okrutny, co ból miłości zsyła,
Skosztuje sam rozkoszy, którą Los mu zwrócił
I przed nią nie ucieknie z loków swych trzepotem,
Bo wyzbył się swych pukli, a przeraża bronią...
~*~
~*~
Atramentowo-czarna zapada już noc,
Na niebie widnieje tylko biała twarz,
A uczucie, które dla mnie w sercu swoim masz,
Tuli mnie, niczym ciepły, miękki koc.
Wszędzie tej Mrocznej Pani sukni czerń dosięga,
Lecz wolę, żeby przy mnie były Twoje dłonie,
Co pieszczą ciało i szepczą: "Nic nam do niej...!"
A brzęcząca słodko cisza, niczym srebrna wstęga...
Co związuje me ręce i łączy je z Twymi Które są - niby lekkie muśnięcie Anioła,
Co go prócz ciszy nic poczuć nie zdoła,
Co chce zgotować tylko mi Niebo na ziemi.
Więc zbliż się do mnie - uwolnij zniewolone serce
Z próżni, którą zgotował Bóg nam, ~ mój Aniele.
A usta nasze ~ naszych dusz i serc wybawiciele
Niech ukojeniem będą w naszej cichej męce...
~*~
~*~
Deszcz jesienny, deszcz złoty
Pada drzewnymi kroplami ~ złotymi kroplami.
Niebo płacze złotem ~ płacze nad nami.
Pada deszcz liści, które złoci słońce ~ Kula płynnego złota, błyszcząca klejnotem...
Błyski i blaski tęczowe ~ złocące się złotem.
Tańczą złote i srebrne natury klejnoty ~ Szaleńczo tańczą na mrozie iskry barwne, tęczowe,
Jesienne iskry wodne, skierki śnieżne, zimowe...
Biegną wiatrem liście, przechodzi niebem deszczu kropla...
Słoneczny słup słupem stoi...
~*~
Martyna Maczyszyn
Czym tak naprawdę jest miłość?
Wielu z nas zadawało lub wciąż zadaje sobie pytanie: „Czym tak naprawdę jest miłość?”.
Poezja
Miłość jest uczuciem bardzo trudnym do zdefiniowania. Każdy człowiek spostrzega ją inaczej. Dla jednych miłość jest to silna więź z drugą osobą, dla innych znowu jest to stan emocjonalny. Z psychologicznego punktu widzenia miłość jest to związek dwóch osób, które są gotowe zostać ze sobą aż do śmierci. Pragną ze sobą przebywać, wspierać się w trudnych sytuacjach oraz pomagać sobie nawzajem. Miłość odgrywa ważną rolę w życiu człowieka, gdyż potrzebujemy jej aby żyć. Nadaje ona naszemu życiu sens. Jest stanem uniesienia, który pozwala nam myśleć nie tylko o samym sobie, ale także i o drugiej osobie. Nasze codzienne obowiązki wykonujemy z myślą o naszej drugiej połówce. Ułatwia to człowiekowi jego codzienną pracę. Miłość nie jest taka kolorowa jak ta która ukazana jest w filmach czy książkach. Wiele młodych osób uważa, że miłość jest wieczna i trwała na wieki. Uważają, że wszystko ułoży się według ich planów. Często jednak tak się nie dzieje. W życiu ludzi przychodzi taki okres, w którym pojawiają się problemy, zmartwienia, trudności, nieporozumienia. I co wtedy? Nie każda miłość jest gotowa, aby to przetrwać. Dlatego myśląc o miłości należy zawsze pamiętać o tym, że życie nie jest planowane przez nas i musimy pogodzić się z tym co przynosi nam los. A także przygotować naszą miłość na twardym gruncie, tak aby mogła to wszystko przetrwać. Miłość powinna charakteryzować się stałością i wiernością. Przyzwyczajenie się do krótkich związków może spowodować, że nasze szanse na prawdziwą miłość znacząco zmaleją. Miłość to także rozczarowania, gdy od naszej wybranki czy wybranka oczekujemy zbyt wiele, a ona czy on nie jest gotowy na nasze oczekiwania. O miłości jak i o naszej drugiej połowie nie wolno myśleć kierując się tylko seksem. Ma on być naszym przyjacielem na zawsze. A miłość ma być ponadczasowa i przetrwać nawet najgorsze nieporozumienia.
Każdy z nas ma inną definicję tego uczucia i inaczej je rozumie i pojmuje. Dlatego tylu ilu ludzi jest na całym świecie tyle mamy różnych definicji miłości. Pomimo, że codziennie spotykamy się z tym uczuciem, nie jesteśmy w stanie wspólnie stworzyć definicję miłości, która odpowiadała by każdemu człowiekowi.
Karolina Lewandowska
Konkurs
Dziewczęta piszą o miłości
Konkurs "Najpiękniejszy wiersz miłosny", którego organizatorem było Szkolne Centrum Informacji został rozstrzygnięty 16 lutego.
I miejsce zajęła Martyna Maczyszyn z kl. III B LO. Nagrodzony wiersz "Raz jeszcze..."
Raz jeszcze pokochała,
Raz jeszcze błąd popełniła,
Oddając serce w ręce oprawcy, któremu ufała.
Raz jeszcze myślała, że on się może zmienić
I znów – raz jeszcze się gorzko pomyliła.
I ja tak mam – i jak tak zrobiłam,
Ślepo raz jeszcze ufając swemu sercu...
Żałuję tych wszystkich pięknych chwil,
Ale jeszcze naiwnie wierzę,
Że kiedyś, raz jeszcze, los się odmieni...
Że kiedyś będzie nam dane spróbować raz jeszcze...
Pokochać raz jeszcze...
I znów, raz jeszcze, przyjdzie popełnić
Jeden i ten sam błąd...
Z miłości...
Miejsce II zajęła Sylwia Przybysz z kl. I A ZSZ. Wiersz "Walentynka":
Ty jesteś mych snów tematem,
Ty jesteś dla mnie całym światem,
Ty jesteś prawdziwym moim natchnieniem,
a w trudnych chwilach pocieszeniem,
Swą przyszłość chciałabym związać z TOBĄ bo
Jesteś dla mnie najważniejszą na świecie osobą.
Miejsce III zajęłą Anita Bałata z kl. I A ZSZ
Wyróżnienia otrzymały Izabela Mazurek z kl. I T za utwór "Wziąłeś książkę mego życia..."
