Тэставае паведамленьне - трэба паставіць flash player








W NUMERZE:

Słówko od redaktora Minęły dwa miesiące odkąd ostatni raz waszym oczom ukazała się nowa "Zszywka". Zapewne wiele się w tym czasie wydarzyło: sprawdziany, kartkówki, odpowiadanie przy tablicy itp. Czyli normalne zakończenie półrocza. Tymczasem w powietrzu zaczyna unosić się zapach dwutygodniowej wolności. Jednak zanim każdy z was ruszy do swobodnego leniuchowania zapraszam do przeczytania styczniowego numeru "Zszywki" Podczas czytania kolejnego artykułu z serii: "Moje hobby" zaczyna działać wyobraźnia, zaś kubeczki smakowe szaleją. Nasi dziennikarze poruszyli też tematy bardziej poważne i nurtujące nas wszystkich: „Strój uczniowski – równi i równiejsi”, „Samookaleczenie”, czy też „Dodatkowy wf”. Oczywiście znajdzie się też recenzja książki „Pozłacana rybka”, zaś dla osób poszukujących humoru zostały przygotowane „Ciekawostki” i „Humor zeszytów szkolnych”. W nowym numerze można też ujrzeć rysunki i pierwszą odsłonę bloga na papierze. Zachęcam wszystkich do wysyłania tego typu prac do naszej redakcji. Życzę miłego czytania: Redaktor Zszywki Luiza Radziszewska

"Strój uczniowski" 3 "Dodatkowy wf" 4 "Zbiotowa 5 odpowiedzialność" "Szacunek dla cudzego hobby" 6-7 "Moje hobby" 9 "Tylko nikomy nie mów!" 10 "Gdzie ci mężczyźni? 11-12 "Samookaleczanie" 13 "Starsze rodzeństwo - wady i zalety bycia młodszym" 14 "Muzyka a osobowość" 15 "Humor z zeszytów szkolnych" 17 "Galeria autorska" 18 "Blogomania" 19 "Recenzja" 20 "Temat bliski, czyli nasze rówieśniczki" 21 "Szkoła Dialogu" 22 Strój uczniowski



równi i równiejsi Większość uczniów naszej szkoły zauważyła, że pojawił się problem z przestrzeganiem regulaminu dotyczącego stroju uczniowskiego. Dla większości prawo szkolne jest ważne, ale niektórzy mają problem z jego zrozumieniem. Wnioskując po zachowaniu i ubiorze tych osób, stwierdzamy, że nie przestrzegają one prawa i obowiązujących zasad. Chcą wyróżniać się poprzez odmienny strój, np. leginsy czy krótką spódniczkę lub bluzki z dużym dekoltem. Najczęściej ten problem pojawia się wśród dziewczyn, które pragną zwrócić na siebie uwagę innych uczniów. Jednak ich wywyższanie się nie jest tolerowane przez społeczność szkolną. Mimo uwag zwracanych przez pracowników gimnazjum powtarza się to monotonnie. Zastanawiamy się, czy te uczennice są odpowiednio karane. Za nieodpowiedni ubiór miały grozić przymusowe powroty do domu w celu zmiany stroju lub noszenie fartuszków od pani Gosi. Inną sprawą jest noszenie "lżejszych” ubrań w miesiącach letnich, gdy w salach jest gorąco. Noszenie długich spodni staje się uciążliwe i niewygodne zarówno dla dziewczyn jak i chłopców, wtedy przyjemnie by było nałożyć np. krótsze spodenki. U jednych jest to  zauważane i przesadnie krytykowane, a u innych ignorowane. Zabronione jest także chłopcom chodzenie w spodnich tzw. hawajkach, które nie mają odpowiedniej długości. Powinniśmy mieć świadomość, że niektórych gimnazjalistów nie stać na wymagane spodenki za kolano. Naszym zdaniem uczniowie powinni nosić to, na co ich stać, a nie kupować ubrania dostosowane do wymagań pracowników szkoły. Regulamin jest dostępny dla wszystkich i powinien być znany uczniom jak i nauczycielom. Pracownicy powinni pamiętać o potrzebach gimnazjalistów dotyczących wygodnego i dostosowanego do pogody ubioru, ale i uczniowie nie powinni przesadnie nadużywać zaufania starszych. Dodatkowy wf
Dodatkowy wf jest obowiązkowy dla każdego z nas. Często lubimy na niego chodzić, gdyż urozmaica codzienne lekcje. Możemy sami wybrać dyscyplinę, na którą chcemy uczęszczać. Jednak niektórym sprawia trudność np.: granie w koszykówkę przez cały rok.


Są różne powody, chociażby to, że dyscyplina, którą wybraliśmy, nas męczy czy nudzi. Wielu uczniów wybiera zajęcia, z którymi wcześniej się nie spotkali, ze zwykłej ciekawości, ale po kilku miesiącach okazuje się, że zupełnie ich nie satysfakcjonują. W takim przypadku powinna być możliwa zmiana rodzaju zajęć fakultatywnych i to bez zbędnych trudności, np.: pisania podania do dyrektora szkoły. Poza tym powinno się dostosować ilość miejsc do liczby uczniów chętnych na daną dyscyplinę. To niesprawiedliwe, jeśli nie możemy robić tego, co lubimy tylko dlatego, że ktoś zapisał się przed nami. Pamiętacie, jak w zeszłym roku wypełnialiśmy karty dotyczące wyboru zajęć fakultatywnych? Wybieraliśmy dyscyplinę i zaznaczaliśmy poziom zaawansowania. Jednak niczemu to nie posłużyło- okazuje się, że poziom na dodatkowym wychowaniu fizycznym jest za wysoki bądź za niski. W pierwszym przypadku jesteśmy traktowani jak najgorsi. Wybierają nas jako ostatnich do drużyny, jeśli w grze coś nie idzie, obwinia się o to nas. Wtedy wf dodatkowy nie jest przyjemnością, lecz wręcz przeciwnie- przykrym obowiązkiem. Za to, jeśli jesteśmy bardziej zaawansowani niż reszta grupy, także nie daje nam to satysfakcji. Denerwuje nas to,  że młodsze bądź mniej utalentowane osoby przerywają ciąg zajęć, nie nadążają, spowalniają całą grupę. Wtedy wybucha konflikt. W takim razie rozsądnym rozwiązaniem byłoby rozdzielenie większych grup na zajęciach na bardziej zaawansowanych i mniej zaawansowanych. Kolejnym problemem są godziny dodatkowego wychowania fizycznego. Teoretycznie pierwsze klasy muszą chodzić na 45 minut zajęć. Jednak w praktyce zdarza się, że pierwszaki są zmuszone do uczęszczania na 2 godziny zajęć, tak jak drugie i trzecie klasy. Po drugie, często zdarza się, że uczniom nie pasuje pora zajęć, np.: uczniowie dojeżdżający są zależni od autobusów- jeśli zajęcia są zbyt późno, nie mają jak wrócić do domu. Ponadto, od tego roku nauczyciele nie biorą pod uwagę usprawiedliwień za nieobecności. Nawet jeśli ktoś jest chory albo ma ważną sprawę i tak obniży mu to frekwencję. Jest to krzywdzące dla uczniów. Sądzimy, że system obowiązujący w tamtym roku, tzn. uwzględnianie usprawiedliwień za wf fakultatywny, powinien obowiązywać także teraz. Poza tym oceniana powinna być przede wszystkim aktywność na zajęciach, zaangażowanie, a nie tylko obecność. Tak więc, pomimo wielu pozytywów, wf dodatkowy kryje w sobie kilka wad. Naszym zdaniem powinno się je naprawić, aby sport kojarzył się uczniom z przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Zbiorowa



odpowiedzialność Szkoła. Miejsce wielu spotkań, w którym dorośli dzielą młodzież na grupy. Klasy są bardziej zgrane lub mniej, czasami się dogadują, a czasami nie mogą dojść do porozumienia. Uczniowie są różni. Jedni spokojni, drudzy nie. Jedni chcą się uczyć, a innym na tym nie zależy. Czasami między nim są spory, wtedy trudno się im dogadać. Wszystkie klasy u nas zazwyczaj trzymają się razem. Wygłupiają się, rozmawiają, śmieją się, ale zdarzają się też sytuacje, że razem coś przeskrobią. Wtedy cała klasa ponosi odpowiedzialność, ale zdarzają się sytuacje, że parę osób, albo jedna coś złego przeskrobie. Nauczyciele najpierw starają się coś z tym zrobić, ale raczej przystają na zbiorową odpowiedzialność. Nie zawsze patrzą na innych uczniów, czy są winni czy nie, tylko chcą jak najszybciej rozwiązać problem, żeby móc dalej prowadzić lekcjć. Naszym zdaniem zbiorowa odpowiedzialność nie jest dobrym rozwiązaniem. Każdy uczeń chyba myśli tak samo. Za jedną osobę nie powinno się pisać kartkówki, czy zostawać po lekcjach. Uwagi dla całej klasy nie są też dobrym sposobem, ponieważ niektóre takie sprawy są rozwiązywane potem między uczniami ( np. za pomocą przemocy). Nauczyciel powinien porozmawiać z uczniami, wyjaśnić zamieszanie i dojść do porozumienia z winnym. Jeżeli taki się nie znajdzie, po prostu spróbować wyjaśnić sprawę innym sposobem, ale nie winić całej klasy. Magdalena Kolesińska Gabrysia Bielenia Układy międzyklasowe
"Powodem niechęci klasowej są osoby wredne, rywalizacja w "Super Klasie", lepsze stopnie."