Wziąłeś książkę mojego życia w swoje dłonie. Zamazałeś na poprzednich stronach złe nastroje. Pościerałeś złe rysy, które zrobili inni ludzie, zostały tylko piękne wspomnienia. A na czystych stronach wziąłeś kredki całą paletę różnorodnych kolorów zacząłeś rysować, kolorować, tak pięknie jak nikt inny nie potrafi. Każdy dzień przyozdabiasz cudownym szczegółem, piszesz pięknymi literami coś słodkiego. Zapełniasz tak każdą stronę, dzień za dniem. Aby było kolorowo, aby moje życie było pełne barw. Jeśli ktoś narysuje coś w chwili nieuwagi to od razu pojawia się coś nowego od ciebie coś, co zamazuje to, co złe. Zostaje tylko magia tych twoich cudownych barw, które dają szczęście. Dzięki tobie moje życie jest kolorowe, piękne, różnorodne jak barwy tęczy. Dzięki tobie mam taką pewność, że dalsze strony znów będą tak przyozdobione jak te, że każdego dnia zostawisz w książce mojego życia swój ślad. Ślad swojej miłości…
oraz Alicja Gussmann z kl. I LO. Wiersz "To nie Romeo..."
Przyleciałam do Niego na skrzydłach miłości,
choć nawigator ze mnie słaby,
zaryzykowałabym rejs przez jego stawy,
gdyby na drugim brzegu czekał skarb taki jak on.
Kochać się w nim to jest za mało…
Te ciągłe smsowanie do Niego nic mi nie dało.
Dlatego ten wyjątkowy dzień 14 lutego
Poświęcę tylko i wyłącznie dla niego.
O Święty Walenty!
Ten mężczyzna jest zaklęty!
Pomóż mi więc, proszę!
Rozbudź w nim rozkosze,
co obudzą w nim wielką siłę
i pokocha mnie on w chwilę…
Gratulujemy!
Paweł Lange
Opowiadanie
Z pamiętnika zakochanej
w romansach
– Spójrz przez okno! Spójrz tam, proszę! – Gładząc jego twarz prosiła tak bardzo, tak gorliwie, że nie mógł jej odmówić. Był zmęczony, bolały go dłonie i stopy, oczy same lekko opadały, a mimo to wstał i spojrzał. Nic tam nie było nie licząc szarego podwórza z małym trawnikiem i ławeczką.
- Na co mam patrzeć? Tu nic nie ma – Objął ją i musnął jej czoło ustami – Chyba, że mam gorszy wzrok od Ciebie – Zachichotał. Nie on miał problemy z dostrzeżeniem niektórych rzeczy, ale lubił z niej w ten sposób żartować. Wtedy w śmieszny sposób zaciskała małe, delikatne piąstki i przygryzała dolną wargę. Przy tym wydawała z siebie ciche buczenie, które oznaczało zdenerwowanie.
- Tam, na ziemi... Zobacz. Leży taki mały, śliczny kamyczek. Mieni się na różowo i fioletowo...
- To pewnie jak zwykle twoja wyobraźnia. Daj już spokój – Ręką przeczesał jej krótkie, proste włosy i wbił wzrok w jej oczy. Hipnotyzował ją, czarował... A ona poddawała się każdemu jego słowu. Co było w tym najpiękniejsze? Nigdy nie kazał jej, nigdy nawet nie prosił o zrobienie przez nią jakiegoś świństwa, złej rzeczy, albo czegoś, czego mogłaby żałować. Co było w tym najpiękniejsze? To, że wiedział jak na nią działa, ale nigdy nie próbował tego wykorzystać.
*
Żadne to odkrycie, że miłość jest trudna do zdefiniowania. Żadna to nowość, że świat jest pełen ludzi sądzących, że o zakochaniu wiedzą wszystko, gdy tak naprawdę nie wiedzą nic. A czy my zdajemy sobie sprawę z ogromu tego uczucia, które padło na nas jak grom z jasnego nieba? Nie... to zbyt banalne... To uczucie dopadło nas tak nagle! Pamiętasz? Pamiętasz, jak sami sobie się dziwiliśmy? Pamiętasz, jak śmialiśmy się z samych siebie, jak wspominaliśmy stare dzieje? Do tej pory wypominają nam stare błędy. Ale my byliśmy tylko dziećmi. Może wciąż nimi jesteśmy? Tylko odrobinę starszymi, z kilkoma zmarszczkami i z nadwagą doświadczeń. Wracając... Pamiętasz te wieczory i noce spędzane nad jeziorem? To wszystko było jak magia, a ja tak bardzo chcę tam wrócić. Sama wciąż nie wiem, czemu płakałam tamtego dnia. Może ze szczęścia? A może musiałam wyrzucić z siebie złe emocje, żeby przy Tobie być wesołą, radosną... zwyczajną. Tylko czy Ty potrzebujesz zwyczajności? Gdybyś naprawdę jej potrzebował, nie byłbyś ze mną. Jak mam Tobie dziękować? Jak mam dziękować za te wieczory, za te ciche westchnienia?! A jak mam Cię przeprosić...
Ile to już razy zdarzyło się, że krok po kroku łamaliśmy sobie nawzajem serca? Ile to już razy powiedziałeś coś, czego nie chciałbyś sam nigdy usłyszeć?
A ile to razy ja... Ja krzyknęłam za głośno, ja odwróciłam głowę z zazdrością... Ile to już? I mimo wszystko wciąż tu jesteśmy. Wciąż trzymamy się za ręce. Nawet mocniej niż te parę miesięcy temu!
Wspomnienia, myśli... To wszystko kręci się wokół początku. Mojego początku, naszego początku... Żaden człowiek nie potrafiłby wymyślić lepszego scenariusza do filmu!
Na samo wspomnienie o Tobie w mojej głowie zapala się zielona lampka, a myśli zaczynają chaotycznie krążyć i krążyć! I teraz też nie potrafię się skupić na tym, co piszę do Ciebie... dla Ciebie.
Czemu najbardziej sroga zima wydaje się być piękną porą roku, która na myśl przywodzi lato? Czemu największa ulewa sprawia, że pragnę tańczyć w kroplach deszczu? A gorące lato wcale nie sprawia, że jestem ospała, senna... Ja wciąż chcę tańczyć i krzyczeć Twoje imię. Niech każdy mnie słyszy, niech się nawet ze mnie śmieją! Już nie odbiorą nam tego!
...dla tego, który wyrwał mnie ze snu i pokazał, że rzeczywistość też może być kolorowa...
KM
Kobieta z
wielkim głosem
Wywiad numeru "Zawsze podążałam tam,
gdzie w tle była muzyka"
Rozmowa z
p.Moniką Czalej Pujol - mezzosopranistką, solistką, po prostu genialną artystką.
Marcin Rudzki: Co spowodowało, że zaczęła pani śpiewać na poważnie, co było tym bodźcem?