Układy międzyklasowe - co to takiego? Można pomyśleć, że takie rzeczy zdarzają się tylko w amerykańskich filmach. Występują one również i w polskich szkołach, a my jesteśmy jedną z nich. Niechęć, bluźnierstwa, obrażanie, to jedynie cząstka z tego, co mówią sobie klasy. Owszem zdarzają się wyjątki, że klasa przyjaźni się z inna klasa, lecz nie zawsze tak jest. Powodem niechęci klasowej są osoby wredne, rywalizacja w "Super Klasie", lepsze stopnie, nauczyciele. Tak, to prowadzi do złych układów. Czasami wycieczki szkolne zbliżają do siebie osoby, ale jak mamy się zakolegować z osobą, która jest z tej "gorszej" klasy. To są nasze uprzedzenia. To  że "cała" klasa jest wredna, nie oznacza, że wszyscy są tacy. Zauważyłam jedno, iż najgorsze układy mają pierwszaczki i trzecie klasy. Nie wiem, może to łączy się z uprzedzeniami z podstawówki, może konkretne osoby nas obrażały i teraz nie wierzymy, że mogą się zmienić. Ale zapamiętajcie jedno: LUDZIE SIĘ ZMIENIAJĄ! Może czas pozbyć się stereotypów o danej osobie i dać jej szansę? Może ta osoba zrozumiała swój błąd i chce przeprosić, a my jej na to nie pozwalamy swoim żalem? Może, może... No właśnie, może warto w końcu zastanowić się nad swoim zachowaniem i je zmienić. ZŁYM UKŁADOM MIĘDZYKLASOWYM MÓWMY NIE! Iza Żukowska Szacunek dla cudzego hobby
"Często robimy coś z takim zapałem, że zapominamy o całym świecie. Dlaczego? Ponieważ to lubimy i czujemy dzięki temu satysfakcję, nawet jeśli ma to być pokonanie kolejnego potwora, stworzonego z tekstury i skryptów, pojawiającego się na monitorze. "


Pewnie każda z osób, które to czytają, posiada jakieś hobby. Od grania w gry komputerowe, przez oglądanie kucyków Pony, po zbieranie butelek od boskiego napoju, znanego powszechnie pod nazwą Frugo. Przynosi to ulgę i pozwala oderwać się od rzeczywistości. Często robimy coś z takim zapałem, że zapominamy o całym świecie. Dlaczego? Ponieważ to lubimy i czujemy dzięki temu satysfakcję, nawet jeśli ma to być pokonanie kolejnego potwora stworzonego z tekstury i skryptów, pojawiającego się na monitorze. Czasem decydujemy się na większy projekt, pozwalający nam się wykazać. To nie może być byle co  przecież chcemy stworzyć jedyny w swoim rodzaju pokaz naszego talentu. Zaczynamy się starać, poświęcamy temu coraz więcej czasu. Zwykłe zainteresowanie przeradza się w prawdziwą pasję, która pochłania niemal bez reszty cały wolny czas. Poprzez wiele wyrzeczeń udaje się osiągnąć cel, który sam w sobie daje radość, ale gdyby tak pokazać to innym?



Pochwała z ust kogoś, kogo znamy, daje jeszcze więcej szczęścia. Niestety, nie zawsze można ją usłyszeć. Tak oto przechodzimy do właściwej części tego artykułu, a co nim jest? Otóż kompletny brak zainteresowania otoczenia tym, co stworzyliśmy. Dla przykładu można wziąć aktora, który ma zagrać w sztuce teatralnej. Musi on nauczyć się całej gamy rzeczy. Począwszy od tekstu, a skończywszy na odpowiednim poruszaniu się po scenie. Wydaje się to proste, lecz w rzeczywistości kosztuje wiele energii i przede wszystkim wolnego czasu. A teraz załóżmy, że oto nadszedł dzień premiery, świała reflektorów kłują nas po oczach, kostium uwiera w przeróżnych miejscach, ale dzielnie staramy się wczuć w postać. Niestety okazuje się, że tego właśnie dnia publika nie dopisała, jawnie okazuje brak zainteresowania odgrywanym przedstawieniem. Człowiek odczuwa żal i całkowicie opada z sił. Oczywiście można podać wiele innych przykładów, ot choćby wspomnianego w pierwszym akapicie kolekcjonera butelek po Frugo. Żadne hobby nie jest gorsze od innego i mniej ważne. Nawet jeśli ktoś zbiera kamyki, to chce usłuszeć pochwałę z cudzych ust, ponieważ jest to dla niego bardzo ważne. Dlatego może czasem warto się zastanowić w jaki sposób odnosimy się do pasji naszych kolegów i koleżanek. Skąd możemy wiedzieć ile to dla niech znaczy, a tym bardziej ile czasu temu poświęcili. Wcale nie trzeba wykrzywiać ust w sztucznym uśmiechu, czasem wystarczy zwykłe zainteresowanie i uszanowanie stworzonej rzeczy. Luiza Moje hobby



"Nazywam się Tomasz Stankiewicz, mam 13 lat i uwielbiam piec ciasta, ciasteczka oraz torty. Początkowo, mając 7 lat, pomagałem mamie. Mając 10 lat już tworzyłem własna wypieki!" Bardzo lubię święta nie tylko z powodu prezentów, ale także atmosfery świątecznej, która panuje w moim domu, czyli pieczenie wielu ciast, siedzenie do drugiej w nocy i nieprzespane noce. Zawsze mnie korci, żeby coś upiec. Tym, którzy nie wiedzą, co robić w wolnym czasie, zamiast spać przed telewizorem lub siedzieć przed komputerem radzę upiec jakieś ciasto raz na tydzień. Oglądać program Ewy Wachowicz i spisać przepis, tak jak ja to robiłem często, ponieważ są one dosyć proste i pyszne. Przy wypiekach należy mieć też odrobinę szczęścia. Należy pamiętać, że kucharzem może być każdy, nie wątpić w siebie. "Każdemu musi się kiedyś nie udać”. Dobrze jest, kiedy ktoś sprawdza lub ulepsza przepis, a polega to na tym, że pierwszy raz robi się zgodnie z przepisem, potem stwierdza, czego można dodać więcej a czego mniej. Każdą masę należy dobrze mieszać lub ugnieść, w przypadku masy do mieszania w misce nie należy ruszać jej gwałtownie, ale delikatnie wkładać do piekarnika, zwłaszcza przy drożdżówce. Moim największym marzeniem jest bycie ciastkarzem a najbardziej właścicielem sklepu z ciastami, tortami itp. w Wasilkowie lub Białymstoku, ale zastanawiam się też nad innymi miejscami. Smacznego! Gratulujemy i życzymy sukcesów. Redakcja



Tylko nikomu nie mów – na pewno są to znajome słowa, często używane w pseudo przyjaźni. Powinniśmy uważać, komu powierzamy swoje tajemnice. Prawdziwego przyjaciela nie trzeba prosić o dyskrecję, ponieważ mamy pewność, że ją zachowa. Nie mając pewności, czy ktoś jest naszym przyjacielem, nie powinniśmy powierzać mu naszych sekretów. Jeśli ktoś powierza nam swoje tajemnice, powinniśmy mimo wszystko zachować je jedynie dla siebie. Znaczy to, że osoba podzieliła się z nami sekretami, gdyż darzy nas głębokim zaufaniem. Z racji tego musimy zdać sobie sprawę z tego, jak wielki czulibyśmy zawód, gdyby to nasze sekrety poznali inni ludzie. Na miano prawdziwego przyjaciela musimy sobie zasłużyć, pierwszym krokiem do tego jest umiejętność zachowania dyskrecji. Słowa „Tylko nikomu nie mów” często traktowane są jako zachęta dla nieodpowiedniej osoby do wyjawienia sekretów innym. Ostaszewska Pamela Joanna Zasowska Gdzie ci mężczyźni?
Gdzież się ci rycerze podziali, cóż cnót dam swych bronić winni, przed zmorą i stworem wszelakim?