Monika Czalej Pujol: Zainteresowanie muzyką towarzyszyło mi od zawsze, od najmłodszych lat dziecięcych. Uwielbiałam śpiewać, buzia mi się śmiała jak tylko słyszałam dźwięki. Zawsze podążałam tam, gdzie w tle była muzyka. Marzyłam, żeby dotknąć klawiszy fortepianu, zobaczyć z bliska skrzypce, flet, usłyszeć na żywo orkiestrę. Marzyłam, żeby lekcje muzyki w szkole odbywały się codziennie. Czasami wieczorami przed spaniem nakładałam słuchawki i słuchając koncertów, zarówno śpiewaków, chórów, instrumentalistów, marzyłam że to ja że to spod moich palców wychodzi ta piękna muzyka, piękne melodie, piękna harmonia. Pomimo tego moja droga ku temu, by stać się prawdziwym artystą prowadziła mnie bardzo pokrętnie, a realizacja moich marzeń, z różnych powodów dokonała się dość późno, ale jak sie okazuje w momencie jak najbardziej dla mnie odpowiednim i w sposób bardzo satysfakcynujący.
M.R.: Na początku kariery sama pani radziła sobie ze zdobywaniem słuchaczy i fanów, czy był‚ ktoś, kto jednak wspierał‚ panią… w rozpoczynaniu występowania?
M.Cz.P.: To była pewnego rodzaju trajektoria. Zaczęło się od małych występów
Wywiad numeru
rodzinnych, gdzie wszyscy goście namawiali mnie żebym dla nich zaśpiewała. Następnie moja droga poprowadziła mnie poprzez różnego rodzaju chóry i chórki, aż do moich własnych recitali, koncertów i początkowo kameralnej publiczności. Po pewnym czasie moja publiczność rozrosła się na tyle, by w końcu wypełnić największe sale koncertowe w Europie. Właściwie nie miałam żadnego wsparcia od nikogo, może pomimo jakiegoś padającego dobrego słowa, czy miłej opinii o moim glosie. To była moja praca i wytrwałość w realizacji siebie, która doprowadziła mnie do punktu, w którym się znajduję. Jedynie od moich rodziców, którzy pomimo, że może początkowo nie satysfakcjonował ich do końca wybór mojej niepewnej profesji, jednak nigdy mnie nie blokowali, jedynie wspomagali w realizacji marzeń.
M.R.: Czy jest pani pewna, że spełnia się w pracy w stu procentach?
M.Cz.P: Kiedy widzę ludzi, których moja muzyka wzrusza, kiedy się uśmiechają, bądź słuchają w skupieniu, niekiedy nawet płaczą, kiedy czuję, że nasza energia się łączy, a także gdy spotykam się
Wywiad numeru
z publicznością po koncertach, mam poczucie, ze robię cos dobrego, że muzyka jednoczy mnie z ludźmi. Tak, realizuje się w mojej pracy, w moim powołaniu w stu procentach w danym okresie mojego życia. Oczywiście, gdybym w tym momencie poprzestała, nie czułabym tej realizacji jako spełnionej, bo wiem, ze to co wciąż jest przede mną i przed ludźmi, z którymi się w bliższej i dalszej przyszłości spotkam, na pewno ubogaci naszą wzajemną realizację jeszcze bardziej.
M.R.: Jeżeli byłaby taka możliwość, zmieniłaby pani coś w swoim życiu?
M.Cz.P: Nie, nawet nie myślę w ten sposób. Uważam, że chociaż może wydawałoby mi się, że teraz zrobiłabym coś w inny sposób, niekoniecznie musiałoby okazać się to dobre. Skoro coś miało miejsce, coś się wydarzyło, tak po prostu miało być. Uważam, że wszystko ma swój czas, miejsce i znaczenie, którego czasami nie rozumiemy i którego czasem nigdy nie zrozumiemy, bądź zrozumiemy po latach. Uważam, że wszystko na świecie ma swoja przyczynę i cel. Do nas należy realizować konsekwentnie swoje powołanie, jeśli tylko wypływa to z serca i z zamiłowania do tego co się robi. Reszta to okoliczności, których nie możemy zmienić, nie możemy żałować przeszłości, musimy myśleć o tym co przed nami, a przeszłość tylko ubogaca nasza przyszłość.
M.R.: Pani motto życiowe? Jest takie?
M.Cz.P: Licz w życiu przede wszystkim na siebie, nikt Cie nie weźmie "na barana" przez całą drogę.
M.R.: Co w swoim życiu uważa pani za największy sukces?
M.Cz.P: Mam nadzieję, że największe sukcesy są wciąż przede mną. Z dotychczasowych to chyba to że w trzech krajach europejskich, w Polsce, Danii i Hiszpanii zaczynałam swoje życie i karierę zupełnie od nowa, zupełnie od zera i wszędzie mi się udało.
M.R.: Na zakończenie jakaś rada dla naszych czytelników, uczniów szkoły średniej?
M.Cz.P: Jeśli masz jakąś pasję już od dzieciństwa, to jest to w jakim kierunku powinieneś pójść . Nie ma wątpliwości, że właśnie to na pewno się uda, w tym osiągniesz mistrzostwo.
Zapraszamy do posłuchania p. Moniki Czalej Pujol na http://www.youtube.com/watch?v=w0BiCHpvFRU
Rozmawiał:
Marcin Rudzki
Wyjazd do Ośrodka Szkolno Wychowawczego w Uśnicach
Na świecie są miliony chorych, upośledzonych i niepełnosprawnych dzieci. Ale na szczęście są ludzie którzy im pomagają.
Z dobroci serca
Pani pedagog Mariola Zięba i pani Anna Szymczak 8 grudnia 2010 r. zorganizowały wyjazd do Ośrodka Wychowawczego w Uśnicach - ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo. Mieliśmy podarować tym dzieciom prezenty , dobrą zabawę i pogodny usmiech. Spotkanie rozpoczęło się występem uczniów z Zespołu Szkół im. Cypriana Kamila Norwida w Dzierzgoniu, którzy przygotowali przedstawienie pod tytułem "Grudniowy gość". Spektakl bardzo się dzieciom podobał. Święty Mikołaj, którym został na tę chwilę uczeń klasy III T Paweł Smoliński, wraz ze swoimi pomocnikami Skrzatem (Patrycja Karol) i Wróżką (Natalia Mosiewicz) obdarował wychowanków ośrodka upominkami. Tego dnia towarzyszyły nam także uczenncie klasy III A LO, Marta Krakowska i Anna Giecewicz, które co roku odwiedzają dzieci niepełnosprawne.
Prezenty otrzymały wszystkie dzieci, nawet te które w tym czasie miały zajęcia lekcyjne. W czasie pobytu w tym ośrodku spotkaliśmy dzieci z Dzierzgonia, które na nasz widok bardzo się ucieszyły.
Po części oficjalnej nastapiła chwila odpoczynku. Panie wychowawczynie, które opiekują się dziećmi w ośrodku w Uśnicach, poczęstowały nas ciastem upieczonym przez dzieci i słodką herbatką. W trakcie rozmowy opowiedziały nam o swojej pracy, podkreślały jak ciężko pracuje się z dziećmi niepełnosprawnymi, ale jest to praca, która daje ogromną satysfakcję, kiedy widzi się uśmiechnięte twarze tych dzieci.