„Gdzie ci mężczyźni”- czy topos rycerskości współcześnie stracił na znaczeniu?! Gdy pewnego razu w ,,Mam Talent” zabrzmiał głos jedenastoletniej Agaty Wietrzyckiej „Gdzie ci mężczyźni?”, całej Polsce opadły klapki z oczu. Tak więc pytamy: Gdzie są nasi rycerze, którzy powinni bronić cnót dam?! Właśnie dziś nadszedł czas na poruszenie tego globalnego problemu. Od dawien dawna wiadomo, że nie przypadkiem powstał hit Big Cyca „Facet to świnia”. Niestety, na dzień dzisiejszy większość mężczyzn jest wierną kopią niesławnego Ferdynanda Kiepskiego. Nie potrafią okazywać swoich uczuć, są niewierni, fałszywi, nie mają ani krzty męskości i ogłady towarzyskiej. Kobiety jawią się dla nich jako trybik służący wyłącznie do zaspokojenia przyziemnych potrzeb facetów. W naszym środowisku mamy do czynienia z chłopakami, których jedynym celem jest granie w piłkarzyki na przerwach czy siedzenie przed komputerem, co jest ich swoistą samorealizacją.

Jeśli chcecie okazać nam sympatię, to są na to normalne sposoby. Gimnazjalistki

Żaden z nich nie wpadłby na pomysł, aby zanieść ukochanej dziewczynie torbę do klasy lub otworzyć przed nią drzwi. Współcześni młodzi mężczyźni okazują swoim sympatiom miłość poprzez ciąganie ich za włosy, związywanie plecaków, szturchanie i robienie na złość. Czy tak powinni zachowywać się prawdziwi dżentelmeni? Powinni być uprzejmi i kulturalni, a nie chamscy. Najprostszym sposobem na uszczęśliwienie dziewczyny jest szczere uczucie. Przez swoją niewiedzę o dziewczynach, możecie je bardzo zranić i skrzywdzić. Drodzy chłopacy, apelujemy! Oczekujemy od Was niebanalnego poczucia humoru i miłych chwil spędzonych razem. Moglibyście poświęcać nam trochę więcej czasu i uwagi. Przecież prawie żadna z nas nie żąda od Was pereł, czy szlachetnych kamieni. Pamiętajcie, dziewczyny ucieszą się nawet z drobnego upominku. My również mamy uczucia! Samookaleczenie

"Samooka– leczenie się polega na świado– mym zadawaniu sobie bólu fizycznego, aby stłumić ból psychiczny."

Coraz częściej jesteśmy świadkami samookaleczania. Co to takiego? Samookaleczenie polega na świadomym zadawaniu sobie bólu fizycznego, aby stłumić ból psychiczny. Najczęściej wykonywanym okaleczaniem jest cięcie się. Przykładami jest też wyrywanie sobie włosów, nakłuwanie i przebijania ciała igłami, przypalanie i przypiekanie ogniem np. świeczką, wycinanie fragmentów skóry… Efektem jest stanie w kolejce do apteki po bandaże, maści na rozjaśnienie blizn w wielkim napięciu, czy ktoś nie odkryje sekretu. Dlaczego inni się okaleczają? To bardzo dobre pytanie. Robią to, ponieważ mają wiele problemów i nie radzą sobie z nimi. Częste kłótnie w domu, zerwanie z dziewczyną/chłopakiem, problemy w szkole, brak akceptacji przez środowisko, w którym żyjemy – to jedne z powodów takiego zachowania. Takie osoby są wycieńczone psychicznie i właśnie zadają sobie ból, który stłumi ból psychiczny. Niestety, takie zachowania są uzależniające, wprowadzają w nałóg. Pokrzywdzeni myślą, że to jedyny ratunek, sposób, żeby na chwilę zapomnieć o świecie i swoich problemach. Niestety takie zachowania najczęściej kończą się samobójstwem. Takie osoby myślą, że nikt się nimi nie interesuje, nie chce pomóc. Ale jest inaczej. Pracownicy szkoły, rodzina i przyjaciele – to osoby, które mogą rozwiązać problem samookaleczania. Niestety, większość nie mówi o swoich problemach bliskim, aby nie narażać się na pośmiewisko i sztuczny tłum wokół siebie. Znam kilka osób, które się tną, nawet ja sama kiedyś tego spróbowałam, ale skończyło się na jednym razie. Teraz mam szpecące blizny na nadgarstku. Ale teraz wiem, że to było głupie. Staram się wytłumaczyć tym osobom, że istnieje inny sposób, aby zapomnieć o problemach. Można się np. spotykać z przyjaciółmi, poświęcać hobby itd. Jeśli spotkasz osobę, która preferuje tego typu zachowanie, postaraj się jej pomoc, ale zachowaj dyskrecję. Ona nie chce, żeby wszyscy się nią nagle zainteresowali, tak jak mną i nie jest mi z tym wcale dobrze. Im szybciej się wyleczy, tym lepiej, ponieważ myśl o samobójstwie posuwa się małymi kroczkami… Kolesińska Joanna 1F Starsze rodzeństwo – wady i zalety bycia młodszym
"Starsze rodzeństwo jest sprytne – raz, dwa zrobi z Ciebie sługę."


Wady • Wszystko jest dzielone na pół- długo poczekasz na własny pokój; • Starsze rodzeństwo jest sprytne – raz, dwa zrobi z Ciebie sługę; • Kłótnie. I to sporo – dogadać się bez zwiększonej liczby decybeli to jak podróż na Księżyc; • Nieważne o ile jesteś młodszy – obowiązki będą takie same; • Nie masz swobody nawet we własnym domu – ciągle będą się „przewijać” znajomi twojego rodzeństwa, oczywiście Ty będziesz siedzieć w innym pokoju; • Starsi zawsze mają pierwszeństwo..; • Nie masz swoich rzeczy – starsze rodzeństwo kieruje się zasadą: „Co Twoje to i moje”, szkoda tylko, że nie na odwrót…: Zalety • Masz kogo się poradzić w jakiejkolwiek sprawie, która przyjdzie Ci do głowy; • W zimne, deszczowe dni, chociaż także w te słoneczne, nie dopadnie Cię nuda – możesz spędzić czas z rodzeństwem; • Rodzeństwo to nie koleżanka lub kolega z wycieczki – będzie z Tobą do końca życia, nieważne, jak potoczy się Twoje życie; Ale chociaż wady liczebnością przerastają zalety, to sądzę, że swoją wagą zalety zdobywają pierwsze miejsce wysoko na szczycie, podczas gdy ich konkurent ledwie sięga kostek. Sądzę też, że starsze rodzeństwo – choć nie zawsze tak fajne - zasługuje na nasz szacunek. Nie wyobrażam sobie życia bez mojej siostry ( chociaż kłócimy się 24/7) i wiem, że zawsze bez względu na wszystko–mogę na nią liczyć. Ceri Muzyka a osobowość
"Słuchanie klasyki nie dodaje punktów IQ, a gdyby każdy metal był satanistą, powinniśmy zacząć realnie obawiać się o swoje koty."


Muzyka istnieje od wieków. Towarzyszy głównie  różnym ceremoniom religijnym, zarówno w prehistorii, jak i później, w średniowieczu. Jako forma rozrywki rozwinęła się dopiero później. Obecnie mamy do wyboru multum gatunków muzycznych. Pomiędzy nimi istnieje jeszcze więcej różnic. Przykładowo: jak tu porównywać muzykę klasyczną i heavy metal? To dwa całkowicie odmienne światy. W takim momencie nasuwa się pytanie, czy to  czego słuchamy, ma na nas jakikolwiek wpływ? Dlaczego jedne utwory podobają nam się, a inne nie? Ma na to wpływ nasza osobowość? Panująca moda? Społeczeństwo? To wszystko zależy od osoby: jeden zwróci uwagę na melodię, inny na tekst, a kolejny, czy ostatnio puścili tę piosenkę w MTV. Zwykle też lepiej dogadują się ludzie słuchający podobnej muzyki. Związane są też z tym pewne stereotypy. Osoba słuchająca metalu to prawie na pewno satanista. Fan klasyki zwykle jest kujonem. A dziewczyna słuchająca popu (i jeszcze, choćby przypadkiem, mająca na sobie coś różowego) to barbie czy pokemon. I pewnie jeszcze kompletna idiotka, tak na marginesie. Taki sposób myślenia jest niezwykle błędny i krzywdzący. Muzyki popularnej słucha wiele osób. W tej grupie znajdą się na pewno ludzie inteligentni bardziej, jak i mniej. Słuchanie klasyki nie dodaje punktów IQ, a gdyby każdy metal był satanistą, powinniśmy zacząć realnie obawiać się o swoje koty. Przypadki potwierdzające stereotypy są zwykle nieliczne. Jednakże można zauważyć pewne powiązania pomiędzy muzyką, której słucha dana osoba, a jej osobowością. Na przykład, udowodniono, iż fani opery są trzy razy bardziej skłonni do popełnienia samobójstwa. Dzieje się tak przez skłonność do dramatyzmu. Podsumowując: sam gatunek nie wywołuje cech osobowości - to osobowość i inne czynniki mają wpływ na słuchaną muzykę, nie odwrotnie. Gabriela Siemińska Czy wiesz, że Gabi wie to, czego ty nie wiesz?
Połowa z wszystkich napadów na bank ma miejsce w piątek!