Bardzo miło i przyjemnie spędziliśmy czas z dziećmi. Wrócimy tu za rok!
Patrycja Karol
Natalia Mosiewicz
Źródło foto: p. Mariola Zięba
Wywiad z P. Mariolą Ziebą,
naszym pedagogiem szkolnym
"Niepełnosprawni są wśród nas” - w ramach tego założenia młodzież naszej szkoły co roku jeździ do Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Uśnicach, aby integrować się z młodzieżą niepełnosprawną.
Z dobroci serca
RZEP: Kiedy rozpoczęła się przygoda uczniów naszej szkoły z dziecmi niepełnosprawnymi z Ośrodka Szkolno - Wychowawczego w Uśnicach?
p. Mariola Zięba: Od trzech lat organizowane są wyjazdy do Uśnic, co roku wyjeżdżamy przede wszystkim , żeby integrować sie z tymi niepełnosprawnymi dziećmi, żeby im pomagać. Dodatkowo zawozimy im upominki.Często zdarza się, że w domach mamy różne przedmioty, gry itp., które nie są nam już potrzebne, a tam w Uśnicach przydadzą się dzieciom i na ich twarzach pojawi się uśmiech.
Również od trzech lat w naszej szkole naukę zaczęły pobierać osoby niepełnosprawne. To wymusiło na nas dostosowanie programu profilaktycznego do potrzeb wszystkich naszych uczniów - w programie profilaktycznym zaplanowaliśmy sobie taki cel: „Niepełnosprawni są wśród nas” i właśnie w ramach tego programu, chcieliśmy współpracować z jakimś ośrodkiem.
Nasi uczniowie jeżdżą tam i obserwują jak niepełnosprawni się zachowują , w jakim otoczeniu przebywają, czego się uczą, na co ich stać. Taka naturalna wymiana doświadczeń, bo tamci też nas obserwują, uczą się od nas, widzą nas. Zawsze jesteśmy tam mile widziani. Dzieciaczki cieszą się z naszych przyjazdów – w ubiegłym roku jeden chłopak od rana czekał, wyglądał przez okno, bo wiedział, że przyjadą goście.
My jeździmy tam od trzech lat, ale pani Anna Szymczak już sześć lat temu wymyśliła, w ramach Mikołajek klasowych, że uczniownie w klasie nie będą robić upominków sobie, tylko przyniosą słodycze, które zawiozą do Uśnic. Pani Szymczak przetarła szlak, pojechała z tymi słodyczami. Potem była krótka przerwa i wtedy pomyślałam, dlaczego nie jeździć do Ośrodka w Uśnicach systematycznie?
RZ: Jak szkoła dowiedziała się o Ośrodku Szkolno- Wychowawczym w Uśnicach?
p. M.Z: Tak naprawdę
Z dobroci serca
o tym, że ten Ośrodek funkcjonuje to wiemy nie od dziś jest to Ośrodek dla osób niepełnosprawnych w Uśnicach i Kołozębiu ale tak naprawdę to właśnie pani A. Szymczak o tym Ośrodku głośniej powiedziała w pokoju nauczycielskim i tak dotarło to do mojego ucha.
RZ: Czy młodzież chętnie dostarcza potrzebne dzieciom rzeczy?
p. M.Z: Hm… trzy lata temu jak zbierałam maskotki i jak okrzyknęłam, że mam zbiórkę maskotek dla dzieci do Uśnic to miałam takie cztery wielkie wory, później te maskotki musiałam pokazać młodzieży - co przynieśli i ile tego jest. Następnie zadzwoniłam do Uśnic do pani dyrektor i powiedziałam, że zbierałam w szkole maskotki dla dzieci w Uśnicach i zapytałam, czy mogę przyjechać i przywieźć te maskotki dzieciom, które uczą się w ośrodku.
Pojechałam z uczniami z naszej szkoły, zawieźliśmy te maskotki i było tak, że starsze dzieci dostały po jednej dużej maskotce a takie maluchy, które się do nas garnęły, po tyle, ile wzięły z worka. Pani dyrektor zadecydowała wtedy, że te maskotki nie zostaną w Ośrodku tylko dzieci zabiorą je sobie do domu.
W następnym roku zbieraliśmy książki. Zebrałam 66 książek i były one super. Zawieźliśmy te książki i muszę powiedzieć, że wtedy atmosfera już była ciepła, wszyscy przekonali się, że my całkiem poważnie zaangażowaliśmy się we współpracę z Uśnicami. Pani dyrektor była zaskoczona, że trzy lata z rzędu ktoś do nich przyjeżdża, myśli o nich i jeszcze się dopytuje, co przywieźć następnym razem..
Pani dyrektor powiedziała ze naszą szkołę uznaje za przyjaciela tego Ośrodka i że w czerwcu będzie organizowany Jubileusz tego Ośrodka to otrzymamy zaproszenie na tę uroczystość i wtedy zobaczymy, co będzie potrzebne w ośrodku.
RZ: Czy podjęłaby się pani pracy w takim Ośrodku ?
p. M.Z: Podjęłabym się takiej pracy. Myślę, że takie dzieciaki, które mają
jakąkolwiek niepełnosprawność cierpią, cierpią właśnie przez to że społeczeństwo - nawet jak ktoś ma wadę wzroku bądź słuchu - wytyka je palcami. Musimy się jeszcze dużo uczyć! Tak naprawdę to są dzieci które potrzebują podwójnej troski i uwagi, żeby im wynagrodzić to że z takim deficytem się urodziły. Ja na przykład, tak wewnętrznie czuję, że mam takie predyspozycje do pracy z takimi właśnie dziećmi.
Dużo radości daje mi fakt, że kiedy jesteśmy w Uśnicach, przytulam te dzieci tak z potrzeby serca, a one odwzajemniają te moje uczucia.
Rozmawiały:
Patrycja Karol
Natalia Mosiewicz
Połowinki za nami,
studniówka przed nami!
To już półmetek! Połowa czasu spędzonego w szkole za nami, przed nami coraz mniej czasu do matury. A tymczasem - połowinki!
Z życia szkoły
Impreza rozpoczęła się o godzinie 18 chociaż już wcześniej rodzice oraz opiekunowie zaczęli zastawiać stoły potrawami, przekąskami i napojami. Wstępnie zabawa miała trwać do godziny 24 lecz widząc jak młodzież dobrze się bawi, zespół muzyczny "Boys dual voice" przedłużył czas jej trwania o ponad czterdzieści minut. Młodzież bawiła się świetnie. Prawie przez caly czas parkiet był wypełniony parami, które tańczyły. Chociaż te połowinki można zaliczyć do udanych imprez, to nie obyło się bez wymiany zdań między klasami. Dwa miesiące przed tym dniem było już głośno na forach klas II A, II B i III T. Było mnóstwo rzeczy, o które się spierano. Począwszy od wystroju sali, orkiestrę do samego przeprowadzenia imprezy. Przygotowywanie imprezy odbyło się bez żadnych sporów. W poniedziałek, kilka godzin przed imprezą uczniowie zebrali się na sali, aby ją przygotować , a dzień po imprezie, po to, żeby posprzątać .
Miejmy nadzieję, że za rok na studniówce spotkamy się w tym samym składzie i... że zabawa bedzie równie dobra jak na półmetku, a może nawet i lepsza!
Paweł Lange
Minęła studniówka...
Jak najstarsi uczniowie bawili się przed nocą, po której zaczęło się zasadnicze odliczanie do matury?
Z życia szkoły
Jak się bawili? Zabawa była wspaniała. Suto zastawione stoły, skoczna muzyka zachęcająca do tańca, dobre towarzystwo i... pięknie udekorowana sala balowa.
Właśnie - może sama impreza nie jest aż tak ważna, jak cała jej oprawa. To co ustalimy i zrobimy (dekoracja) wcześniej tworzy zasadniczy klimat tego wyjątkowego wieczoru.
Między naszymi klasami na starcie dość mocno zgrzytało. Od koncepcji wystroju począwszy, na obsłudze gastronomicznej skończywszy. Lecz w końcu, gdy poczuliśmy presję czasu, wszystko zaczęło się układać.
Tysiące nadmuchanych balonów, setki przyniesionych z domów płyt i wyciętych z brystolu nutek, długie godziny, spędzone na sali gimnastycznej w poszukiwaniu równowagi między zbytnim bogactwem elementów, a cakowitym kiczem... wyszły nam na dobre. Równowaga została znaleziona.
Początkowo koncepcją wiodącą w wystroju pomieszczenia miał być styl "latino", a skończyło się na klasyce - bordo i metaliczna biel, czy jak kto woli - kolor kremowy połączony z motywami muzyczno-tanecznymi.
Właśnie w dniach, a może nawet tygodniach, poprzedzających zabawę studniówkową my uczniowie klas maturalnych, bawiliśmy się świetnie. W sobotni, styczniowy wieczór nadeszła tylko, długo oczekiwana, kwintesencja tej dobrej zabawy.
Miejmy nadzieję, że tak jak my za parę lat, przyszłoroczni matrzyści będą wspominać swoje 100 dni do Matury jako jeden z najwspanialszych wieczorów w swoim życiu.
Martyna Maczyszyn
Źródło foto: www.facebook.com/martyna.maczyszyn
Oczami Pierwszoklasisty
Rozpoczął się kolejny rozdział w życiu gimnazjalistów. Ostatnio byli najstarszą klasą, teraz zaś najmłodszą.
Z życia szkoły
We wrześniu klasy pierwsze zostały serdecznie powitane na apelu z okazji rozpoczęcia roku szkolnego. Większość uczniów potrzebowała trochę czasu na zadomowienie się w nowej szkole. Z pewnością nie była to łatwa zmiana, lecz trzeba nabywać nowe doświadczenia i piąć się coraz wyżej, by być bliżej swoich celów. Postanowiliśmy przeprowadzić krótki wywiad z naszymi rówieśnikami z poszczególnych klas I i dowiedzieć się , jak Oni czują się w nowym środowisku.
Czujemy się swobodnie, możemy wyrażać swoje zdanie ! - Klasa I Technikum
Czy obawiałaś się przyjścia do nowej szkoły?
-Nie bałam się, ponieważ lubię poznawać nowych ludzi. W szkole średniej wszyscy są dojrzali, przy czym łatwiej nawiązać nowe znajomości.
Karolina Dąbrowska IT
Jak podoba Ci się w szkole?- Jest fajnie, a szczególnie w Technikum, gdyż tam się uczę. Cieszę się z tego, że wybrałam tę szkołę.
Joanna Dziwisz IT
W szkole jest nam dobrze, całą klasą tworzymy paczkę -klasa I Liceum Ogólnokształcącego
Czym sugerowałaś się wybierając tę szkołę?
-Słyszałam dużo pozytywnych wypowiedzi w gronie moich znajomych, którzy uczęszczają do niej. Naszą szkołę cechuje wysoki poziom nauczania a także możliwości rozwijania swoich zainteresowań.
Klaudia Kacprowicz ILO
Jak oceniasz poziom nauczania w naszej szkole w skali od 1-5?
Z całą pewnością przyznaję 5 punktów, gdyż szkołą spełnia moje oczekiwania w kwestii nauczania. Dzięki temu dobrze przygotuję się do matury.
Karolina Pająk ILO
Podsumuwując wypowiedzi pierwszoklasistów można wyciągnąć wniosek ,że Zespół Szkół im.Cypriana Norwida spisuje się na medal. Uczniowie są zadowoleni z panujących w nim warunków i dobrej atmosfery. Liczymy na to ,że kolejne pokolenia także zaprzyjaźnią się z naszą szkołą.
Alicja Gussmann
Źródło foto: www.dzierzgon.pl
Czy Grupa Ope jest hip hopem...?
Zespół Grupa Operacyjna już od bez mała sześciu lat gości w naszych mediach, komentując bieżące zjawiska w naszym kraju. Jednak jak to z nimi jest...? - szybkie cztery pytania zaraz po koncercie, który miał miejsce w sali dzierzgońskiej Szkoły Podstawowej w ramach trasy koncertowej "STOP Przemocy!".
Na gorąco
Rzep: Skąd wzięła się nazwa zespołu: "Grupa Operacyjna"?
Ziemowit: A dlaczego Ty masz takie imię, jakie masz? Komuś wpadło do głowy i jest. A tak na poważnie, to w 1996 roku zadzwonił do mnie z Rosji mój znajomy. Wtedy nie był taki sławny - nazywa się Władimir Putin. Powiedział mi "Spasiba, ja mam nazwa dla tego Twojego zespołu - Grupa Operacyjna." Ja mu na to "Haraszo!" i tak zostało ;)
Rz: W porządku ;) W Internecie można wyczytać, że projekt pod nazwą "Grupa Operacyjna" początkami sięga do roku 1996. Ale wy nie gracie razem aż tak długo, prawda?
Mieszko: Nie. Na początku Ziemowit ten projekt prowadził zupełnie z kimś innym. Ja wiedziałem o tym, że on coś takiego robi, ale początkowo on robił swoje, ja robiłem swoje solowe projekty. Ogólnie z nami jest tak, że z Ziemowitem chodziliśmy do jednego liceum, nawet się dobrze nie znając. Ale w 2001 roku Ziemowit postanowił reaktywować projekt, jednakże z innym frontmanem - ze mną. I tak mamy Grupę Operacyjną, jaką znacie.