1. Adiutant oficera angielskiej Gwardii Jej Wysokości Królowej Elżbiety II ma zakaz przyglądania się małżonce przełożonego. 2. Barofobia to lęk przed grawitacją. 3. Astrobiologia to nauka o istnieniu i rozwoju życia na innych ciałach niebieskich. 4. Połowa z wszystkich napadów na bank ma miejsce w piątek. 5. W czasie II wojny światowej Amerykanie próbowali trenować nietoperze do zrzucania bomb. 6. Olympus Mons, wznosząca się na wysokość 27 km na powierzchni Marsa, jest najwyższą znaną górą w naszym Układzie Słonecznym. 7. Karaluch bez głowy żyje przez 9 dni, zanim umrze z głodu. 8. Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny. 9. W Tanzanii istnieje limit długości włosów - maksimum 36 cm. 10. Jednym ołówkiem możesz narysować linię o długości około 50 kilometrów. Humor z zeszytów szkolnych :)
•Kobieta miała mały pokoik na gruszce, w którym wychowywała sześcioro dzieci. • Mam przeczytać książkę pt.,,Opił w rosole" • Mówi, że nie umie mówić.


• Prus chcąc scharakteryzować Ślimaka, uwypuklił mu żonę. • Kopernik był akrobatą, bo napisał dzieło o obrotach. • Karczmy przy drogach były budowane po to, że gdy koń się zmęczył, to zajeżdżał do nich, zjadł, wypił, przespał się trochę i wyruszał znów w drogę. • Obrazowo pokazał, gdzie ptaki mają cycki. • W średniowieczu było wiele gangów, na przykład Wolfgang. • Jan Kochanowski pisał fraszki, bo mu córka umarła. • Pierwszy człowiek na ziemi nie czuł się samotny, bo nie umiał liczyć. • W Australii dotkliwie odczuwa się brak rąk do pracy i dlatego jest mały przyrost naturalny • Kogut był własnością Marka, który piał codziennie na pobudkę. • Jednym z nałogów szlacheckich w XVIII wieku było pijaństwo, któremu Krasicki poświęcił wiele czasu i wysiłku. • Wallenrod dał znak Aldonie, że już nie żyje. • Ślimak rozmawiał z ziemią ludzkim głosem.

Galeria autorska

Blogomania



"Skrzypienie serca" Czym jest tak naprawdę cierpienie? Wydaje mi się, że znam jego smak. A co jeśli to jedynie jego niewielka część? Boję się. Z każdą chwilą, z kolejną myślą strach narasta. Mam to ciągnąć dalej? Dobrze, lecz nie wiem, jak to się skończy. Dam sobie jakoś radę. Wiem to. Ile razy już musiałam się zbierać po tym, co mnie spotkało. Szkoda, że to wszystko wraca. To przykre, że mimo tego, co robię, mimo tego jak się staram igły smutku nadal są wbijane w moje serce. Błagam, niech nie nadejdzie ta chwila, kiedy to właśnie ono na każde, nawet najmniejsze uczucie, odpowie cichym i chłodnym skrzypieniem... *** Nadzieja gaśnie z każda chwilą. Wiarę kruszy gorzki ból. Ostatnie tchnienia szczęścia zamierają w bezruchu. Słowa tracą swój czar. Nic nie jest jak dawniej. Odchodzisz, ciągnąc za sobą moją bezradną duszę. Cherry



Bohaterką książki jest szesnastoletnia Alicja. Opowiada ona o swoim życiu. O tym, że jako dziecko miała szczęśliwą rodzinę i była bardzo rozpieszczoną jedynaczką. Potem rodzice się rozstali, a jej świat legł w gruzach. Musiała przyzwyczaić się do nowej rodziny ojca i do przyrodniego brata, którego nazywała jaszczurką. A do tego doszły jeszcze wakacyjne perypetie uczuciowe. Ale życie szykowało jej już następną niespodziankę. Kiedy wróciła z wakacji, okazało się, że są jeszcze większe nieszczęścia niż rozwód rodziców i przyrodnie rodzeństwo. Jeżeli chcecie wiedzieć, czy Alicja poradziła sobie z następnymi zmianami w swoim życiu, koniecznie przeczytajcie tę książkę – warto. Justa