Rzep: Jakie trafiają do Was opinie na temat tekstów, które tworzycie?
Mieszko: Jest różnie. Ale najczęściej jesteśmy tymi, którzy wkładają "kij w mrowisko". Prowokujemy do dyskusji, ale chcemy, żeby to była prowokacja całkowicie artystyczna. Chcemy, żeby te nagrania miały jakiś głębszy sens, nagrywamy kawałki dla przekazu, który później trafia do ludzi.
Rz: Uważacie, że jesteście kontrowersyjni?
M:. Dla wielu tacy właśnie jesteśmy, jednak sami siebie tak nie odbieramy. Nie odbieramy się jako rock, hiphop, pop... Jesteśmy po prostu "Grupa Operacyjna" i tyle.
Rozmawiała:
Martyna Maczyszyn
Źródło foto: www.ldk.lidzbarkwarminski.pl
Nowe gwiazdy muzyki w Dzierzgoniu!
Trójka młodych i utalentowanych chłopaków, ich muzyka i śpiew powala wszystkich, a zwłaszcza dziewczyny na kolana. PSWP Skład Blessed Czapa opowiadają o swoim składzie, odczuciach po supporcie przed Grupą Operacyjną, który odbył się 29.01.2011r. w Dzierzgoniu.
Muzyka
Rzep: Co czuliście przed występem? Czy strach sparaliżował Was, gdy zobaczyliście taką ogromną publiczność?
Czapa (Damian Majewski): Nie, przed występem byliśmy troszeczkę zestresowani owszem, ale długie próby, czas przygotowań oraz jakże długa, trzytygodniowa nasza znajomość pozwoliła nam zapoznać się ze sobą i z tym materiałem muzycznym.
Rz: Jakie są Wasze wrażenia po występie?
Cz: No... jesteśmy zmęczeni, publiczność się bawiła, więc chyba się podobało.
Rz: Jakie są Wasze plany na przyszłość?
Maniek
(Adam Mańko): Nagrywanie płyty, a co.
Cz: Nagrywamy płytę, nagrywamy demo, a następnie rozsyłamy. Jeżeli ktoś to zechce no... to ruszamy, ruszamy pełną parą. Jeśli ktoś nie zechce , to poprawimy materiał i wyślemy to tam , gdzie to puszczą i komu się to będzie podobać. Bo dla tych ludzi będziemy grać i będziemy się starać, żeby ta nasza muzyka była coraz lepsza.
Rz: Czy macie zamiar przyjąć Czapę
Muzyka
(Damiana) na stałe do składu?
M.: No oczywiście, ale jak to przyjąć? On już jest z nami.
Kędzior (Adrian Kędzierski): On jak śpiewał z nami na WOŚPie to już był członkiem naszego składu. Nawet przed występem już był, tylko o tym jeszcze nie wiedział.
M.: My też o tym jeszcze nie wiedzieliśmy (śmiech)
Rz: Czyli Wasz skład się powiększył?
Cz.: Tak troszeczkę, nazwę mamy jaką mamy jest dwuczłonowa jak na razie, ale coś się wymyśli.
Rz: Czym się inspirujecie pisząc teksty?
Czapa: Uczuciami.
M.: Życiem.
Rz: Opowiedzcie nam swoją historię PSWP Skład?
M.: PSWP Skład to wszystko się zaczęło jakieś trzy lata temu.
K.: Od obejrzenia filmu "Ósma mila".
M.: Od "Ósmej mili", to autobiografia Eminema. Ogólnie muzyka zaczęła się już dawno, dawno, dawno temu już nawet nie pamiętam tych czasów.
K.: Od takiego (pokazuje ręką wzrost)
M.: Era dinozaurów, kamienia łupanego i te sprawy, no i tak jakoś poszło. Tak zaczęliśmy pisać, pisać, pisać, coś wymyślać, układać, a teraz jesteśmy PSWP Skład Blessed Czapa no i jest dobrze, nie?
Cz: Jest mocno, jest mocno. Jest moc.
Rz: Czy możemy się spodziewać częściej Waszych występów?
K: Tak
Cz: Proste pytanie. Kędzior obliczył z prostej całki przekątnej i wzoru na nierówność pochyłą że możemy, zdecydowanie możemy i biorytm też nam to wskazał dzisiaj na telefonie, także WAP extra (śmiech).
Rz: Dziękujemy Wam bardzo za wywiad
Chłopaki: My również.
Rozmawiały:
Justyna Ignalewska
Natalia Mosiewicz
Pisarze fantasy
Źródło foto na str. 19: Justyna IgnalewskaSzkoła dla wampirów?
Czemu nie! -
P.C. i Kristin Cast
Jak zareagowalibyście na wieść, że najsławniejsi aktorzy, pisarze, osoby publiczne, goszczące na szczytach zestawień "Najseksowniejszych" należą do społeczności wampirów...? Jak przyjęlibyście informację, że wampirem nie staje się przez ugryzienie, a dzięki cyklowi zmian genetycznych...? I co Wy na to, że istnieją placówki, kształcące młodych wampirzych adeptów, rozsiane po całym świecie...?
Taką właśnie wizję przedstawia nam pisarski tandem - matka i córka - P.C. i Kristin Cast w swoim bestsellerowym cyklu "Dom Nocy". Akcja tych książek toczy się głównie w amerykańskim mieście Tulsa, w tytułowym Domu Nocy - szkole dla adeptów, którzy mają stać się dorosłymi wampirami. Główną bohaterką cyklu jest szesnastoletnia Zoey Montgomery, która zostaje Naznaczona i trafia do wampirzej placówki właśnie w Tulsie, gdzie również dotyczas mieszkała. W szkole przyjmuje nazwisko swojej babci - Sylvii Redbird, wywodzącej się z amerykańskiego plemienia Cherokee. Jest to dla Zoey swego rodzaju wybawienie - matka przestała na nią zwracać szczególną uwagę, gdy powtórnie wyszła za mąż.
Zoey od samego początku jest niezwykłą adeptką - na czole ma całkowicie wypełniony, szafirowy półksiężyc, podczas gdy inni uczniowie mają tylko jego zarys. Ze względu na tę wyjątkowość jej mentorką zostaje sama Wyższa Kapłanka (odpowiednik dyrektora) - Neferet. Ponadto młoda Redbird otrzymuje od Nyks - bogini nocy i opiekunki wszystkich wampirów - niezwykły dar: ma możliwość odczuwania wszystkich pięciu żywiołów: powietrza, ognia, wody, ziemi i ducha, oraz kontaktu z nimi. W szkole poznaje także czwórkę przyjaciół: Damiena, Shaunee, Erin i Stevie Rae, którzy również zostają obdarzeni darami przez boginię.
Zbieg różnych okoliczności sprawia, że Zoey zyskuje sobie wroga w szkolnej gwieździe - Afrodycie LaFonte, która do pewnego momentu jest przewodniczącą Cór Ciemności - elitarnej, szkolnej organizacji, przez fakt, że bohaterka, stawiając czoła krwiożerczym duchom przodków podczas obchodów święta Samahin, ratuje swojego ludzkiego chłopaka - Heatha i to właśnie ona zastępuje Afrodytę na piastowanym przez nią dotąd stanowisku.
W Stanach Zjednoczonych dotychczas wydanych zostało osiem z dwunastu planowanych tomów tego cyklu, zaś polscy fani oczekują na piąty z kolei pod tytułem Osaczona (Hunted), który ma ukazać się w Dzień Kobiet. Pozostałe noszą tytuły: Naznaczona (Marked), Zdradzona (Betrayed), Wybrana (Chosen) i Nieposkromiona (Untamed). Te zaś, które jeszcze przez jakiś czas nie ukażą się w naszym kraju noszą tytuły Tempted, Burned i Awakened, a w przygotowaniu (premiera planowana jest na listopad br.) jest tom pod tytułem Destined.
Martyna Maczyszyn
Smoczy Jeźdźcy i ich twórca -
Christopher Paolini
Jeśli myślisz o karierze pisarza - zacznij tworzyć. Kto wie - może właśnie Ty tak jak siedemnastoledni Christopher, odniesiesz sukces...?
Pisarze fantasy
Cała historia zaczęła się w Alagaesii... A właściwie nie...
Historia zaczęła się w głowie pewnego, wtedy siedemnastoletniego chłopaka, który nazywał się Christopher Paolini... Zaczęła się i jej magia trwa do dziś. Magia tak silna, że mimo długiej zwłoki fani wciąż czekają na kolejny, podobno ostatni, tom sagi "Dziedzictwo", której to historia...
Zaczęła się właśnie w Alagaesii. Królestwie, rządzonym przez despotycznego króla, Galbatorixa.
Tam właśnie znajduje się Dolina Palancar, a w niej małe miasteczko, o nazwie Carvahal.
W miasteczku tym żyli wioskowy bajarz, Brom, ukrywający pewną tajemnicę, kowal Horst z żoną, rzeźnik Sloan z córką, w której kochał się Roran... Kuzyn naszego bohatera - nastoletniego Eragona, który na polowaniu znalazł dziwny, błękitny kamień.
Jakież było jego zdziwienie, gdy kamień ten okazał się być jajem smoka... I to nie byle jakiego smoka - było to szlachetbe zwierzę, które miało wybrać sobie Jeźdźca... Wybrało - właśnie młodego Eragona...
I od tego zaczęła się przygoda jego życia... A także życiowa przygoda jego twórcy.
Dotychczas ukazały się trzy części sagi, która pierwotnie miała być trylogią. Jednakże mnogość wątków i wiele niedopowiedzeń zmusiło autora do tego, by rozpocząć pracę nad kolejnym tomem.
Te które się ukazały, noszą tytuły: Eragon, Najstarszy (Eldest) i Brisingr. Dzisiaj Christopher Paolini ma 25 lat, trzy książki w dorobku oraz dość okrągłą sumkę na koncie ;) Jego agentką jest jego własna mama i cóż można więcej napisać - prosty język powieści, dość wartka akcja i mnóstwo magii czynią tę sagę ciekawą i przystępną dla każdego i są przykładem tego, że każdy z nas może odnieść sukces, jeśli tylko tego chce.
Martyna Maczyszyn
Ciekawostki z Eurodesk`u
9 2/11 Eurodesk
Konkurs z okazji jubileuszu OECD
Nakręć krótki film wideo, w którym wyjaśnisz, czym dla ciebie jest „postęp”. Masz szansę wyjechać na uroczystą konferencję Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.
W konkursie mogą wziąć udział osoby w wieku od 18 do 25 lat z całego świata. Materiał wideo – w języku angielskim lub francuskim – nie powinien być dłuższy niż 3 minuty. Zwycięzcy – spośród 20 finalistów – zostaną wybrani w publicznym głosowaniu przez internet. Nagrodą jest uczestnictwo w spotkaniu przywódców państw OECD z okazji 50. rocznicy powstania organizacji w maju 2011 r.
Termin zgłaszania prac mija 1 marca 2011 r. Internetowe głosowanie potrwa od 22 marca do 14 kwietnia 2011 r.
Więcej informacji na stronie http://tnij.org/oecd_dzierzgon_eurodesk
____________________________
Espinho zaprasza młodych filmowców
Już tylko kilka miesięcy zostało do kolejnej edycji festiwalu filmowego w portugalskim Espinho. Swoje dzieła co roku prezentują tam twórcy, którzy nie ukończyli jeszcze 30. roku życia. Do konkursu zgłaszać można filmy ukończone po 1 stycznia 2009 r. w następujących kategoriach: fabuła, dokument, praca eksperymentalna i animowana. Prace w języku angielskim lub portugalskim (lub z napisami we wspomnianych językach) powinny być zapisane w formacie DVD, Blueray lub HDDVD.
Festiwal, od lat będący jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w Portugalii, odbędzie się w dniach od 26 czerwca do 3 lipca.
Termin nadsyłania zgłoszeń mija 7 marca 2011 r.
Więcej informacji na stronie http://fest.pt/?page_id=102&lang=en
____________________________
Konkurs dla miłośników zwierząt
Z okazji Światowego Roku Weterynarii Komisja Europejska
Eurodesk
organizuje konkurs fotograficzny pod hasłem „Weterynarze w twoim codziennym życiu”. Do wygrania jest sprzęt o wartości 2 tysięcy euro.
W konkursie mogą wziąć udział zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy w każdym wieku. Jedynym obowiązkiem uczestników jest nadesłanie nie więcej niż trzech zdjęć ilustrujących hasło konkursu. Zwycięzca z każdego regionu świata (Europa, Afryka, Azja i Pacyfik, obie Ameryki i Bliski Wschód) otrzyma tysiąc euro na sprzęt, a swoje prace będzie mógł zaprezentować podczas konferencji z okazji Tygodnia Weterynarii Unii Europejskiej, która odbędzie się w dniach 19-20 maja 2011 roku w Brukseli.
Nowa przestrzeń do rozmów o Unii
Nastolatkowie z całej Europy mają już miejsce w sieci, w którym mogą napisać, co myślą o swojej europejskiej tożsamości.
Portal paneuyouth.eu to nowa platforma wymiany poglądów dla osób w wieku od 14 do 18 lat. Internauci mogą zamieszczać tu swoje blogi, wymieniać się opiniami na forum, głosować w internetowych sondach i dzielić nagraniami wideo. Portal dostępny jest w angielskiej, francuskiej i niemieckiej wersji językowej. Inicjatorem przedsięwzięcia jest Komisja Europejska.