Temat bliski, czyli nasze rówieśniczki Do napisania tego artykułu zainspirował mnie tekst zamieszczony w ostatnim wydaniu Zszywki napisany przez "Gimnazjalistkę". Nie do końca zgadzam się z jej zdaniem, więc postanowiłam wyrazić moje zdanie na ten temat. Uważam, że prawdą jest to, iż jedna osoba może zniszczyć klasę, to prawda, ale jej działania mają często wpływ nie tylko na najbliższych rówieśników, ale także na całą szkołę. W każdej klasie jest ktoś, kto dobrze się uczy, jest wysportowany albo uzdolniony plastycznie i zawsze jest ktoś, kto powie coś niespecjalnie miłego na jej temat. Myślę, że ZAZDROŚĆ to za mocne słowo w tym wypadku, są to drobne zaczepki lub próba zwrócenia na siebie uwagi, ale nie zawsze jest to wywołane zazdrością. Plotki są to wyssane z palca historyjki, jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś takim w moim otoczeniu, zawsze są to opowieści oparte na konkretnych przykładach. Jeżeli ktoś był na pierwszej dyskotece w tym roku, dobrze wie, o czym mówię. Pewnie przyciągnęła waszą uwagę pewna osoba, która później wywołała niezłe zamieszanie w swojej klasie, skłócając ją ze sobą i próbując wybić się na sam szczyt klasy. Uważam, że jeśli piszemy, to powinniśmy pisać prawdę nie tylko na temat innych, ale także siebie.
I miejsce naszych koleżanek w projekcie "Szkoła Dialogu" to niezwykły sukces.


Szkoła Dialogu Styczeń to niezwykle szczęśliwy miesiąć dla 20 uczennic naszego Gimnazjum. Zajęły one I miejsce w ogólnopolskim projekcie pilotowanym przez Forum Dialogu Między Narodami w Warszawie. Jednak, aby wygrać z ponad 800 uczniami z 32 szkół z całej Polski, musiały się mocno napracować. Przez dwa miesiące przygotowywały "Wycieczkę śladami wasilkowskich Żydów". Na ten niezwykły spacer zaprosiły zaprosiły mieszkańców naszej miejscowaości 19 listopada zeszłego roku, czyli w 70 rocznicę zagłady wasilkowskich Żydów. Sprawozdaniem z wycieczki był przygotowany przez młodzież film, który tak zachwycił jury, że przyznało uczennicom I miejsce. Gratulujemy sukcesu. Redakcja



Sukcesy sportowe podsumowanie semestru W 1 semestrze lekkoatleci reprezentowali nasze Gimnazjum w: Gimnazjadzie powiatu białostockiego w indywidualnych biegach przełajowych - 27.09.2011r. Supraśl Dąbrowska Julia 1000m. Kluz Ewelina 1000m. Gimnazjadzie grupy południowej w indywidualnych biegach przełajowych - 13.10.2011r. Supraśl Dąbrowska Julia 1000m. - 4miejsce Kluz Ewelina 1000m. - 1miejsce Gimnazjadzie Województwa Podlaskiego w indywidualnych biegach przełajowych - 22.10.2011r. Bałystok Dąbrowska Julia 1000m. - 12miejsce - Kluz Ewelina 1000m - 15 - miejsce Dąbrowska Julia sztafeta 4x100m. - 4miejsce Kluz Ewelina Owczarczuk Marta Biegańska Karolina Kluz Gerard 100m. i 300m. Halowych zawodach lekkoatletycznych - 30.12.2011r. Szkoła Mistrzostwa Sportowego Białystok Biegańska Karolina 60m. Owczarczuk Marta 60m. Dąbrowska Julia 60m. Kluz Gerard 60m. Następne zawody gimnazjady odbędą się w maju do których przygotowujemy się na treningach. Gimnazjadzie grupy południowej w lidze lekkoatletycznej - 05.10.2011r. MOSiR Białystok Dąbrowska Julia 100m. - 1miejsce Sawicka Paulina 100m. - 22miejsce Żakowska Magdalena 100mpł. - 2miejsce Kundziewicz Gabriela 100mpł. - 4miejsce Biegańska Karolina 300m. - 1miejsce Kluz Ewelina 300m. - 4miejsce Owczarczuk Marta 300m. - 9miejsce Sakowicz Natalia 600m. - 8miejsce Klejna Natalia 600m. - 13miejsce Petrykowska Gabriela 600m. - 17miejsce Redakcja



Współpracownicy: Kasia Ozorowska Magdalena Kolesińska Gabrysia Bielenia Ostaszewska Pamela Joanna Zasowska Tomasz Stankiewicz Kolesińska Joanna Gabriele Petrykowska Kornelia Mikołajewska Patrycja Fiedosiuk Ula Barchanowicz Marta Banel Sylwia Jacewicz