Strona działa pod adresem www.paneuyouth.eu/web/youth
_____________________________________________
Zapraszamy do punktu Eurodesk Polska w Dzierzgoniu:
Lokalny Punktu Informacji Dzierzgoń
Zespół Szkół im. Cypriana Kamila Norwida
(biblioteka szkolna)
ul. Zawadzkiego 15
82-440 Dzierzgoń
tel./fax.55 276 26 27
dzierzgon@eurodesk.pl Konsultancji: Marcin Rudzki, Ewa Nazarewicz, Dorota Hul
Godziny otwarcia: pn: 13.00-16.00, Wt: 15.00-16.00,
Czw: 13.00-14.00
Marcin Rudzki
Podsumowanie I półrocza
Okres od września do stycznia, czyli pierwsze półrocze za nami.
Z życia szkoły
Minęło pół roku ciężkiej i długiej pracy w szkole, czas więc podsumować nasze wyniki. Poniżej lista osób, które przekroczyły magiczną średnią
ocen 4,75.:
5,27 – Magdalena Kutajczyk (II B LO)
5,00 - Paulina Czwerenko (II B LO)
5,00 - Justyna Marusiak (II A LO)
5,00 – Manuela Sarnecka (II A LO)
5,00 – Weronika Trzęsień (I LO)
4,93 – Paweł Lange (II B LO)
4,93 - Malwina Sarnecka (II A LO)
4,87 – Martyna Błażejewska (II A LO)
4,87 - Alicja Procyk (II A LO)
4,86 – Julia Golenkowicz (I LO)
4,87 – Aleksandra Kuc (II A LO)
4,80 – Daria Ratajczak (II A LO)
4,77 – Patrycja Rybicka (I LO)
Jednak podsumowując całe półrocze należy podliczyć nie tylko średnie osób, ale również klas, a zatem:
I LO – 3,97
II A LO – 3,93
II B LO – 3,73
III A LO - 3,47 / III B LO – 3,39 I T – 3,19
II T – 3,05
III T – 3,05
IV T – 3,20
I A ZSZ – 3,39
I B ZSZ – 3,14
II A ZSZ – 3,13
II B ZSZ – 2,95
III A ZSZ - 3,70
III B ZSZ - 3,44
Rozmowa z Magdaleną Kutajczyk, prymuską szkoły ze średnią 5,27 :
1. 5,27 to wysoki wynik jeżeli chodzi o Liceum, jesteś więc zadowolona z takiej średniej?
Oczywiście, że jestem zadowolona. Troszkę się zdziwiłam, ale bardzo się cieszę.
2. Jak dojść do takiego wyniku?
Szczerze mówiąc… nie mam pojęcia. Trzeba się po prostu uczyć.
3. Jakie masz założenia na kolejne pół roku?
Nie mam żadnych, żyję chwilą. Myślę, że dam sobie trochę wolnego.
4. Czy masz jakieś porady dla innych, jakaś motywacja?
Trzeba po prostu poświęcić trochę czasu na naukę. Motywacją jest to, że dostając dobre oceny mamy czyste sumienie i jesteśmy z siebie zadowoleni – to zależy od człowieka i jego ambicji.
Marcin Rudzki
Źródło foto: p. Dorota Hul
Poważny wypadek polskiego kierowcy wyścigowego F1
Jeszcze przed sezonem wyścigów F1 Robert Kubica uległ poważnemu wypadkowi, który może zadecydować o jego dalszej karierze.
Sport
Robert Kubica biorący udział we włoskim rajdzie Ronde di Andora mial wypadek na torze. Na 6 km odcinka auto prowadzone przez Kubicę wypadło z trasy i uderzyło przy dużej prędkości w mur kościoła w miejscowości Testico.
Obecnie przebywa w szpitalu Santa Corona w Pietra Ligure gdzie jest pod bacznym okiem lekarzy, którzy robią wszystko co mogą , by pomóc polskiemu zawodnikowi. Dzisiaj już wiemy, że Robert Kubica wraca do zdrowia. Zapowiedział,że jeszcze w tym sezonie zobaczymy go na torze. Przypomnijmy - Robert Kubica w 2005 roku zdobył tytuł mistrzowski w cyklu World Series by Renault.Od sezonu 2006 startuje w wyścigach Formuły 1. Od sezonu 2010 reprezentuje zespół Renault F1.
Życzymy powrotu do zdrowia i trzymamy kciuki , aby jak najszybciej powrócił do tego , co kocha.
Alicja Gussmann
Źródło foto: www.eurosport.pl
VIII sesja MRPS pod znakiem porozumień! Wydanie RZEP Styczeń - Luty `11 przygotowali:
A na koniec...
Młodzieżowa Rada Powiatu Sztumskiego na poprzedniej sesji postanowiła podpisać porozzumienie między Młodzieżową Radą Miejską Gminy Dzierzgoń oraz Młodzieżową Radą Gminy Sztum. Podpisanie dokumentów ma na celu wspólne działanie pomiędzy radami organizaując imprezy czy podejmując patronat. "Miejmy nadzieję, że współpraca bęzie owocna" - powiedział Dariusz Browrczyk, opiekum dzierzgońskiej rady. My również mamy taką nadzieję, mówią radni. Na poprzedniej sesji, która odbyła się 11 lutego zostało również uchwalone po licznych dyskusjach oficjalne logo, które można obejrzeć na stronie www.powiatsztumski.pl w podstronie MRPS. Radni oraz goście, w tym przedstawiciele Młodzieżowej Rady Miasta Malbork, mogli wysłuchać i obejrzeć prezentację Przewodniczącego MRPS Krystiana Zdziennickiego na temat działaności rady przez rok, gdyż dokładnie rok temu, 11 luego odbyła się pierwsza, inauguracyjna sesja Rady Powiatu, o czym informowaliśmy. Działalność Rady przez ostatni rok jest imponująca, miejmy nadzieję, że radni dalej będą tak dzielnie i solidnie działać na rzecz młodzieży z całego terenu powiatu sztumskiego.
Marcin Rudzki
Źródło foto: www.dzierzgon.pl Marcin Rudzki - redaktor naczelny, skład i łamanie
Martyna Maczyszyn - zastępca redaktora naczelnego
Magdalena Bujalska - dziennikarz
Alicja Gussmann - dziennikarz
Justyna Ignalewska - uczennica II B LO
Patrycja Karol - dziennikarz
Małgorzata Kraft - korekta, opiekun gazetki
Paweł Lange - dziennikarz, foto
Karolina Lewandowska - uczennica II B LO
Natalia Mosiewicz - dziennikarz
KM - opowiadanie
Rzep - szkolny nieregularnik
Zespół Szkół im. Cypriana Kamila Norwida
ul. Zawadzkiego 15 82-440 Dzierzgoń
www.mam.media.pl/rzep